Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

a





W niedzielę inauguracja
sezonu wyścigowego na Służewcu


Już w najbliższą niedzielę 22 kwietnia o 13.30 zainaugurowany zostanie 74. sezon, który w tym roku potrwa do 18 listopada. Podczas pierwszego dnia odbędzie się 8 gonitw, do których zgłoszono 61 koni. Tradycyjnie już przed pierwszą gonitwą, nim nad torem uniesie się słynne "Ruuuszyły...", widownia usłyszy przebój "Bomba w górę" w wykonaniu Jaremy Stępowskiego. Potem już uwaga publiczności skupi się na głównych aktorach, czyli koniach i dosiadających ich jeźdźcach.
Po zimowej przerwie na miłośników sportu królów czeka pierwszy z 54 pełnych sportowych emocji dni wyścigowych, które rozegrane zostaną na stołecznym Torze Służewiec.

Co nas czeka 22 kwietnia na Torze Służewiec?
Niedzielna wycieczka na służewiecki tor to znakomita okazja do spędzenia kilku chwili z dala od wielkomiejskiego zgiełku, gdzie można odpocząć, a równocześnie przeżyć sportowe emocje związane z rywalizacją dżokejów i koni na torze.
Z myślą o najmłodszych przygotowana została specjalna strefa, w której dzieci będą miały możliwość m.in. poskakać na minibungee, pojeździć kolejką, wziąć udział w warsztatach plastycznych czy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w fotobudce. W przerwie między pasjonującymi gonitwami na widzów czekać będzie także strefa gastronomiczna.
Tradycyjnie w pierwszym wyścigu o Nagrodę Dandolo - Handikap Otwarcia wystąpią 4-letnie i starsze folbluty. W siedmiokonnej stawce nie ma wyraźnego faworyta. Będzie to w dużej mierze wyścig amazonek, bo siedem zgłoszonych koni aż pięć dosiadać będą panie.
Interesująco zapowiada się bieg o Nagrodę Skowronka. Wydaje się, że gonitwa ma dwóch faworytów: siedmioletniego Salmana Al Khalediaha i czteroletniego Mohacza. Jednak nie można też lekceważyć z powodu sporej ulgi wagi dwóch czterolatków: Monthera Al Khalediaha oraz Purhiba.
W trzeciej gonitwie dnia o Nagrodę Generała Władysława Andersa zobaczymy aż 11 trzylatków. W licznej stawce wyróżniają się przede wszystkim te, które odniosły po jednym zwycięstwie w wieku dwóch lat, a więc Sileroy, Ragane i Królowa Ecosse.
W głównym wyścigu pierwszego dnia sezonu - Memoriale Tomasza Dula spotka się siedem trzylatków, z których każdy może się znaleźć w pierwszym derbowym zapisie.
Co nas czeka w Sezonie 2018?
Do najciekawszych wydarzeń Sezonu 2018 na pewno zaliczyć należy: Otwarcie Sezonu (22 kwietnia), Nagroda Wiosenna (19 maja), Nagrodę Rulera (20 maja), Derby Galę (1 lipca), Nagrodę Liry/Oaks (29 lipca), Dzień Arabski (12 sierpnia), Nagrodę St. Leger (26 sierpnia), Nagrodę Westminster Freundschaftpreis (2 września) oraz Wielką Warszawską (24 września).
Partnerem Głównym Sezonu 2018 została niemiecka firma z branży nieruchomości - Westminster Unternehmensgruppe. Firma posiada bogate doświadczenie sponsoringowe na rynku niemieckim. Wystarczy wspomnieć, że wspiera wyścigi konne na berlińskim torze Hoppegarten oraz m.in. klub piłkarski 1. FC Union Berlin.
Jak najlepiej dostać się w niedzielę na Tor?
Najprościej komunikacją miejską, m.in. jeżdżącym co kwadrans z pętli przy stacji Metro Wilanowska bezpośrednio na tor "wyścigowym" autobusem linii 300 lub jadącymi w kierunku Piaseczna autobusami linii 709, 715, 727, 739 (przystanek na żądanie "Wyścigi") oraz tramwajami: 4, 10 i 35 na pętlę Wyścigi, skąd trzeba przejść kładką do Alei Wyścigowej. Na Służewiec można również dojechać samochodem - wjazd od ulicy Puławskiej 266.
Bilety wstępu od 5 zł. Bilety do nabycia również na www.eventim.pl
Więcej informacji na www.torsluzewiec.pl

Z poważaniem
Sylwester Puczen
Rzecznik prasowy Toru Służewiec

ZWYCIĘZCY PIERWSZYCH GONITW POPRZEDNICH SEZONÓW

Już niedługo ponownie spotkamy się na Torze. Bomba pójdzie w górę i rozpocznie się nowy sezon. 79 lat temu, w 1939 roku, pierwszy sezon na Służewcu zainaugurował ogier Felsztyn - wygrał pierwszą gonitwę i przeszedł do historii Toru. Bardziej zaangażowani w wyścigi fani znają to końskie imię. A czy pamiętacie, który koń wygrał pierwszą gonitwę trzy, cztery czy pięć lat temu?
Niżej prezentujemy sylwetki pierwszych zwycięzców w sezonach 2008 - 2017. Dla przypomnienia ...

***

W tym roku o pierwsze zwycięstwo w sezonie walczyć będą:

INDIGO OCEAN, SZAMET, NOVITOR, NEO, SPASSKI, NIKUS I LARGO FORTE.

2008 r.  LORD OF THE DANCE

Lord of The Dance 2008.jpg

 

28.06.2008

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. III

1’41.7

 

kariera:

 

2007-2012

 startów:

34

zwycięstw:

4

2009 r.  SCINUS

scinus 2009.jpg

 

19.04.2009

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. I

1’52.50

 

kariera:

 

2006-2011

startów:

33

zwycięstw:

9

2010 r.  TEBI

tebi 2010.jpg

 

24.04.2010

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. I

1’51.3

 

kariera:

 

2008-2010

startów:

15

 zwycięstw:

5

 

2011 r.  ERAGON

eragon 2011.jpg

 

17.04.2011

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. II

2’11.9

 

kariera:

 

2010-2011

startów:

11

 zwycięstw:

2

2012 r.  SERENADE DU BETZ

serenade do betz 2012.jpg

 

15.04.2012

 

gonitwa:

 

2200 m

sulki

3’00

 

kariera:

 

2011-

startów:

69

zwycięstw:

15

2013 r.  INVISIBLE DUBAI

invisible dubai 2013.jpg

 

27.04.2013

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. II

1’52

 

kariera:

 

2010-2016

 startów:

45

 zwycięstw:

9

2014 r.  DUKE OF ZAMINDAR

duke of zamindar 2014.jpg

 

26.04.2014

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. I

1’54.9

 

kariera:

 

2013-2015

startów:

14

 zwycięstw:

4

 

2015 r.  TRAWERS

trawers 2015.jpg

 

19.04.2015

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. I

1’50

 

kariera:

 

2014-2015

 startów:

16

 zwycięstw:

5

2016 r.  NEVERLY

neverly 2016.jpg

 

17.04.2016

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. I

1’59.9

 

kariera:

 

2014-2016

 startów:

19

 zwycięstw:

5

 

2017 r.  BOWIE

bowie 2017.jpg

 

23.04.2017

 

gonitwa:

 

1800 m

kat. I

1’55.8

 

kariera:

 

2014-

 startów:

27

 zwycięstw:

6

 


GRAND PRESIDIUM


Zmieniliśmy informację o miejscu stacjonowania ogiera ( zobacz)

CACCINI
Witamy nowego ogiera w naszej bazie. ( zobacz)

Zbliża się okres stanówek. Prosimy właścicieli ogierów o zgłaszanie ew. zmian pod adres:
redakcja@tower-racing.pl.

Wielka Warszawska 2017


KRÓL ROCZNIKA ZNÓW POTWIERDZIŁ KLASĘ


Tegoroczna Wielka Warszawska zakończyła się bez niespodzianek, których zresztą nie oczekiwano. Skromnie obsadzona gonitwa, będąca najważniejszym sprawdzianem porównawczym w sezonie, padła łupem dzielnego Bush Brave'a, który w tym roku zdobył już Trzy Korony, wygrywając Nagrodę Rulera, Derby oraz St Leger.
Poprowadził Largo Forte, który konsekwentnie powiększał swoją przewagę nad pozostałymi czterema galopującymi w grupie końmi. Przy wyjściu na prostą jego przewaga sięgała kilku-kilkunastu długości. Wtedy to pogoń rozpoczął Bush Brave, który wysyłany przez dżokeja Tomaša Lukáška łatwo przyspieszył i zaczął niwelować straty. Po zrównaniu się ze słabnącym Largo Forte nie tylko wyprzedził go, ale powiększył przewagę, meldując się na celowniku 13 długości przed zmęczonym liderem gonitwy. Trzeci przybiegł Neo, a czwarty Velnelis, który nieznacznie pokonał jedyną klacz w stawce - Height of Beauty.
Należy nadmienić, że dżokej pozwolił Bush Brave'owi przez niemal połowę prostej biec swoim tempem. Ogier wygrał nie tylko bez użycia bata, ale i bez wydatnego posyłu, bowiem jego przewaga nad rywalami była tak olbrzymia, że jeździec uznał, iż nie ma sensu zmuszać go do większego wysiłku.



Irlandzki Bush Brave przez cały tegoroczny sezon dał mnóstwo radości zarówno swojemu trenerowi Wojciechowi Olkowskiemu, jak i właścicielom - Państwu Jaskólskim. Jednak - jak to na wyścigach bywa - ta radość mogła znaleźć swoje odbicie nie tylko w poczuciu triumfu i dumy, ale też w aspekcie materialnym. Kupiony na aukcji jako roczniak za 1800 euro (około 7700 złotych) syn Bushrangera zarobił już 415400 złotych, czyli prawie pół miliona!
Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu niewielkiego, acz walecznego ogiera serdecznie gratulujemy i wyrażamy nadzieję, że mądre i przemyślane menażowanie go w dalszej części kariery sprawi, iż długo jeszcze będziemy oglądać "Buszka" na torze.




Czas (2600 m): 2’54,0â?ł(6,7-33,3-32,3-32,8-33,4-35,5).
Odległości: 13 - 1 1/2 - 6 - szyja.
Styl: dowolnie.
Stan toru: mocno elastyczny (4,4)







Furia wygrywa Oaks
i kontynuuje zwycięską passę










Rozstrzygnięcie gonitwy o Nagrodę Liry (Oaks) nie zaskoczyło nikogo zgromadzonego na torze w minioną, niezwykle upalną niedzielę.
W dystansie spokojne tempo dyktowała Ravie des Bournais, jednak osłabła jeszcze przed wyjściem na prostą. Zaraz po zakręcie próbowała zaatakować Mona Kerbili, która w Derby okazała się najlepsza spośród klaczy. Szybko jednak przy kanacie na prowadzenie wysunęła się faworyzowana, niepokonana w pięciu dotychczasowych startach, Furia i stopniowo zaczęła zwiększać przewagę nad przeciwniczkami. Za jej plecami pasjonujący finisz oddała Almenar, która jeszcze na początku prostej znajdowała się na końcu stawki. Szeroko poprowadzona przez córkę trenera Adama Wyrzyka - Joannę klacz powoli zmniejszała dystans do Furii, ale nie miała szans jej zagrozić. Córka ogiera Campanologist osiągnęła celownik z przewagą dwóch długości nad Almenar. Trzecie i czwarte miejsca zajęły klacze z Wrocławia - Opuncja i Tagra.

Furia trenowana jest przez córkę właścicieli klaczy i uznanych hodowców, Annę Zielińską. Dla pani Anny jest to pierwszy tak znaczący sukces w krótkiej, bo trwającej dopiero dwa lata, karierze trenerskiej.
Dla dżokeja Aleksandra Reznikova, dosiadającego zwycięskiej Furii, było to trzecie zwycięstwo tego dnia. Gonitwę wcześniej wygrał on Derby Arabskie na niepokonanej klaczy Shannon Queen.
Drugie miejsce Almenar jest pozytywnym akcentem dla polskiej hodowli, a także i dla samych Państwa Zielińskich - Andrzeja, Ryszarda, Joanny i Kamili, na których padokach we wczesnym okresie życia zdobywczyni drugiego miejsca przebywała wraz z matką.
Niestety, czas gonitwy - 2’33,5”(27,8-30,2-31,3-32,0-32,2) na torze lekko elastycznym (2,8) należy uznać za przeciętny.
Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu Furii, serdecznie gratulujemy!


DERBY 2017







Bush Brave królem Toru


Nagrodę Derby, objętą patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polski, w niesamowitym stylu wygrał ogier Bush Brave, należący do ścisłego grona faworytów.
Przez większą część wyścigu dość mocnym tempem prowadził Largo Forte, liderujący dla Velnelisa, który galopował kilka długości za nim. Dalej biegła kolejna pomagająca sobie para - Invincible Gunner i Bush Brave. Kolejność ta pozostawała w zasadzie niezmienna aż do zakrętu. Po wyjściu na prostą zaatakował Velnelis, próbując przy kanacie oddalić się od rywali. Za chwilę jednak finiszujący środkiem toru Bush Brave nie pozostawił reszcie stawki złudzeń. Ogier, delikatnie poproszony przez dżokeja Tomáša Lukáška, dosłownie wystrzelił do przodu i zaczął powiększać swoją przewagę nad przeciwnikami. Można bezsprzecznie powiedzieć, iż był to spektakl jednego aktora. Gniady ogier, kupiony na aukcji w Irlandii za 1800 euro, zdeklasował bowiem rywali, wygrywając z przewagą 10 długości. Zwycięstwo w Derby z podobną przewagą odnotował w ostatnich latach tylko niezapomniany ogier Intens, który w 2011 roku po kopnym torze zwyciężył o 11 długości.
Za plecami Bush Brave'a i Velnelisa, którzy wypracowali sobie bezpieczną przewagę, doszło do niemałej sensacji. Na trzecie miejsce finiszował bowiem ogier Kurier, który jest trenowany we Wrocławiu przez Michała Borkowskiego. Na marginesie możemy dodać, że jest to dla naszej redakcji niezwykle miły akcent w tegorocznym Derby, gdyż Kurier jest synem pełnej siostry klaczy Kioto, która kiedyś należała do współwłasności zespołu Tower Racing. Warto też dodać, że gość z Wrocławia jako jedyny obronił honor polskiej hodowli, plasując się najwyżej pomiędzy rywalami z zagranicy. Przykry jest jednak fakt, że praktykant dżokejski Aslan Kardanov uderzył ogiera aż 11 razy, za co została mu zawieszona licencja jeździecka od 26 lipca do 2 sierpnia.
Czwarte miejsce, zdobyte przez Largo Forte, również mocno zaskoczyło kibiców i znawców, gdyż ogier liderował dla Velnelisa i niewielu spodziewałoby się, że będzie się liczył w walce o czołowe miejsca.
Piąta przybiegła jedna z trzech klaczy w stawce - Mona Kerbili.
Warto zauważyć, że spośród 3 koni Adama Wyrzyka, które wzięły udział w tym prestiżowym biegu, wszystkie znalazły się na płatnych miejscach (na 2 m. Velnelis, na 4 m. Largo Forte, na 5 m. Mona Kerbili).
Nie można również nie zwrócić uwagi na fakt, iż dżokej Tomáš Lukášek przez ostatnich siedem lat, wygrał Derby na Służewcu aż cztery razy (2011 - Intens, 2014 - Greek Sphere, 2016 - Caccini, 2017 - Bush Brave). Ten fakt, jak i wiele innych sukcesów odniesionych na naszym torze (w tym zwycięstwo na Caccinim w poprzedzającej Derby gonitwie o Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego), jest tylko kolejnym dowodem na to, jak skutecznym i utalentowanym jeźdźcem jest gość z Czech, który już niemal zadomowił się w weekendy wyścigowe na warszawskim Służewcu.
Zwycięskiego Busha Brave’a udekorował na padoku błękitną derką i wstęgą europoseł Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Właściciel Pan Dariusz Jaskólski wraz z rodziną nie posiadali się z radości i wzruszenia, gdy odbierali nagrody i pozowali do zdjęć ze swoim zwycięskim pupilem. Prawdziwa duma i szczęście biły również od trenera Wojciecha Olkowskiego, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w Derby w karierze.

Całej ekipie Bush Brave'a - od trenera, właścicieli, dżokeja, aż po jeźdźców treningowych i pomocników stajennych, serdecznie gratulujemy, gdyż na ten wspaniały sukces złożyła się praca wielu ludzi, także tych, którym po zwycięstwie nie przypisuje się zasług. Gratulujemy też oczywiście samemu Bush Brave'owi, chociaż uważamy, że od zbędnych, niewiele znaczących dla niego słów, wolałby on garść marchewek.


2400 m: 2’31,2”(25,9-29,6-31,6-32,4-31,7).
Styl: bardzo łatwo.
Odległości: 10 – 6 – 2 – 2 – 2 1/2 – 1 1/4 – 1 – 2 1/2 – 1 1/4 – szyja – 3/4 – 9 – 1/2 – 2 – 5 – 14.
Stan toru: elastyczny (3,6).

Nagroda Prezesa Totalizatora Sportowego
Zwycięstwo wyrwane na ostatnim metrze



Niesamowitym widowiskiem zakończył się jeden z najważniejszych biegów dla koni starszych o Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego (dawniej Prezesa Rady Ministrów), rozgrywanym na dystansie 2600 metrów.
Przeciętnym tempem poprowadził dzielny Hard Work, którego domeną są krótsze dystanse. Za nim spokojnie galopował Caccini i nieustannie pilnująca go Silvera. Po wyjściu na prostą lider osłabł, a na czoło wysunęła się Silvera, starając się uciec Cacciniemu. Rozpoczęła się pasjonująca walka, której zaciętość zaskoczyła niejednego kibica i znawcę. Piękna klacz nie odpuszczała bowiem naciskającemu ją, niepokonanemu od dwóch lat na Służewcu Cacciniemu, udawadniając po raz kolejny, że uroda nie jest jej jedynym atutem. Znajdująca się w niebywałej formie i posiadająca olbrzymi potencjał Silvera walczyła bowiem aż do samego celownika. Caccini, mocno wysyłany przez dżokeja Tomáša Lukáška dosłownie wyrwał jej zwycięstwo na ostatnich metrach, a raczej centymetrach, pokonując klacz w samym "słupie" o krótki łeb. Dosiadający Silvery dżokej Szczepan Mazur tak zatracił się w pasjonującym pojedynku, że po gonitwie został przez Komisję Techniczną ukarany karą finansową za nadużycie bata. Uderzył on Silverę 10 razy, a przypominamy, że dozwolona liczba uderzeń palcatem na prostej wynosi 6.
Trzeci za walczącą parą uplasował się Neo, lecz stracił do niej aż 8 długości. Pokonał on o pół długości Height of Beauty, która dobiegła na celownik jako czwarta.
Caccini, którego niezmienne trenuje Adam Wyrzyk, a własnością w jego udziałach dzielą się bracia Andrzej i Ryszard Zieliński, został udekorowany przez prezesa Totalizatora Sportowego Olgierda Cieślika w towarzystwie prezesa PKWK Tomasza Chalimoniuka i dyrektora toru Włodzimierza Bąkowskiego.
Zarówno zwycięskiej ekipie Cacciniego, jak i pokonanej w boju drużynie dzielnej Silvery serdecznie gratulujemy!


2600 m: 2’47.0”(8,2-32,6-32,2-31,9-31,6-30,5).
Styl: w walce.
Odległości: k.łeb – 8 – 1/2 – 2 1/2 – 1/2 – 1 3/4.





Nagrody Soliny i Iwna 2017


Faworyci ulegli koniom liczonym
w dalszej kolejności

Trzy tygodnie przed Derby dla folblutów rozegrano dwa najważniejsze sprawdziany dla klaczy i ogierów.

Nagrodę Soliny wygrała nieco lekceważona przez typerów i graczy, wymieniana w dalszej kolejności klacz Greshnitsia w treningu Janusza Kozłowskiego, dosiadana przez dż. Aleksandra Reznikova. Faworytka Mona Kerbili niosła 3 kg więcej od rywalek i umiarkowanym tempem prowadziła wyścig. Na drugim i trzecim miejscu galopowały Greshnitsia i Almenar, które na ostatniej prostej zmusiły Monę Kerbili do większego wysiłku. Ostatecznie zwyciężyła Greshnitsia, a na drugim miejscu uplasowała się Almenar, pokonując o krótki łeb faworyzowaną Monę Kerbili. Czwarta była Theskyisnotlimit, piąta Shantaram.
Czas gonitwy 2’21,0”na torze 3,3 należy uznać za przeciętny, ćwiartki - 14,5-32,4-32,5-31,4-30,2.
Greshnitsia jest hodowli i własności Pana V. Timoshenko.


W gonitwie o Nagrodę Iwna (kat. A) rozgrywanej na dystansie 2200 m w tym roku wystąpiły same ogiery.
Zwyciężył piękny skarogniady Velnelis, który prowadził solidnym tempem niemal od początku wyścigu, a pod jego koniec utrzymał bezpieczną przewagę dwóch długości na celowniku. Trenerem ogiera jest Adam Wyrzyk, hodowcą Hyde Park Stud, właścicielem UAB Žirgo Startas, a z zaufaniem do umiejętności swojego konia poprowadził go dż. M. Abik. Trzeci na mecie zameldował się Jules’s Dream, a czwarty mocno liczony przez kibiców półbrat Intensa, Incognito.
Faworytem ostatniego sprawdzianu przed Derby był zwycięzca Nagrody Rulera - Bush Brave, choć wyścigowi znawcy mieli wątpliwości co do tego, czy ogier poradzi sobie z dłuższym o 600 m dystansem. Choć ogier nie odnósł zwycięstwa, rozwiał on wątpliwości kibiców co do swoich predyspozycji dystansowych. Jak przystało na konia klasowego zameldował się w "porządku", tracąc do Velnelisa 2 długości i oddając efektowny finisz na końcowej prostej. Dla fanów dzielnego "Busha" pociechą jest służewieckie porzekadło, iż Derby rzadko wygrywa koń, który zwycięża w Nagrodzie Iwna.
Kompletnie zawiódł swoich licznych zwolenników Polish Spirit, zajmując 5 m i tracąc do zwycięskiego Velnelisa 8 i 3/4 długości. Czas gonitwy można uznać za dobry 2’17,3” na torze 3,0, ćwiartki 15,9-31,4-30,9-29,3-29,8. Warto zauważyć, że był on lepszy od czasu klaczy w Nagrodzie Soliny rozgrywanej dzień wcześniej o 3,7 s, a gorszy od rekordu Tantala z 2015 r (2'14.7") o 2,6 sekund.
Zwycięzcom gratulujemy i życzymy powodzenia w boju o Błekitną Wstęgę.






Nagroda Rulera 2017
Bush Brave nie zawiódł oczekiwań


Zimowy faworyt na Derby pokazał, iż nie ma zamiaru ustępować nikomu pola i wciąż zgłasza aspiracje do tytułu najlepszego konia swojego rocznika.
Gniady ogier Bush Brave, dosiadany przez dawno nie widzianego na Służewcu dżokeja Tomasa Lukaska, łatwo wygrał Pierwszą Koronę - Nagrodę Rulera, rozgrywaną na dystansie 1600 metrów.
Wyścig prowadził Mourtajez, ale już na prostej oczywiste było, iż nie wytrzyma własnego tempa. Bush Brave wyłonił się z pola i jak natchniony galop w stronę mety po zwycięstwo. Wygrał łatwo, o 3 długości. Za jego plecami rozgrywała się pasjonująca walka o drugie miejsce, którą wygrał brat niesamowitego Intensa, Konia Roku 2011 - Incognito. Nieznacznie przegrał z nim Blue Cannoisseur i triumfator Nagrody Strzegomia - Velnelis. Decydowała fotokomórka.
Czas wynosił 1’37,2 (7,9-30,2-29,4-29,7) na torze elastycznym w skali 3,3.
Przypominamy, że Bush Brave potrzebuje jeszcze zwycięstwa w Derby i St Leger, by zyskać tytuł konia Trójkoronowanego.
Syn Bushrangera trenowany jest przez Wojciecha Olkowskiego i należy do D. Jaskólskiego.
Serdecznie gratulujemy zwycięzcom!







Nagroda Wiosenna
dla Mony Kerbili


Polski odpowiednik 2000 Guineas - Nagrodę Wiosenną, rozrywaną na dystansie 1600 metrów, wygrała klacz Mona Kerbili. Spokojnie prowadzona w dystansie przez dżokeja Michala Abika bez większych trudności wyprzedziła Jagienkę i Shantaram. Gonitwa rozegrana została w przyzwoitym tempie. Czas: 1'38,2''(7,8-29,8-29,2-31,4).
Gniada córka ogiera No Risk At All trenowana jest przez Adama Wyrzyka, którego podopieczni bardzo udanie rozpoczęli sezon. Stanowi współwłasność swojego trenera oraz Aldony Kozak i Wandy Raszyńskiej.
Gratulacje dla zwycięzców!




W pierwszą niedzielę sezonu
ostatni okazali się pierwszymi


5-letni ogier Bowie, znajdujący się w treningu Adama Wyrzyka i dosiadany przez skutecznie jeżdżącego dżokeja Michala Abika łatwo wygrał pierwszą gonitwę rozpoczynającego się sezonu - Nagrodę Dandolo (Hancidap Otwarcia). Prowadzący od startu kasztan nie dał szans Szametowi, który pod amazonką Darią Pantchev próbował naciskać go na prostej finiszowej. Z przewagą 1,5 długości osiągnął celownik na pierwszym miejscu. Właścicielem ogiera jest M. Biały.
Warto zauważyć, że Bowie tydzień temu w Hoppegarten otworzył sezon występem w gonitwie rangi Listed, w której przybiegł ostatni w sporym odstępie.
Analogicznym zwycięstwem zakończył się wyścig o Memoriał Tomasza Dula. Trenowany i należący do Michała Borkowskiego we Wrocławiu Kurier wygrał w walce z podopiecznym trenera Janikowskiego - ogierem Magnetic. Dosiadany dziś przez praktykanta dżokejskiego Aslana Kardanova Kurier na początku kwietnia w Hoppegarten w wyścigu niskiej rangi ukończył wyścig 13 długości za przedostatnim koniem.
Właścicielom zwycięskich ogierów serdecznie gratulujemy i życzymy osiągania podobnych sukcesów jak w kraju za granicą.




STANÓWKI 2017


Przypominamy o uzupełnianiu danych w naszym katalogu ogierów czołowych. Stanówki rozpoczęły się, więc aktualna informacja jest dużym ułatwieniem dla zainteresowanych.

Pierwsza aktualizacja w katalogu dotyczy ogiera Needhams Fort. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

Needhams Fort >>

PIERWSI TEGOROCZNI GOŚCIE
W GALERII MŁODYCH FOLBLUTÓW




zobacz w galerii >>


Witamy córkę Zazou i Badawah, która otwiera nową stronę Galerii w 2017 roku. Zapraszamy do obejrzenia pierwszych fotek i filmu video oraz zachęcamy Was do przysyłania własnych materiałów.



Jako drugi - z pewnym opóźnieniem - pojawia się w Galerii Młodych Folblutów syn Kardinale i Tempelwachtera o znanym miłośnikom seriali telewizyjnych imieniu Kapitan Kloss.

zobacz w galerii >>

Wielka Warszawska 2016


Derbista Caccini pokonał wielkiego faworyta Va Banka



Pasmo sukcesów wielkiego faworyta Wielkiej Warszawskiej, Va Banka, przerwał tegoroczny derbista, Caccini.
Va Bank po raz pierwszy zaznał goryczy porażki, gdyż w swoich 12 startach był niepokonany. Trzynasty start w karierze okazał się dla niego pechowy. W dodatkowym terminie wycofano Adanero, zapisanego do pomocy faworytowi.
W mało licznej stawce, zaledwie 6 koni (po wycofaniu Adanero) nie było chętnego do poprowadzenia wyścigu. Ciężar liderowania skromnego peletonu koni wziął na siebie Caccini. Dżokej Tomas Lukasek, znając swojego podopiecznego poprowadził go równym i spokojnym tempem przez ok. 1600 m (9,3-34,9-34,7-34), wiedząc, że na dystansie 2600 m w stawce 6 koni, raczej nikt nie pokusi się o wyjście na prowadzenie. Za Caccinim biegły na przemian ogier Newerly i klacz Height of Beauty. Va Bank galopował na 4 pozycji. Przed wyjściem na ostatnią prostą podopieczny trenera Janikowskiego przesunął się na trzecią pozycję. Na ostatni kilometrze dżokej Lukasek dosiadający Cacciniego podręcił tempo, ćwiartki to 29,6 i 29,0, co dało sprinterski wynik 0'58,6" na 1000 m. Va Banka na zakręcie wyrzuciło dość szeroko, ale w połowie prostej zrównał się z Caccinim i spróbował podjąć walkę. Jednak derbista odparł atak i nie dał sobie odebrać pierwszeństwa. Wygrał o 1/2 długości przed wielkim faworytem.
To nie była jedyna sensacja w tym wyścigu, gdyż trzecie miejsce, dwie długości za Va Bankiem, zajęła klacz Height of Beauty, a czwarty o długość za klaczą był ogier Newerly . Nie zaistniała w tym wyścigu oaksistka Iron Belle i ogier Tantal, który dwukrotnie w swojej karierze plasował się na drugim miejscu za Va Bankiem.
Czas gonitwy jest słabszy od rekordu toru Intensa na tym dystansie o 11,2 sekundy.
Caccini jest własnością trenera Adama Wyrzyka i braci Andrzeja i Ryszarda Zielińskich. Trenuje go trener Adam Wyrzyk, a do zwycięstwa poprowadził bardzo skuteczny na Służewcu, dżokej Tomas Lukasek.
Całej ekipie z teamu Cacciniego gratulujemy.




ST LEGER
Adam Wyrzyk - trójkoronowany na Służewcu!


Dziś rozegrano trzeci klasyk w sezonie, w którym spotkały się konie trzyletnie ze starszymi.
St. Leger jest tzw.trzecią koroną po Rulera i Derby, rozgrywaną na dystansie 2800 m. W tym roku trójkoronowany jest nie koń, a trener.
Adam Wyrzyk, szkolący swoich podopiecznych w podwarszawskiej Podbieli, wygrał Nagrodę Rulera koniem Bronisław, Derby koniem Caccini, a St. Leger mało liczonym Dusigroszem.
Do jednej z najstarszych gonitw w historii wyścigów, zapisano tylko pięć koni.
Faworytem był biegający na wysokim poziomie, trenowanym we Wrocławiu ogier Newerly.
Trener Walicki zapisał do wyścigu dwóch swoich podopiecznych: Tantala i Masterpowera. Tragiczny wypadek, który wydarzył się rano w stajni Korab kosztował życie Masterpowera, więc do wyścigu przystąpiły tylko 4 konie.
Trzylatki reprezentowały dwa ogiery - Langfuhr i Dusigrosz, które niosły 6 kg mniej od starszych Newerlego i Tantala.
Wydawało się, że w tak nielicznej stawce, nie powinno być niespodzianek, a jedanak...
Dusigrosz poprowadził niespiesznym tempem. Ćwiartki w dystansie przypominały ćwiartki najlepszych arabów, z bardzo szybką ostatnią ćwiartką - 21,5-32,4-34,5-34,0-30,6-29,0. Czas gonitwy: 3'02.0''na torze lekkim w skali 2,4 był gorszy od rekordu toru Intensa na tym dystansie o 8,2 sekundy.
Stare służewieckie powiedzenie mówi, że Rulera wygrywa koń najszybszy, Derby - najszcześliwszy, a St. Leger - najlepszy.
Trudno nazwać Dusigrosza koniem najlepszym, gdyż dotychczas jego wyniki nie były oszałamiające: zajął szóste miejsce w Memoriale Jerzego Jednaszewskiego, ósme w Derby i wygrał jeden wyścig III gr. trzy tygodnie temu.
Jednak w czasie gonitwy Dusigroszowi starczyło sił na utrzymanie pozycji, pokonanie ostatniej ćwiartki w 29 sekund i wygranie pewnie o trzy długości przed faworyzowanym Newerlym. Trzeci, przegrywając o szyję do Newerlego był Tantal, a czwarty ze stratą półtorej długości do Tantala zameldował się francuski Langfuhr.
Dusigrosz jest hodowli francuskiej, własności Pana M. Białego, trenuje go Adam Wyrzyk, a dosiadał jeździec stajenny, Michał Abik.
Całej ekipie, która doprowadziła Dusigrosza do wygranej, gratulujemy.










BADEN-BADEN
VA BANK NADAL NIEPOKONANY!


Dla niektórych sensacyjne, dla innych nie, 12 zwycięstwo w swojej karierze odniósł niepokonany Va Bank. Nie byłoby w tym nic dziwnego, już przyzwyczailiśmy się do sukcesów ogiera, gdyby nie to, że był to start zagranicą w Baden Baden, gdzie zmierzył się z końmi z wyższej półki.
Od początku starty Va Banka są bardzo starannie planowane, koń menażowany jest wzorowo. Irlandzki wierzchowiec kupiony za kilka tysięcy euro nie zaznał goryczy porażki, wygrywając w Polsce najważniejsze wyścigi i będąc koniem trójkoronowanym, miał spróbować swoich sił zagranicą dopiero w wieku 4 lat.
Wybrano dla niego na początek wyścig G3 w Niemczech na 2000 m, Preis der Sparkassen Finanzgruppe.
Va Bank wyruszył w podróż już we wtorek, przenocował w Strzegomiu, po czym w środę popołudniu dojechał do Baden-Baden. Miał dwa dni na regenerację po podróży.
Dziś o godzinie 17.20 na warszawskim Służewcu w dżokejce przy bufecie u Patrycji Siwoni zgromadziliśmy się w kilkadziesiąt osób w oczekiwaniu na gonitwę. Napięcie rosło z minuty na minutę. Nerwy potęgował fakt, że inny koń kopnął Va Banka przed start maszyną. Wreszcie start, Va Bank był prowadzony w środku 9-konnej stawki. Tor wydał się trudny, trochę pod górę, dziwne zakręty, chyba krótsza prosta niż u nas. Na tej prostej finiszowej Va Bank nie miał przejścia, gdy w końcu je znalazł włączył "5 bieg", przez kilka chwil walczył z faworytem Potemkinem, by przed słupem oddalić się od rywala na 1 1/2 długości. Reszta koni została w tyle. Młody dżokej, Martin Seidl wiwatował już przed metą - wiedział, że wygra.
To co działo się w tzw. "dżokejce" trudno opisać. W kuluminacyjnym momencie wrzawa i hałas były porównywalne z hukiem na lotnisku. Po wyścigu większość kibiców miała łzy w oczach. Zabrzmiał nawet Mazurek Dąbrowskiego i emocje jeszcze długo nie opadały.
Wszyscy czuli dumę i radość, przez momernt Va Bank był własnością nas wszystkich.
Nasz koń, w polskim treningu dawno nie świecił triumfu w tak prestiżowym wyścigu.
Należy dodać, że rywali miał bardzo wymagajacych, a GAG najniższy, gdyż u nas inaczej oblicza się handicap koni.
Wielkie gratulacje dla wszystkich - samego Va Banka, trenera Macieja Janikowskiego, właścicieli wierzchowca - panów Zienkiewicza i Abdrakhmanova oraz ekipy, która przyczyniła się do sukcesów tego wspaniałego konia.
Czas gonitwy - 2'04"89.


OAKS 2016
IRON BELLE
ZWYCIĘŻCZYNI URODZONA W PURPURZE


Najważniejszy sprawdzian dla trzyletnich klaczy, wyścig o Nagrodę Liry (Oaks), wygrała trenowana przez Krzysztofa Ziemiańskiego, dosiadana przez dżokeja Martina Srneca, córka derbistki i oaksistki z 2010 roku Infamii oraz niemieckigo derbisty Belenusa, Iron Belle.
Hodowczynią i właścicelką Iron Belle jest Pani Joanna Traka. Oakssitka była drugą faworytką w końskim totalizatorze.
Jej rywalka, Best Line, poprowadziła stawkę 11 klaczy, ale dość szybko zmieniły ją druga podopieczna trenera Ziemiańskiego, Pianoforte i klacz Mura. Best Line trzymała się w ścisłej czołówce na 2-3 miejscu. Niedaleko niej biegła Iron Belle.
Przed wejściem w ostatni zakręt i na końcową prostą, dżokej Tomas Lukasek wyszedł z Best Line na prowadzenie i usiłował uciec czołówce. W połowie prostej jednak Iron Belle wyprzedziła rywalkę, a z końca stawki rozpędziła się trenowana przez Małgorzatę Fabiańską i prowadzona na końcu stawki Francaise, która zajęła drugie miejsce. Na trzecim miejscu uplasowała się trenowana przez Andrzeja Walickiego Silvera, a dopiero czwarta ze stratą 3 długości do zwyciężczyni była Best Line.
Czas gonitwy w wyścigu klaczy na derbowym dystansie był lepszy o 2,1 s na torze elastycznym w skali 3,6 w porównaniu do czasu jaki uzyskał derbista Caccini na torze 3,3.
Dystans: 2400 m. Czas: 2’32.1”(26,3-29,9-31,3-32,6-32,0).
Całej ekipie, która przyczyniła się do zwycięstwa klaczy, gratulujemy.






DERBY BEZ NIESPODZIANKI


Imiennik słynnego włoskiego kompozytora, Giulio Cacciniego, twórcy takich utworów jak Ave Maria i Euridice, gniady ogier francuskiej hodowli Caccini spełnił oczekiwania swoich właścicieli, trenera i publiczności.
Caccini został wyhodowany we Francji i zakupiony na aukcji roczniaków w Deauville. Początkowo był własności Pana Falby, ale ostatecznie odkupili go Andrzej i Ryszard Zielińscy oraz trener Adam Wyrzyk.
Do wyścigu o Nagrodę Iwna prowadzony był tzw. "boczną ścieżką" i nie brał udziału w najważniejszych sprawdzianach dla dwulatków oraz w milerskich wyścigach dla trzylatków na początku sezonu. Wygrał wyścig I gr. o Nagrodę Irandy, a później łatwo Nagrodę Iwna. Do Derby przystępował w roli pewnego faworyta, za jego zwycięstwo totalizator płacił 6.80 zł za 5.
Równym tempem poprowadziła leaderka Cacciniego, klacz Best Line. Kilka długości za nią, w czubie peletonu trzymały się og. Lebowski, og. Tebinio i klacz Invisible Red. Caccini był prowadzony przez dżokeja Thomasa Lukaska na końcu stawki. Na ostatnią prostą konie wbiegły szeroko, Caccini po zewnętrznej, najszerszym kołem. Na około 400 m przed metą ogier zdecydowanie wyprzedził stawkę i wysunął się na prowadzenie. Dzielnie drugiego miejsca broniła Best Line, ale wyprzedziły ją dwa ogiery - Lebowski i Design. Caccini wygrał łatwo o 3 długości przed Lebowskim, a Designa od drugiego na mecie dzieliło 3/4, zaś klacz Best Line straciła tego ostatniego długośc szyi. Piąte miejsce zdobyła klacz Invisible Red, a szóste og. Thorn. Odległości między drugim, a szóstym koniem były minimalne - 3/4 - szyja - szyja - 1/2 - szyja. Czas gonitwy na torze 3,3 można uznać za średni, a ćwiartki za umiarkowane - 2'34,2"(27,4-32,5-32,9-31,9-29,5).
Dla dżokeja Lukaska było to trzecie wygrane Derby na Służewcu po wygranej w 2011 r. na Intensie i w 2014 na klaczy Greek Sphere.
Dla trenera Adama Wyrzyka była to druga wygrana w Derby (2012 Natalie of Budysin), dla Panów Zielińskich - pierwsza.
Wszystkim współtwórcom cukcesu Cacciniego serdecznie gratulujemy.










Powrót do treści | Wróć do menu głównego