To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Tower Racing Forum

Wyścigi krajowe - Derby'25

Anonymous - 2025-07-02, 18:53

Snusa
Anonymous - 2025-07-02, 18:55

Bo jak inaczej czytać takiego lamusa jak gościu wcześniejszy z na końcu poprzedniej strony.
Anonymous - 2025-07-02, 20:08

Anonymous napisał/a:
Bo jak inaczej czytać takiego lamusa jak gościu wcześniejszy z na końcu poprzedniej strony.


Czytaj tak jak tobie dobrze ale nie musisz przy okazji pisać nam jak my go mamy czytać. Niech każdy czyta każdego po swojemu.

Anonymous - 2025-07-02, 20:15

W środę wieczorem ani jednej informacji na stronie toru służewiec ani trafu, że za cztery dni Derby. Śpiochy :mrgreen:
tx - 2025-07-02, 20:20

do goscia 16:56: nawet nie muszę wyjaśniać, co znaczy "umysłowy syf", bo kilku następnych gości zrobiło to za mnie.
Przy całkowitej wolnosci słowa, jak teraz na tym forum, zawsze znajdą się jacyś pomyleńcy.
A brak info o Derby do tej pory? Pokazuje upadek Trafnews.pl z tzw. koordynatorem wyznaczonym przez prezesa Traf Z.W. w połowie stycznia tego roku.
Torsluzewiec.pl natomiast załatwił poprzedni dyrektor z TS, praktycznie likwidując cenną dawniej (za czasów red. Jana Zabieglika) rubrykę aktualności.
L.

Anonymous - 2025-07-02, 20:51

Te i inne to są strzały Toru Służewiec i Totalizatora Sportowego we własną stopę. Raczej z premedytacją zaplanowane, by uwalić polskie wyścigi i tor. Nawet trener Kozłowski, który w tym sezonie wygrywa dużo ważnych gonitw mówi, że nie daje rady finansowo i z ludźmi i musi zmniejszyć stajnię. To co dopiero ci mniejsi trenerzy i właściciele, którzy niewiele wygrywają. Tam to już jest drapanie tynku ze ścian.
Anonymous - 2025-07-02, 21:11

Fragment rozmowy Michała Kuracha z trenerem Januszem Kozłowskim w Traf News:

MK: Jak ocenia Pan obecną sytuację z jeźdźcami w Polsce?

JK: Szczepan Mazur jest bezsprzecznie numerem jeden, reszta to moim zdaniem tylko tło. Głównym problemem jest brak myślenia taktycznego. Jeźdźcy często jadą bez planu i pomysłu na zwycięstwo, po prostu zdając się na los.

MK: Wyścigi to ogromne emocje i stres. Jak Pan sobie z tym radzi? Czy ma Pan jakieś sposoby na relaks?

JK: Szczerze mówiąc, moim sposobem na radzenie sobie ze stresem jest praca. To w niej znajduję ucieczkę od problemów, zwłaszcza tych związanych ze współpracą z właścicielami. Każdy z nich ma inne oczekiwania, a pogodzenie tych wizji bywa niezwykle trudne. Chociaż to dzięki nim funkcjonujemy, ta współpraca staje się coraz większym wyzwaniem. Dochodzi do tego presja finansowa, bo wszystko przestaje się spinać. W efekcie coraz częściej pojawiają się myśli, by to wszystko zakończyć.

MK: To brzmi poważnie. Co jest największym problemem?

JK: Koszty utrzymania koni, pensje dla ludzi, ZUS-y – to wszystko idzie w dziesiątkach tysięcy. Jest coraz ciężej i coraz trudniej. Wie pan, kiedy ostatni raz byłem na urlopie? W 2002 roku, na pięć dni, po wygraniu Derby na Dancingu Life jako dżokej. Tu jest bez przerwy walka o ludzi, nie ma komu pracować. To koszmar.

MK: Mimo wszystko, czy poza Derby, ma Pan jeszcze jakieś marzenia i cele trenerskie?

JK: Chciałbym mieć mniejszą liczbę koni przy tej liczbie pracowników. Będę pomalutku rezygnował, wygaszał działalność.

MK: Czy ma Pan jeszcze w sobie pasję do wyścigów?

JK: Jeszcze mam. Bez tego już dawno bym to rzucił. Ta miłość do koni i wyścigów mnie podtrzymuje. Z drugiej strony, co ja bym robił bez pracy? Siedział w oknie i patrzył, jak konie galopują? Ja się tu urodziłem, wychowałem i tu jestem. To całe moje życie. Zatem pewnie będę kontynuował, ale myślę o redukcji.

MK: Czego życzyłby Pan polskim wyścigom konnym?

JK: Życzyłbym polskim wyścigom powrotu do fundamentów. Chciałbym, aby dzisiejsi decydenci spojrzeli, jak ten sport funkcjonował 40-50 lat temu. Wtedy, nawet w czasach komuny, opierano się na prawdziwych fachowcach i panował porządek. Dziś ta wiedza zanika. Mamy paradoksalną sytuację: konie są coraz lepsze, ale brakuje im zaplecza, pieniędzy i, co najważniejsze, ludzi. Młodzi nie garną się do tego zawodu, co prowadzi do kryzysu kadrowego. To równia pochyła. Brakuje nam systemowych rozwiązań, a przede wszystkim ginie kultura i tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Marzę, by to wszystko się odrodziło, choć zdaję sobie sprawę, jak trudne to będzie zadanie.

kostor - 2025-07-02, 21:46

Umówmy się, że 30 stopni Celsjusza to jeszcze nie jest jakiś zatrważający upał. Niemniej jest to temperatura wysoka i rzeczywiście warto byłoby pomyśleć o zmianach w organizacji dnia wyścigowego w związku z taką a nie inną aurą. Ostatnia gonitwa jest o godzinie 18:10 - grubo przed zachodem słońca. Prawda jest taka, że spokojnie można byłoby przesunąć cały mityng o co najmniej 1,5h. Dodatkowo bardzo długie przerwy pomiędzy poszczególnymi gonitwami też można by było skrócić i ukraść Słońcu jeszcze godzinę. Oczywiście dałoby się jeszcze więcej, ale myślę że początek mityngu o 15:30 jest już wystarczający, żeby najgorszy upał ominąć.

Swoją drogą upał to był w Bratysławie, kiedy wygrał Touch Of Genius. 40 stopni w cieniu. Dzień przed galą schowaliśmy się na chwilę o 11:00 na barce-restauracji na Dunaju i wyszliśmy z niej ostatecznie o 21:00 :) Ale wyścigi to wyścigi i już podczas gonitw daliśmy radę cały dzień wytrzymać :)

tx - 2025-07-02, 22:40

Dzień Derby w przyszlości: Siedem dobrze pomyślanych gonitw (jak w Epsom) od 16:30, z dwoma przerwami po 45', ostatnia gon. o godz. 20, czyli godzinę przed zachodem slońca.
I Derby nie w pierwszej dekadzie lipca, a w ostatniej dekadzie czerwca. W lipcu do połowy sierpnia przerwa letnia na Służewcu. Nadchodzą lata z coraz większymi upałami.
L.

Anonymous - 2025-07-02, 22:53

tx napisał/a:
Dzień Derby w przyszlości: Siedem dobrze pomyślanych gonitw (jak w Epsom) od 16:30, z dwoma przerwami po 45', ostatnia gon. o godz. 20, czyli godzinę przed zachodem slońca.
I Derby nie w pierwszej dekadzie lipca, a w ostatniej dekadzie czerwca. W lipcu do połowy sierpnia przerwa letnia na Służewcu. Nadchodzą lata z coraz większymi upałami.
L.


Pamiętajmy że wyścigi potrzebują poza wszystkim innym również koni gotowych do ścigania. Czy pod koniec czerwca konie będą gotowe do Derby?

Anonymous - 2025-07-02, 23:04

W lipcu nawet w większości nie są gotowe, a przez pośpiech w przygotowaniu do Derby wiele dobrych koni zostało wykończonych zdrowotnie.
tx - 2025-07-02, 23:06

...w trzeciej dekadzie czerwca niegotowe, a w pierwszej dekadzie lipca gotowe?
Coś tu się kupy nie trzyma...
Zatem Derby przełożyć na koniec sierpnia. A St. Leger po Wielkiej Warszawskiej.

Anonymous - 2025-07-02, 23:12

To mądrzejsza koncepcja i uratuje zdrowie wielu koni.
Anonymous - 2025-07-03, 00:33

tx napisał/a:
...w trzeciej dekadzie czerwca niegotowe, a w pierwszej dekadzie lipca gotowe?
Coś tu się kupy nie trzyma...
Zatem Derby przełożyć na koniec sierpnia. A St. Leger po Wielkiej Warszawskiej.


A może dać koniom więcej czasu i przełożyć je na kolejny rok? Po co je tak męczyć w lipcu?

Anonymous - 2025-07-03, 03:02

Chyba był pomysł z oświetleniem toru? Można by wtedy spokojnie rozgrywać wyścigi po zmierzchu i wieczorem. Dlaczego ten pomysł umarł? Oświetlony tor znalazłby szersze zastosowanie i w różnych eventach organizowanych np. podczas letniej przerwy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group