To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Tower Racing Forum

Wyścigi krajowe - Polski Klub Wyścigów Konnych

Anonymous - 2026-02-09, 13:22

PKWK chwali się, że przeznaczył 995 tysięcy złotych w 2025 roku na premie dla właścicieli i ogólnie 2 mln zł na wszystkie premie. W sytuacji gdy samej opłaty za czynsz toru na Służewcu PKWK otrzymuje od Totalizatora Sportowego ponad 5 milionów złotych rocznie. W sumie przez 18 lat umowy z TS za sam czynsz (nie licząc wszystkich innych opłat i dofinansowania z ministerstwa) do kasy PKWK wpłynęło około 80 milionów złotych. W większości zostały przejedzone. Brawo Paweł Zwój Gocłowski i poprzedni szefowie PKWK.
Anonymous - 2026-02-09, 13:30

Za te wzrosty procentowe premii Paweł Nic nie mogę Gocłowski powinien zostać ogłoszony prezesem tysiąclecia PKWK a trener Wyrzyk dostać sądowy zakaz nazywania go Zwojem.
Bo Paweł już teraz wszystko może i prowadzi nasze wyścigi ku świetlanej przysz(upad)łości.

Anonymous - 2026-02-10, 09:24

Nowe wykresy, porównania - fajnie.
Z drugiej strony...jesteśmy tak przyzwyczajeni do miernoty urzędowej, że pokazanie wykresu który każdy w dobie cyfryzacji powinien móc sobie wyklikac jednym przyciskiem uważamy za "dobrą robotę".

Anonymous - 2026-02-10, 13:55

Anonymous napisał/a:
Nowe wykresy, porównania - fajnie.
Z drugiej strony...jesteśmy tak przyzwyczajeni do miernoty urzędowej, że pokazanie wykresu który każdy w dobie cyfryzacji powinien móc sobie wyklikac jednym przyciskiem uważamy za "dobrą robotę".


Doskonała uwaga. Gocłowski „wyprodukował” informacyjny, brzydki krzyk – nadużyciem wykrzykników mówi do odbiorców tonem rodzica, który strofuje dzieci, zamiast rzeczowo tłumaczyć i szanować ich inteligencję. A część środowiska bije brawo, bo jesteśmy tak przyzwyczajeni do bylejakości PKWK, że jakakolwiek ich aktywność zaczyna uchodzić za „dobrą robotę”.

Ze swojej strony dodam: PKWK utknął w wygodnym ubóstwie. Nie w nędzy – bo tej tu nie ma – ale w stabilności, przewidywalności i poczuciu, że „jakoś to działa”, a właśnie to czyni sytuację wyjątkowo niebezpieczną. Wygodne ubóstwo nie boli, nie zmusza do ruchu i nie prowokuje pytań, tylko usypia. PKWK stoi w miejscu nie dlatego, że znalazł się w krytycznym niedoborze zasobów, ludzi czy kompetencji, lecz także dlatego, że jest wystarczająco wygodnie, by nie ryzykować zmiany, a to, co daje minimum bezpieczeństwa, stało się celem samym w sobie. W PKWK nie ma głodu, jest komfort – struktury, procedury i znane schematy, które z czasem przestały wspierać rozwój i zaczęły działać jak klatka. Z zewnątrz wszystko wygląda rozsądnie i poprawnie, lecz w środku narasta lęk przed większą zmianą, a każda nowa decyzja zaczyna być postrzegana jako zagrożenie, nie jako szansa. PKWK nie jest w kryzysie – PKWK przestał się rozwijać, a to właśnie jest istotą wygodnego ubóstwa: momentem, w którym nie ma już bólu, ale nie ma też ruchu. Najbardziej zdradliwe jest to, że taki stan bywa nagradzany: ostrożność nazywa się odpowiedzialnością, brak ryzyka dojrzałością, a zachowawczość stabilnością, podczas gdy pod tym uznaniem kryją się strach przed wyjściem poza znane ramy, tłumione ambicje i powolne obumieranie odwagi. Wygodne ubóstwo nie upada spektakularnie – ono trwa, rok po roku, coraz bardziej zadowolone z tego, że nic złego się nie dzieje, choć rozwój nigdy nie rodzi się w komforcie, lecz tam, gdzie pojawia się dyskomfort, nauka, ryzyko i gotowość do podważania własnych przyzwyczajeń. Jeśli PKWK czuje się zbyt komfortowo, to możliwe, że już stoi w miejscu, dlatego dziś warto wspólnie zadać sobie jedno pytanie: czy PKWK naprawdę się rozwija, czy tylko wygodnie trwa.

Anonymous - 2026-02-10, 21:46

PKWK rozwijać się nie może, bo nie wiadomo, w jakim kierunku miałby ten rozwój następować. A konkretnie mówiąc, czy w kierunku wyścigów, których pochodną ma być hodowla czy odwrotnie. Logika wskazuje na pierwszy wariant jako potencjalne źródło środków do rozwoju hodowli, jednak ustawa o wyścigach konnych wyraźnie wskazuje na priorytet hodowli, a wyścigi mają być do niej dodatkiem i pełnić rolę służebną. W efekcie klub mający w nazwie wyścigi jest de facto instytucją reprezentującą interesy hodowców, zazwyczaj krótkowzrocznie. Wyścigi bez hodowli mają szansę sobie poradzić poprzez import koni. Hodowla bez wyścigów zginie, bo nie generuje żadnego dochodu. Byłoby inaczej, gdyby ze sprzedaży wyhodowanych koni uzyskiwane były wysokie kwoty, jak to jeszcze niedawno było w przypadku arabów, ale tylko ze względu na ich urodę, nie zaś walory wyścigowe. Polskie folbluty w swojej masie nie mają praktycznie żadnego potencjału wyścigowego i ta sytuacja chyba nigdy się nie zmieni, bo jej poprawa wymagałaby niebotycznych nakładów.
Ustawa o wyścigach konnych z dzisiejszego punktu widzenia jest bublem prawnym stulecia, ale trzeba pamiętać, że powstawała w innej rzeczywistości. Polskie wyścigi były wtedy dość hermetyczne, import koni wyścigowych praktycznie nie istniał, a zainteresowanie gonitwami było znacznie większe niż dziś. Jej twórcy koncentrowali się na zabezpieczeniu terenu przed różnymi zakusami, ale nie wykazali się dalekowzrocznością. Nie przewidzieli ani rozwoju importu ani efektu spadku zainteresowania na skutek przyznania priorytetu hodowli. Pod rządami obecnej ustawy nie da się nic zrobić. Można tylko trwać i PKWK to robi, traktując ustawę jako usprawiedliwienie swojej bierności.

kostor - 2026-02-10, 23:08

Odnośnie opublikowanych statystyk, to też raczej nie są one obrazem jakiegoś sukcesu. Minimalne wzrosty w większości statystyk mimo dołożonych przez Totalizator 2mln. Oczywiście nie oczekiwałbym realnego wpływu dołożenia tej kasy na statystki minionego sezonu, bo po prawdzie powinno to przynieść efekt w latach kolejnych... ale nie przyniesie, bo znów pozostawiono nas w niepewności, czy te pieniądze będą czy też nie. Przy okazji chciałem zwrócić uwagę, że obserwując zapisy koni do sezonu od razu rzuca się w oczy to, że ubyło nam jednego poważnego właściciela w osobie Kishore Mirpuriego.
Anonymous - 2026-02-10, 23:20

Mnie się rzuciło w oczy, że nie ma koni arabskich, których właścicielami byli S. Vasyutov i A. Sienkiewicz
Anonymous - 2026-02-11, 08:21

1. Jak chcesz zostać milionerem, to musisz być miliarderem i zainwestuj w konie. Kisior nie był.
2. End of love story.

Anonymous - 2026-02-11, 08:31

Vasiutov i Sienkiewicz dzierżawili konie od właścicieli ze wschody.
Po sezonie konie odjechały i stajnia została pusta.

kostor - 2026-02-11, 08:35

A te Al Gunaye na niego zapisane nie przyjechały?
Anonymous - 2026-02-11, 08:38

nie
Anonymous - 2026-02-11, 08:44

Ten pustostan będzie wykorzystywany jako stajnia gościnna.
Gdy ruszy sezon będą tam stać konie które przyjadą na wyścigi z innych ośrodków.

Anonymous - 2026-02-11, 08:51

Takie zgłaszanie koni wraz z fikcyjnym podaniem miejsca treningu jest naruszeniem przepisów. Jeśli konie są zgłoszone do sezonu to powinny się znajdować w zadeklarowanym w momencie zgłoszenia miejscu. Jeśli tak nie jest to trener powinien zostać ukarany dyscyplinarnie
Precz ze słupami!

Anonymous - 2026-02-11, 09:04

Czy można zgłaszać konie w dwóch różnych państwach i u różnych trenerów?
Anonymous - 2026-02-11, 09:09

https://www.deutscher-galopp.de/gr/pferd/33896072/


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group