Wyścigi krajowe - Polski Klub Wyścigów Konnych
Anonymous - 2026-02-08, 17:04
W radzie nie ma atmosfery do radykalnych decyzji w sprawie prezesa i sędziów.
W sezonie 26 wszystko zostaje po staremu.
Anonymous - 2026-02-08, 17:17
Przy tym składzie rady nie ma żadnych szans na zmianę Prezesa. Z całej rady tylko dwie osoby głosowałyby za jego odwołaniem.
Anonymous - 2026-02-08, 17:21
Kapelko, Słowik i Ziemiański głosować będą przeciw wnioskowi.
Anonymous - 2026-02-08, 17:37
Wszystko jest zgodnie z prawem.
Remonty stajni są prowadzone, nagrody wypłacane.
Jeśli komuś nie podoba się prezes i praca sędziów obserwatorów i komisji.
Droga jest otwarta do stajni Karkosów w CHANTILLY
Anonymous - 2026-02-08, 21:23
Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?
Anonymous - 2026-02-08, 21:25
Czyli jeśli na Służewcu jest kiepsko i ludziom się nie podoba, to nie powinni próbować zmieniać, tylko wyp....?
Anonymous - 2026-02-09, 06:41
Przestańcie biadolić. Nie jest tak źle jak jęczy jeden z trenerów. Folblutów jest praktycznie tyle samo, Polska hodowla umarła, bo po prostu nie wytrzymała konkurencji z końmi z zachodu. Jak polscy właściciele zaczęli kupować konie za granicą okazało się ile była warta.
Na tym niby przeklętym Służewcu co chwila powstają nowe stajnie, młode, wykształcone i energiczne trenerki otwierają swoje działalności. Jakby było tak źle to by tego nie robiły, przecież nikt nie stoi nad nimi z pistoletem przy głowie i nie karze im trenować koni. Jak Adam zamknie stajnie to pojawią się inni trenerzy, którzy się mogą zaadaptować do bieżącej sutacji. Powinien otworzyć np. studio tatuażu albo food truck'a, mieć dodatkowe źródło dochodu, pomalować stajnie i zbierać lajki, a nie obwiniać Pawła, że mu ciężko.
Pawłowi też ciężko całe życie, a na starość musi jeszcze dźwigać ten krzyż obrony polskich wyścigów i stać na straży tradycji i historii.
Ps. W radzie za odwołaniem Prezesa zagłosuje tylko Szyc i Zalewski. Reszta go popieram taknjak 90% trenerów. Bijecie pianę.
Anonymous - 2026-02-09, 07:36
Jeśli go popiera 90 procent trenerów to pokazuje stan ich świadomości i mają to na co zasłużyli. Rzeczywiście w tej sytuacji szkoda biadolić, niech toną razem na Titaniku, póki gra totalizatorowa orkiestra.
Anonymous - 2026-02-09, 07:48
Jak polska hodowla miała wytrzymać konkurencję z zachodnią jak wszelkie instytucje - PKWK, ministerstwa - zamiast ją wspomagać, jak we Francji, Anglii i Irlandii, to ją jeszcze niszczyły. Doprowadziły do upadku kilka państwowych stsdnin i je w patologiczny sposób sprywatyzowały. Francuzi przy i tak wysokich nagrodach mają premie dla właścicieli koni krajowej hodowli od 55 do 85 procent, a u nas trzyletnie i starsze 15-25 procent. Z każdym rokiem stadnin i hodowców jest coraz mniej, a także na Zachodzie dobre konie i wysoki poziom biorą się z masy, z tego, że tych koni hoduje się bardzo dużo. Jest też tam dużo słabych koni Prawdopodobieństwo wyhodowania bardzo dobrych koni przy tym jak rodzi się 100 rocznie jest znikome. Gdyby były wysokie premie dla właścicieli polskich koni, więcej osób by je kupowało, za wyższe ceny. Automatycznie więcej byłoby hodowców i klaczy w polskiej hodowli i poziom szedłby w górę. Prosty mechanizm. Ale nie w polskim i służewieckim systemie myślenia. Popierajcie dalej Zwoja, to sami się zwinięcie szybciej niż wam się wydaje
Anonymous - 2026-02-09, 08:01
Na Służewcu de facto nie powstają żadne nowe stajnie, koni trenuje mniej niż wcześniej. Zmieniają się trenerzy w starych. Niektórzy trenerzy zrezygnowali, część trenerów ma mniej właścicieli i koni, a ich miejsce pojawili się nowi. A w zasadzie dwie ambitne dziewczyny, nie ma żadnej szerszej grupy nowych, to raptem kilkanaście koni w treningu u tych nowych. Głównie stara gwardia trenuje i ma największe stajnie. Spotkałam niedawno jednego trenera, który zrezygnował z trenowania koni i właśnie odniósł się do tych nowych dwóch trenerek. Twierdzi, że teraz mają na starcie zapał i entuzjazm, ale w tych warunkach finansowych i infrastruktury nie mają szans. Jego zdaniem za 2-3 lata ich nie będzie albo będą mieć dość bo nic nie będzie się spinać a chetnych do płacenia 3000 pln co miesiąc za trening konia jest coraz mniej. To jest z wszystkimi opłatami 40 tysięcy rocznie za jednego konia. Na dodatek dostały boksy na bazie gdzie są koszmarne warunki.
Anonymous - 2026-02-09, 08:07
Na Służewcu co chwila powstają nowe stajnie - gość z 6.41 chyba stracił poczucie rzeczywistości codziennie powstają, co kilka dni, co miesiąc czy co pół roku? Dwie dziewczyny wzięły kilkanaście zniszczonych boksów i to jest wszystko w ostatnich latach. Jeszcze ciągle góra utrudnia im robotę. Kto i komu chce wcisnąć kit, że co chwilę powstają nowe stajnie. To śmieszne.
Anonymous - 2026-02-09, 08:12
1. Polskie konie byłyby kupowane, gdyby były dobre, żadne premie nie zmienią tej sytuacji, to chodzi wyłącznie o jakość. Jak jesteś właścicielem konia, chcesz wydać kasę na jego zakup, utrzymywać go co miesią, tu musisz mieć nadzieję i złudną obietnicę, że możesz wygrać Derby albo Wielką Warszawską. Francuskie prwmie wbrew pozorom nie są takie super ekstra, nawet w samej Francji sa głosy, że tak wysokie premie obniżają ich jakość hodowli, sankcjonują używanie słabszych niż na Wyspach ogierów itd. Okej ale to są już szczegóły i z polskiej perspektywy abstrakcyjne dyskusje o życiu na Marsie.
2. Jęczą Ci co im się nie udaje, Koziołek ma ponad 50 koni, Jodła też pełną stajnię i nowiutkie Audi, a Krzyś super kolekcję zegarków. Jakby im się ten biznes nie opłacał to by robili coś innego. Marlena się wypromowała i tez ma pełną stajnię. Jeśli teraz Oliwce poleca trochę konie to za 2-3 lata nie będzie zamykać tylko trenować 30
Anonymous - 2026-02-09, 08:20
"Jak polscy właściciele zaczęli kupować konie za granicą okazało się ile była warta". Trudno o bardziej bezsensowną wypowiedź.
Nie przez zakupy tych koni z Zachodu, w większości szrotu, poza kilkoma, czasami kilkunastoma niezłymi końmi w roczniku, polskie konie nie wygrywają, tylko przez to, że w Polsce nie hoduje już się - poza wyjątkami typu Formuła, Neverland, Tunis, Magnetic, Dancer Life, Kombinacja, Dżamajka - tak dobrych koni jak dawniej, bo jest garstka hodowców i klaczy w hodowli.
Nie hodujemy już w Polsce koni klasy Intensa, San Moritza, San Luisa, Patronusa, Infamii, Kardinale, Jagienki, Incepcji, Kundalini, Sorosa, Montbarda, Merliniego, nie mówiąc już o tych z poziomu G1 jak Pawiment, Konstelacja, Skunks, Czubaryk, Krezus, czy Dżudo. I to jest przyczyna, tego że polskie konie rzadko wygrywają na Służewcu z tymi zachodnimi. Większość tych setek koni kupionych do Polski na Zachodzie jest o kilka klas słabsza od tych polskich wymienionych powyżej. Jeszcze kilka lat takiej polityki i konie z Zachodu wygrają nawet wszystkie gonitwy na Służewcu. Bo nie będzie już żadnego konia polskiej hodowli (pisząc symbolicznie nie dosłownie).
Anonymous - 2026-02-09, 08:25
Pieprzenia, kiedyś polskie konie były dobre bo się ścigały między sobą, jak była dobra Kardinale to pokazała w Bratysławie, a San Moritz w Niemczech (że niby otruty, sruty druty). I jakieś zabytki w stylu Pawimenta. A Formuła to jest z importowanej matki i z impotowanego ojca. Czym tu się podniecać. Gdzie są te stare super polskie linie? Okazały się wcale nie takie super jak zaczęły się ścigać z zachodnimi końmi.
Anonymous - 2026-02-09, 08:40
Gość z 8.12 chyba nigdy na Służewcu nie był. Takiego jęczenia i narzekania jak Koziołek z małżonką w ostatnich latach uskuteczniali to chyba żaden trener i właściciel nie uprawiał. A słuchałeś kiedyś Jodłowskiego na torze czy w stajni? On ciągle narzeka na wszystko i wszystkich w polskich wyścigach. A co robi od lat Ziemiański na budce, na radzie, w prawie każdej rozmowie? Prawie ciągle narzekania, jęczenie i pretensje. Co ty za bajki ludziom wypisujesz jakbyś nigdy na Służewcu nie był.
|
|
|