Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

a



Furia wygrywa Oaks
i kontynuuje zwycięską passę










Rozstrzygnięcie gonitwy o Nagrodę Liry (Oaks) nie zaskoczyło nikogo zgromadzonego na torze w minioną, niezwykle upalną niedzielę.
W dystansie spokojne tempo dyktowała Ravie des Bournais, jednak osłabła jeszcze przed wyjściem na prostą. Zaraz po zakręcie próbowała zaatakować Mona Kerbili, która w Derby okazała się najlepsza spośród klaczy. Szybko jednak przy kanacie na prowadzenie wysunęła się faworyzowana, niepokonana w pięciu dotychczasowych startach, Furia i stopniowo zaczęła zwiększać przewagę nad przeciwniczkami. Za jej plecami pasjonujący finisz oddała Almenar, która jeszcze na początku prostej znajdowała się na końcu stawki. Szeroko poprowadzona przez córkę trenera Adama Wyrzyka - Joannę klacz powoli zmniejszała dystans do Furii, ale nie miała szans jej zagrozić. Córka ogiera Campanologist osiągnęła celownik z przewagą dwóch długości nad Almenar. Trzecie i czwarte miejsca zajęły klacze z Wrocławia - Opuncja i Tagra.

Furia trenowana jest przez córkę właścicieli klaczy i uznanych hodowców, Annę Zielińską. Dla pani Anny jest to pierwszy tak znaczący sukces w krótkiej, bo trwającej dopiero dwa lata, karierze trenerskiej.
Dla dżokeja Aleksandra Reznikova, dosiadającego zwycięskiej Furii, było to trzecie zwycięstwo tego dnia. Gonitwę wcześniej wygrał on Derby Arabskie na niepokonanej klaczy Shannon Queen.
Drugie miejsce Almenar jest pozytywnym akcentem dla polskiej hodowli, a także i dla samych Państwa Zielińskich - Andrzeja, Ryszarda, Joanny i Kamili, na których padokach we wczesnym okresie życia zdobywczyni drugiego miejsca przebywała wraz z matką.
Niestety, czas gonitwy - 2’33,5”(27,8-30,2-31,3-32,0-32,2) na torze lekko elastycznym (2,8) należy uznać za przeciętny.
Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu Furii, serdecznie gratulujemy!


DERBY 2017







Bush Brave królem Toru


Nagrodę Derby, objętą patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polski, w niesamowitym stylu wygrał ogier Bush Brave, należący do ścisłego grona faworytów.
Przez większą część wyścigu dość mocnym tempem prowadził Largo Forte, liderujący dla Velnelisa, który galopował kilka długości za nim. Dalej biegła kolejna pomagająca sobie para - Invincible Gunner i Bush Brave. Kolejność ta pozostawała w zasadzie niezmienna aż do zakrętu. Po wyjściu na prostą zaatakował Velnelis, próbując przy kanacie oddalić się od rywali. Za chwilę jednak finiszujący środkiem toru Bush Brave nie pozostawił reszcie stawki złudzeń. Ogier, delikatnie poproszony przez dżokeja Tomáša Lukáška, dosłownie wystrzelił do przodu i zaczął powiększać swoją przewagę nad przeciwnikami. Można bezsprzecznie powiedzieć, iż był to spektakl jednego aktora. Gniady ogier, kupiony na aukcji w Irlandii za 1800 euro, zdeklasował bowiem rywali, wygrywając z przewagą 10 długości. Zwycięstwo w Derby z podobną przewagą odnotował w ostatnich latach tylko niezapomniany ogier Intens, który w 2011 roku po kopnym torze zwyciężył o 11 długości.
Za plecami Bush Brave'a i Velnelisa, którzy wypracowali sobie bezpieczną przewagę, doszło do niemałej sensacji. Na trzecie miejsce finiszował bowiem ogier Kurier, który jest trenowany we Wrocławiu przez Michała Borkowskiego. Na marginesie możemy dodać, że jest to dla naszej redakcji niezwykle miły akcent w tegorocznym Derby, gdyż Kurier jest synem pełnej siostry klaczy Kioto, która kiedyś należała do współwłasności zespołu Tower Racing. Warto też dodać, że gość z Wrocławia jako jedyny obronił honor polskiej hodowli, plasując się najwyżej pomiędzy rywalami z zagranicy. Przykry jest jednak fakt, że praktykant dżokejski Aslan Kardanov uderzył ogiera aż 11 razy, za co została mu zawieszona licencja jeździecka od 26 lipca do 2 sierpnia.
Czwarte miejsce, zdobyte przez Largo Forte, również mocno zaskoczyło kibiców i znawców, gdyż ogier liderował dla Velnelisa i niewielu spodziewałoby się, że będzie się liczył w walce o czołowe miejsca.
Piąta przybiegła jedna z trzech klaczy w stawce - Mona Kerbili.
Warto zauważyć, że spośród 3 koni Adama Wyrzyka, które wzięły udział w tym prestiżowym biegu, wszystkie znalazły się na płatnych miejscach (na 2 m. Velnelis, na 4 m. Largo Forte, na 5 m. Mona Kerbili).
Nie można również nie zwrócić uwagi na fakt, iż dżokej Tomáš Lukášek przez ostatnich siedem lat, wygrał Derby na Służewcu aż cztery razy (2011 - Intens, 2014 - Greek Sphere, 2016 - Caccini, 2017 - Bush Brave). Ten fakt, jak i wiele innych sukcesów odniesionych na naszym torze (w tym zwycięstwo na Caccinim w poprzedzającej Derby gonitwie o Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego), jest tylko kolejnym dowodem na to, jak skutecznym i utalentowanym jeźdźcem jest gość z Czech, który już niemal zadomowił się w weekendy wyścigowe na warszawskim Służewcu.
Zwycięskiego Busha Brave’a udekorował na padoku błękitną derką i wstęgą europoseł Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Właściciel Pan Dariusz Jaskólski wraz z rodziną nie posiadali się z radości i wzruszenia, gdy odbierali nagrody i pozowali do zdjęć ze swoim zwycięskim pupilem. Prawdziwa duma i szczęście biły również od trenera Wojciecha Olkowskiego, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w Derby w karierze.

Całej ekipie Bush Brave'a - od trenera, właścicieli, dżokeja, aż po jeźdźców treningowych i pomocników stajennych, serdecznie gratulujemy, gdyż na ten wspaniały sukces złożyła się praca wielu ludzi, także tych, którym po zwycięstwie nie przypisuje się zasług. Gratulujemy też oczywiście samemu Bush Brave'owi, chociaż uważamy, że od zbędnych, niewiele znaczących dla niego słów, wolałby on garść marchewek.


2400 m: 2’31,2”(25,9-29,6-31,6-32,4-31,7).
Styl: bardzo łatwo.
Odległości: 10 – 6 – 2 – 2 – 2 1/2 – 1 1/4 – 1 – 2 1/2 – 1 1/4 – szyja – 3/4 – 9 – 1/2 – 2 – 5 – 14.
Stan toru: elastyczny (3,6).

Nagroda Prezesa Totalizatora Sportowego
Zwycięstwo wyrwane na ostatnim metrze



Niesamowitym widowiskiem zakończył się jeden z najważniejszych biegów dla koni starszych o Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego (dawniej Prezesa Rady Ministrów), rozgrywanym na dystansie 2600 metrów.
Przeciętnym tempem poprowadził dzielny Hard Work, którego domeną są krótsze dystanse. Za nim spokojnie galopował Caccini i nieustannie pilnująca go Silvera. Po wyjściu na prostą lider osłabł, a na czoło wysunęła się Silvera, starając się uciec Cacciniemu. Rozpoczęła się pasjonująca walka, której zaciętość zaskoczyła niejednego kibica i znawcę. Piękna klacz nie odpuszczała bowiem naciskającemu ją, niepokonanemu od dwóch lat na Służewcu Cacciniemu, udawadniając po raz kolejny, że uroda nie jest jej jedynym atutem. Znajdująca się w niebywałej formie i posiadająca olbrzymi potencjał Silvera walczyła bowiem aż do samego celownika. Caccini, mocno wysyłany przez dżokeja Tomáša Lukáška dosłownie wyrwał jej zwycięstwo na ostatnich metrach, a raczej centymetrach, pokonując klacz w samym "słupie" o krótki łeb. Dosiadający Silvery dżokej Szczepan Mazur tak zatracił się w pasjonującym pojedynku, że po gonitwie został przez Komisję Techniczną ukarany karą finansową za nadużycie bata. Uderzył on Silverę 10 razy, a przypominamy, że dozwolona liczba uderzeń palcatem na prostej wynosi 6.
Trzeci za walczącą parą uplasował się Neo, lecz stracił do niej aż 8 długości. Pokonał on o pół długości Height of Beauty, która dobiegła na celownik jako czwarta.
Caccini, którego niezmienne trenuje Adam Wyrzyk, a własnością w jego udziałach dzielą się bracia Andrzej i Ryszard Zieliński, został udekorowany przez prezesa Totalizatora Sportowego Olgierda Cieślika w towarzystwie prezesa PKWK Tomasza Chalimoniuka i dyrektora toru Włodzimierza Bąkowskiego.
Zarówno zwycięskiej ekipie Cacciniego, jak i pokonanej w boju drużynie dzielnej Silvery serdecznie gratulujemy!


2600 m: 2’47.0”(8,2-32,6-32,2-31,9-31,6-30,5).
Styl: w walce.
Odległości: k.łeb – 8 – 1/2 – 2 1/2 – 1/2 – 1 3/4.





Nagrody Soliny i Iwna 2017


Faworyci ulegli koniom liczonym
w dalszej kolejności

Trzy tygodnie przed Derby dla folblutów rozegrano dwa najważniejsze sprawdziany dla klaczy i ogierów.

Nagrodę Soliny wygrała nieco lekceważona przez typerów i graczy, wymieniana w dalszej kolejności klacz Greshnitsia w treningu Janusza Kozłowskiego, dosiadana przez dż. Aleksandra Reznikova. Faworytka Mona Kerbili niosła 3 kg więcej od rywalek i umiarkowanym tempem prowadziła wyścig. Na drugim i trzecim miejscu galopowały Greshnitsia i Almenar, które na ostatniej prostej zmusiły Monę Kerbili do większego wysiłku. Ostatecznie zwyciężyła Greshnitsia, a na drugim miejscu uplasowała się Almenar, pokonując o krótki łeb faworyzowaną Monę Kerbili. Czwarta była Theskyisnotlimit, piąta Shantaram.
Czas gonitwy 2’21,0”na torze 3,3 należy uznać za przeciętny, ćwiartki - 14,5-32,4-32,5-31,4-30,2.
Greshnitsia jest hodowli i własności Pana V. Timoshenko.


W gonitwie o Nagrodę Iwna (kat. A) rozgrywanej na dystansie 2200 m w tym roku wystąpiły same ogiery.
Zwyciężył piękny skarogniady Velnelis, który prowadził solidnym tempem niemal od początku wyścigu, a pod jego koniec utrzymał bezpieczną przewagę dwóch długości na celowniku. Trenerem ogiera jest Adam Wyrzyk, hodowcą Hyde Park Stud, właścicielem UAB Žirgo Startas, a z zaufaniem do umiejętności swojego konia poprowadził go dż. M. Abik. Trzeci na mecie zameldował się Jules’s Dream, a czwarty mocno liczony przez kibiców półbrat Intensa, Incognito.
Faworytem ostatniego sprawdzianu przed Derby był zwycięzca Nagrody Rulera - Bush Brave, choć wyścigowi znawcy mieli wątpliwości co do tego, czy ogier poradzi sobie z dłuższym o 600 m dystansem. Choć ogier nie odnósł zwycięstwa, rozwiał on wątpliwości kibiców co do swoich predyspozycji dystansowych. Jak przystało na konia klasowego zameldował się w "porządku", tracąc do Velnelisa 2 długości i oddając efektowny finisz na końcowej prostej. Dla fanów dzielnego "Busha" pociechą jest służewieckie porzekadło, iż Derby rzadko wygrywa koń, który zwycięża w Nagrodzie Iwna.
Kompletnie zawiódł swoich licznych zwolenników Polish Spirit, zajmując 5 m i tracąc do zwycięskiego Velnelisa 8 i 3/4 długości. Czas gonitwy można uznać za dobry 2’17,3” na torze 3,0, ćwiartki 15,9-31,4-30,9-29,3-29,8. Warto zauważyć, że był on lepszy od czasu klaczy w Nagrodzie Soliny rozgrywanej dzień wcześniej o 3,7 s, a gorszy od rekordu Tantala z 2015 r (2'14.7") o 2,6 sekund.
Zwycięzcom gratulujemy i życzymy powodzenia w boju o Błekitną Wstęgę.






Nagroda Rulera 2017
Bush Brave nie zawiódł oczekiwań


Zimowy faworyt na Derby pokazał, iż nie ma zamiaru ustępować nikomu pola i wciąż zgłasza aspiracje do tytułu najlepszego konia swojego rocznika.
Gniady ogier Bush Brave, dosiadany przez dawno nie widzianego na Służewcu dżokeja Tomasa Lukaska, łatwo wygrał Pierwszą Koronę - Nagrodę Rulera, rozgrywaną na dystansie 1600 metrów.
Wyścig prowadził Mourtajez, ale już na prostej oczywiste było, iż nie wytrzyma własnego tempa. Bush Brave wyłonił się z pola i jak natchniony galop w stronę mety po zwycięstwo. Wygrał łatwo, o 3 długości. Za jego plecami rozgrywała się pasjonująca walka o drugie miejsce, którą wygrał brat niesamowitego Intensa, Konia Roku 2011 - Incognito. Nieznacznie przegrał z nim Blue Cannoisseur i triumfator Nagrody Strzegomia - Velnelis. Decydowała fotokomórka.
Czas wynosił 1’37,2 (7,9-30,2-29,4-29,7) na torze elastycznym w skali 3,3.
Przypominamy, że Bush Brave potrzebuje jeszcze zwycięstwa w Derby i St Leger, by zyskać tytuł konia Trójkoronowanego.
Syn Bushrangera trenowany jest przez Wojciecha Olkowskiego i należy do D. Jaskólskiego.
Serdecznie gratulujemy zwycięzcom!







Nagroda Wiosenna
dla Mony Kerbili


Polski odpowiednik 2000 Guineas - Nagrodę Wiosenną, rozrywaną na dystansie 1600 metrów, wygrała klacz Mona Kerbili. Spokojnie prowadzona w dystansie przez dżokeja Michala Abika bez większych trudności wyprzedziła Jagienkę i Shantaram. Gonitwa rozegrana została w przyzwoitym tempie. Czas: 1'38,2''(7,8-29,8-29,2-31,4).
Gniada córka ogiera No Risk At All trenowana jest przez Adama Wyrzyka, którego podopieczni bardzo udanie rozpoczęli sezon. Stanowi współwłasność swojego trenera oraz Aldony Kozak i Wandy Raszyńskiej.
Gratulacje dla zwycięzców!




W pierwszą niedzielę sezonu
ostatni okazali się pierwszymi


5-letni ogier Bowie, znajdujący się w treningu Adama Wyrzyka i dosiadany przez skutecznie jeżdżącego dżokeja Michala Abika łatwo wygrał pierwszą gonitwę rozpoczynającego się sezonu - Nagrodę Dandolo (Hancidap Otwarcia). Prowadzący od startu kasztan nie dał szans Szametowi, który pod amazonką Darią Pantchev próbował naciskać go na prostej finiszowej. Z przewagą 1,5 długości osiągnął celownik na pierwszym miejscu. Właścicielem ogiera jest M. Biały.
Warto zauważyć, że Bowie tydzień temu w Hoppegarten otworzył sezon występem w gonitwie rangi Listed, w której przybiegł ostatni w sporym odstępie.
Analogicznym zwycięstwem zakończył się wyścig o Memoriał Tomasza Dula. Trenowany i należący do Michała Borkowskiego we Wrocławiu Kurier wygrał w walce z podopiecznym trenera Janikowskiego - ogierem Magnetic. Dosiadany dziś przez praktykanta dżokejskiego Aslana Kardanova Kurier na początku kwietnia w Hoppegarten w wyścigu niskiej rangi ukończył wyścig 13 długości za przedostatnim koniem.
Właścicielom zwycięskich ogierów serdecznie gratulujemy i życzymy osiągania podobnych sukcesów jak w kraju za granicą.




STANÓWKI 2017


Przypominamy o uzupełnianiu danych w naszym katalogu ogierów czołowych. Stanówki rozpoczęły się, więc aktualna informacja jest dużym ułatwieniem dla zainteresowanych.

Pierwsza aktualizacja w katalogu dotyczy ogiera Needhams Fort. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

Needhams Fort >>

PIERWSI TEGOROCZNI GOŚCIE
W GALERII MŁODYCH FOLBLUTÓW




zobacz w galerii >>


Witamy córkę Zazou i Badawah, która otwiera nową stronę Galerii w 2017 roku. Zapraszamy do obejrzenia pierwszych fotek i filmu video oraz zachęcamy Was do przysyłania własnych materiałów.



Jako drugi - z pewnym opóźnieniem - pojawia się w Galerii Młodych Folblutów syn Kardinale i Tempelwachtera o znanym miłośnikom seriali telewizyjnych imieniu Kapitan Kloss.

zobacz w galerii >>

KSIĘGI STADNE W TOWER-RACING


W ramach uaktualniania naszych baz danych uzupełniliśmy kariery hodowlane klaczy o porody i krycia w 2015 r. Zapraszamy do korzystania.

Wielka Warszawska 2016


Derbista Caccini pokonał wielkiego faworyta Va Banka



Pasmo sukcesów wielkiego faworyta Wielkiej Warszawskiej, Va Banka, przerwał tegoroczny derbista, Caccini.
Va Bank po raz pierwszy zaznał goryczy porażki, gdyż w swoich 12 startach był niepokonany. Trzynasty start w karierze okazał się dla niego pechowy. W dodatkowym terminie wycofano Adanero, zapisanego do pomocy faworytowi.
W mało licznej stawce, zaledwie 6 koni (po wycofaniu Adanero) nie było chętnego do poprowadzenia wyścigu. Ciężar liderowania skromnego peletonu koni wziął na siebie Caccini. Dżokej Tomas Lukasek, znając swojego podopiecznego poprowadził go równym i spokojnym tempem przez ok. 1600 m (9,3-34,9-34,7-34), wiedząc, że na dystansie 2600 m w stawce 6 koni, raczej nikt nie pokusi się o wyjście na prowadzenie. Za Caccinim biegły na przemian ogier Newerly i klacz Height of Beauty. Va Bank galopował na 4 pozycji. Przed wyjściem na ostatnią prostą podopieczny trenera Janikowskiego przesunął się na trzecią pozycję. Na ostatni kilometrze dżokej Lukasek dosiadający Cacciniego podręcił tempo, ćwiartki to 29,6 i 29,0, co dało sprinterski wynik 0'58,6" na 1000 m. Va Banka na zakręcie wyrzuciło dość szeroko, ale w połowie prostej zrównał się z Caccinim i spróbował podjąć walkę. Jednak derbista odparł atak i nie dał sobie odebrać pierwszeństwa. Wygrał o 1/2 długości przed wielkim faworytem.
To nie była jedyna sensacja w tym wyścigu, gdyż trzecie miejsce, dwie długości za Va Bankiem, zajęła klacz Height of Beauty, a czwarty o długość za klaczą był ogier Newerly . Nie zaistniała w tym wyścigu oaksistka Iron Belle i ogier Tantal, który dwukrotnie w swojej karierze plasował się na drugim miejscu za Va Bankiem.
Czas gonitwy jest słabszy od rekordu toru Intensa na tym dystansie o 11,2 sekundy.
Caccini jest własnością trenera Adama Wyrzyka i braci Andrzeja i Ryszarda Zielińskich. Trenuje go trener Adam Wyrzyk, a do zwycięstwa poprowadził bardzo skuteczny na Służewcu, dżokej Tomas Lukasek.
Całej ekipie z teamu Cacciniego gratulujemy.




ST LEGER
Adam Wyrzyk - trójkoronowany na Służewcu!


Dziś rozegrano trzeci klasyk w sezonie, w którym spotkały się konie trzyletnie ze starszymi.
St. Leger jest tzw.trzecią koroną po Rulera i Derby, rozgrywaną na dystansie 2800 m. W tym roku trójkoronowany jest nie koń, a trener.
Adam Wyrzyk, szkolący swoich podopiecznych w podwarszawskiej Podbieli, wygrał Nagrodę Rulera koniem Bronisław, Derby koniem Caccini, a St. Leger mało liczonym Dusigroszem.
Do jednej z najstarszych gonitw w historii wyścigów, zapisano tylko pięć koni.
Faworytem był biegający na wysokim poziomie, trenowanym we Wrocławiu ogier Newerly.
Trener Walicki zapisał do wyścigu dwóch swoich podopiecznych: Tantala i Masterpowera. Tragiczny wypadek, który wydarzył się rano w stajni Korab kosztował życie Masterpowera, więc do wyścigu przystąpiły tylko 4 konie.
Trzylatki reprezentowały dwa ogiery - Langfuhr i Dusigrosz, które niosły 6 kg mniej od starszych Newerlego i Tantala.
Wydawało się, że w tak nielicznej stawce, nie powinno być niespodzianek, a jedanak...
Dusigrosz poprowadził niespiesznym tempem. Ćwiartki w dystansie przypominały ćwiartki najlepszych arabów, z bardzo szybką ostatnią ćwiartką - 21,5-32,4-34,5-34,0-30,6-29,0. Czas gonitwy: 3'02.0''na torze lekkim w skali 2,4 był gorszy od rekordu toru Intensa na tym dystansie o 8,2 sekundy.
Stare służewieckie powiedzenie mówi, że Rulera wygrywa koń najszybszy, Derby - najszcześliwszy, a St. Leger - najlepszy.
Trudno nazwać Dusigrosza koniem najlepszym, gdyż dotychczas jego wyniki nie były oszałamiające: zajął szóste miejsce w Memoriale Jerzego Jednaszewskiego, ósme w Derby i wygrał jeden wyścig III gr. trzy tygodnie temu.
Jednak w czasie gonitwy Dusigroszowi starczyło sił na utrzymanie pozycji, pokonanie ostatniej ćwiartki w 29 sekund i wygranie pewnie o trzy długości przed faworyzowanym Newerlym. Trzeci, przegrywając o szyję do Newerlego był Tantal, a czwarty ze stratą półtorej długości do Tantala zameldował się francuski Langfuhr.
Dusigrosz jest hodowli francuskiej, własności Pana M. Białego, trenuje go Adam Wyrzyk, a dosiadał jeździec stajenny, Michał Abik.
Całej ekipie, która doprowadziła Dusigrosza do wygranej, gratulujemy.










BADEN-BADEN
VA BANK NADAL NIEPOKONANY!


Dla niektórych sensacyjne, dla innych nie, 12 zwycięstwo w swojej karierze odniósł niepokonany Va Bank. Nie byłoby w tym nic dziwnego, już przyzwyczailiśmy się do sukcesów ogiera, gdyby nie to, że był to start zagranicą w Baden Baden, gdzie zmierzył się z końmi z wyższej półki.
Od początku starty Va Banka są bardzo starannie planowane, koń menażowany jest wzorowo. Irlandzki wierzchowiec kupiony za kilka tysięcy euro nie zaznał goryczy porażki, wygrywając w Polsce najważniejsze wyścigi i będąc koniem trójkoronowanym, miał spróbować swoich sił zagranicą dopiero w wieku 4 lat.
Wybrano dla niego na początek wyścig G3 w Niemczech na 2000 m, Preis der Sparkassen Finanzgruppe.
Va Bank wyruszył w podróż już we wtorek, przenocował w Strzegomiu, po czym w środę popołudniu dojechał do Baden-Baden. Miał dwa dni na regenerację po podróży.
Dziś o godzinie 17.20 na warszawskim Służewcu w dżokejce przy bufecie u Patrycji Siwoni zgromadziliśmy się w kilkadziesiąt osób w oczekiwaniu na gonitwę. Napięcie rosło z minuty na minutę. Nerwy potęgował fakt, że inny koń kopnął Va Banka przed start maszyną. Wreszcie start, Va Bank był prowadzony w środku 9-konnej stawki. Tor wydał się trudny, trochę pod górę, dziwne zakręty, chyba krótsza prosta niż u nas. Na tej prostej finiszowej Va Bank nie miał przejścia, gdy w końcu je znalazł włączył "5 bieg", przez kilka chwil walczył z faworytem Potemkinem, by przed słupem oddalić się od rywala na 1 1/2 długości. Reszta koni została w tyle. Młody dżokej, Martin Seidl wiwatował już przed metą - wiedział, że wygra.
To co działo się w tzw. "dżokejce" trudno opisać. W kuluminacyjnym momencie wrzawa i hałas były porównywalne z hukiem na lotnisku. Po wyścigu większość kibiców miała łzy w oczach. Zabrzmiał nawet Mazurek Dąbrowskiego i emocje jeszcze długo nie opadały.
Wszyscy czuli dumę i radość, przez momernt Va Bank był własnością nas wszystkich.
Nasz koń, w polskim treningu dawno nie świecił triumfu w tak prestiżowym wyścigu.
Należy dodać, że rywali miał bardzo wymagajacych, a GAG najniższy, gdyż u nas inaczej oblicza się handicap koni.
Wielkie gratulacje dla wszystkich - samego Va Banka, trenera Macieja Janikowskiego, właścicieli wierzchowca - panów Zienkiewicza i Abdrakhmanova oraz ekipy, która przyczyniła się do sukcesów tego wspaniałego konia.
Czas gonitwy - 2'04"89.


OAKS 2016
IRON BELLE
ZWYCIĘŻCZYNI URODZONA W PURPURZE


Najważniejszy sprawdzian dla trzyletnich klaczy, wyścig o Nagrodę Liry (Oaks), wygrała trenowana przez Krzysztofa Ziemiańskiego, dosiadana przez dżokeja Martina Srneca, córka derbistki i oaksistki z 2010 roku Infamii oraz niemieckigo derbisty Belenusa, Iron Belle.
Hodowczynią i właścicelką Iron Belle jest Pani Joanna Traka. Oakssitka była drugą faworytką w końskim totalizatorze.
Jej rywalka, Best Line, poprowadziła stawkę 11 klaczy, ale dość szybko zmieniły ją druga podopieczna trenera Ziemiańskiego, Pianoforte i klacz Mura. Best Line trzymała się w ścisłej czołówce na 2-3 miejscu. Niedaleko niej biegła Iron Belle.
Przed wejściem w ostatni zakręt i na końcową prostą, dżokej Tomas Lukasek wyszedł z Best Line na prowadzenie i usiłował uciec czołówce. W połowie prostej jednak Iron Belle wyprzedziła rywalkę, a z końca stawki rozpędziła się trenowana przez Małgorzatę Fabiańską i prowadzona na końcu stawki Francaise, która zajęła drugie miejsce. Na trzecim miejscu uplasowała się trenowana przez Andrzeja Walickiego Silvera, a dopiero czwarta ze stratą 3 długości do zwyciężczyni była Best Line.
Czas gonitwy w wyścigu klaczy na derbowym dystansie był lepszy o 2,1 s na torze elastycznym w skali 3,6 w porównaniu do czasu jaki uzyskał derbista Caccini na torze 3,3.
Dystans: 2400 m. Czas: 2’32.1”(26,3-29,9-31,3-32,6-32,0).
Całej ekipie, która przyczyniła się do zwycięstwa klaczy, gratulujemy.






DERBY BEZ NIESPODZIANKI


Imiennik słynnego włoskiego kompozytora, Giulio Cacciniego, twórcy takich utworów jak Ave Maria i Euridice, gniady ogier francuskiej hodowli Caccini spełnił oczekiwania swoich właścicieli, trenera i publiczności.
Caccini został wyhodowany we Francji i zakupiony na aukcji roczniaków w Deauville. Początkowo był własności Pana Falby, ale ostatecznie odkupili go Andrzej i Ryszard Zielińscy oraz trener Adam Wyrzyk.
Do wyścigu o Nagrodę Iwna prowadzony był tzw. "boczną ścieżką" i nie brał udziału w najważniejszych sprawdzianach dla dwulatków oraz w milerskich wyścigach dla trzylatków na początku sezonu. Wygrał wyścig I gr. o Nagrodę Irandy, a później łatwo Nagrodę Iwna. Do Derby przystępował w roli pewnego faworyta, za jego zwycięstwo totalizator płacił 6.80 zł za 5.
Równym tempem poprowadziła leaderka Cacciniego, klacz Best Line. Kilka długości za nią, w czubie peletonu trzymały się og. Lebowski, og. Tebinio i klacz Invisible Red. Caccini był prowadzony przez dżokeja Thomasa Lukaska na końcu stawki. Na ostatnią prostą konie wbiegły szeroko, Caccini po zewnętrznej, najszerszym kołem. Na około 400 m przed metą ogier zdecydowanie wyprzedził stawkę i wysunął się na prowadzenie. Dzielnie drugiego miejsca broniła Best Line, ale wyprzedziły ją dwa ogiery - Lebowski i Design. Caccini wygrał łatwo o 3 długości przed Lebowskim, a Designa od drugiego na mecie dzieliło 3/4, zaś klacz Best Line straciła tego ostatniego długośc szyi. Piąte miejsce zdobyła klacz Invisible Red, a szóste og. Thorn. Odległości między drugim, a szóstym koniem były minimalne - 3/4 - szyja - szyja - 1/2 - szyja. Czas gonitwy na torze 3,3 można uznać za średni, a ćwiartki za umiarkowane - 2'34,2"(27,4-32,5-32,9-31,9-29,5).
Dla dżokeja Lukaska było to trzecie wygrane Derby na Służewcu po wygranej w 2011 r. na Intensie i w 2014 na klaczy Greek Sphere.
Dla trenera Adama Wyrzyka była to druga wygrana w Derby (2012 Natalie of Budysin), dla Panów Zielińskich - pierwsza.
Wszystkim współtwórcom cukcesu Cacciniego serdecznie gratulujemy.









PRÓBY PRZEDDERBOWE DLA KONI WYRZYKA I ZIEMIAŃSKIEGO

Nagroda Soliny


Nagrodę Soliny, dystansową próbę przed Derby dla klaczy, wygrała pewnie Iron Belle, córka derbistki i oaksistki Infamii z 2010 roku po nieodżałowanym Belenusie. Iron Belle to pierwszy przychówek Infamii. Trenuje ją jak i jej matkę, trener Krzysztof Ziemiański, a do zwycięstwa z wyczuciem i zaufaniem poprowadził czeski dżokej Martin Srnec, który również zwyciężał na Infamii.
Iron Belle w dystansie była prowadzona w środku stawki, ale w połowie prostej zaatakowała prowadzącą koleżankę stajenną Pianoforte oraz drugą w dystansie Best Line i pewnie wygrała o 1 3/4 dł. Trzecie i czwarte miejsce zajęły klacze trenowane we Wrocławiu: Zarra i Kapryśna.
Czas gonitwy był dobry - 2’18,1” przy ćwiartkach 15,0-32,0-32,0-29,2-29,9, ale o 1,5 sekundy gorszy od czasu ogierów w Nagrodzie Iwna.
Zwycięska klacz jest hodowli i własności Pani Joanny Traki.
Wszystkim, ktorzy przyczynili się do sukcesu Iron Belle, gratulujemy.




Nagroda Iwna

Ogier Caccini nie pozostawił złudzeń kibicom, pasjonatom i konkurencji czołówki trzylatków. Wygrał w imponującym stylu i w bardzo dobrym czasie próbę dystansową przed Derby - nagrodę stadniny Iwno.
Czas gonitwy był słabszy od rekordu toru Pillara na tym dystansie o 1,1 sekundy, ale styl zwycięstwa ukazał zapas jaki ten koń posiada. Dystans podyktował rzetelne tempo w trakcie gonitwy, a Caccini był prowadzony w środku nielicznej stawki. Po wyjściu na prostą finiszową długo nie mógł znaleźć przejścia, ale gdy jeździec znalazł lukę, wierzchowiec bez trudu oddalił się od rywali i niezagrożony pobiegł po pewne zwycięstwo. Niespodziankę w tym wyścigu sprawił drugi na mecie ogier Excalibur, który w dystansie był trzymany na końcu stawki. Przed finiszem trzecie miejsce faworyzowanemu Langfuhrowi odebrał ogier Thorn.
Caccini wyprzedził Excalibura o 5 długości, a ten ten ostatni Thorna o 2 1/2 długości, czwarty o nos za Thornem był francuski Langfuhr.
Francuskiej hodowli Caccini jest synem ogiera American Post od Courances po Simon du Desert, zakupiony jako roczniak przez rodzinę Państwa Zielińskich i trenera Adama Wyrzyka, trenowany przez swojego współwłaściciela. Dosiadał go na Służewcu Thomas Lukasek. Koń ma wstępny zapis do prestiżowej europejskiej gonitwy, Łuku Triumfalnego, rozgrywanej jesienią. Najbliższe plany startowe jego właścicieli to polskie derby, a kilka tygodni później G1 w Niemczech.

Całej ekipie, która przyczyniłą się do sukcesu Cacciniego, gratulujemy.











PIERWSZE WIOSENNE KLASYKI DLA TRZYLATKÓW


NAGRODA WIOSENNA
PIANOFORTE



Na starcie pierwszego klasyka dla trzyletnich klaczy - Nagrody Wiosennej, rozgrywanej na dystansie 1600 m, stanęło jedenaście koni, spośród których nie było zdecydowananej faworytki. Zaraz po starcie do przodu wyrwały Pianoforte wraz z Paradise Bay i przez jakiś czas walczyły o prowadzenie, co poskutkowało niezwykle mocną pełną ćwiartką (28,2 sek). W końcu jednak to kasztanowata podopieczna trenera Ziemiańskiego znalazła się na czele i galopowała na pierwszej pozycji aż do samego celownika. Na prostej finiszowej od pola rozpędzała się Salien, dla której był to dopiero drugi start w karierze (zadebiutowała w czerwcu, odnosząc przekonujące zwycięstwo). Córka Arcano nie była jednak w stanie dogonić Pianoforte, która mobilizowana przez francuskiego dżokeja Fabiena Lefebvre z przewagą 1,25 długości wbiegła na linię mety. Trzecie miejsce zajęła dość niespodziewanie Finalistka, a czwarta była Novelina. Najmocniej faworyzowana Cockney Blue nie liczyła się w walce o zwycięstwo.

NAGRODA RULERA
BRONISLAV



Pierwszą Koronę - Nagrodę Rulera, rozgrywaną na dystansie 1600 metrów, wygrał dość niespodziewanie kasztanowaty ogier Bronislav.
Podczas gdy w czubie peletonu od początku galopował Lagfuhr z Tebinio, Bronislav prowadzony był przez kandydata dżokejskiego Michała Abika na końcu stawki. Mocne pełne ćwiartki, w jakich konie przebiegły znaczą część dystansu (28,8-29,3) sprawiły, iż przyczajony z tyłu Bronislav kilkaset metrów przed metą zachował siły i oddał efektowny finisz polem, bijąc o szyję Langfuhra i o prawie dwie długości trzeciego na mecie Tebinio. Niespo- dziewanie na prostej osłabł Keep Smiling, którego szanse po zwycięstwie w Nagrodzie Strzegomia oceniano najwyżej spośród wszystkich koni.
Kasztanowatej maści Bronislav biegał bardzo dobrze jako dwulatek, zajmując m.in. drugie miejsce w Mokotowskiej za Tebinio oraz w Nagrodzie Namana za Langfuhrem.




Dla jednej z ostatnich córek Belenusa było to trzeci z kolei triumf. Trzy tygodnie temu wygrała ona Nagrodę Dżamajki, jednak wiele osób bagatelizowało jej sukces, motywując swój brak przekonania do klasy klaczy głównie słabym czasem wyścigu. Tym razem jednak Pianoforte nie pozostawiła złudzeń co do tego, że jest bardzo szybka i utalentowana - przebiegła 1600 metrów w czasie 1’38,9.
Wart podkreślenia jest również fakt, iż w pierwszej czwórce Nagrody Wiosennej znalazły się trzy klacze polskiej hodowli - w tym dwie trenowane przez Krzysztofa Ziemiańskiego.
Klacz jest własności Państwa Gorczyców - Roberta, Gabrieli i Karoliny.
Całej ekipie, która przyczyniła się do sukcesu kasztanki, serdecznie gratulujemy!






W tegorocznej edycji Nagrody Strzegomia zaliczył jednak słabszy występ, przybiegając na przedostatniej, czwartej pozycji. Trzeba jednak zaznaczyć, iż stracił on wtedy niespełna trzy długości do zwycięskiego Keep Smilinga. Niespodziewana wygrana ogiera przypieczętowana została świetnym czasem. Kasztan przebiegł 1600 metrów w 1'36.9, natomiast klacze dzień wcześniej w Nagrodzie Wiosennej pokonały ten dystans aż o dwie sekundy wolniej przy niemal identycznym stanie toru.
Trenowany przez A. Wyrzyka ogier, w którego imieniu nagrodę odbierał jego syn Michał, jest własności Agnieszki Marczak i Elwiry Krakowiak.
Całej ekipie serdecznie gratulujemy!






Powrót do treści | Wróć do menu głównego