 |
Tower Racing Forum
|
|
Derby 2020 |
| Kto wygra Derby 2020? |
| 1. SEWERUS dż. J. Verner 59, trener W. Olkowski |
|
11% |
[ 1 ] |
| 2. NIGHT THUNDER dż. S. Mazur 59, trener A. Wyrzyk |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3. HIGH IN DANCER dż M. Srnec 59, trener M. Jodłowski |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4. HIPOP DE LOIRE dż. T. Lukášek 59, trener A. Wyrzyk |
|
11% |
[ 1 ] |
| 5. PROLETARIUS k.dż. I. Wójcik 59, trener A. Wyrzyk |
|
0% |
[ 0 ] |
| 6. NEVERLAND k.dż. D. Pantchev 59, trener A. Laskowski |
|
0% |
[ 0 ] |
| 7. PETIT dż. M. Abík 59, trener K. Ziemiański |
|
0% |
[ 0 ] |
| 8. INTER ROYAL LADY k.dż. J. Wyrzyk 57, trener A. Wyrzyk |
|
55% |
[ 5 ] |
| 9. TIMEMASTER dż. S. Mura 59, trener K. Ziemiański |
|
0% |
[ 0 ] |
| 10. GRAN EMPEROR dż. A. Turgaev 59, trener M. Jodłowski |
|
0% |
[ 0 ] |
| 11. NIGHT TORNADO k.dż. B. Giedyk 59, trener K. Ziemiański |
|
11% |
[ 1 ] |
| 12. AIRY BOY dż. A.Reznikov 59, trener M. Janikowski |
|
0% |
[ 0 ] |
| 13. SAIGET dż. C.Cadel 59, trener M. Borkowski |
|
11% |
[ 1 ] |
|
| Głosowań: 9 |
| Wszystkich Głosów: 9 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
morpheus
Kandydat dżokejski

Dołączył: 29 Cze 2016 Posty: 113
|
Wysłany: 2020-07-30, 20:33
|
|
|
czysta aberracja, jak można składać protesty dwa dni po wyścigu?
unieważnijmy wszystkie wyścig: Kombinacji, San Moritza, Intensa etc. Lukasek mógł przecież nie pojechać tak jak życzyliby sobie właściciele konkurencyjnych koni no i pozostałe gonitwy: Secretariat, Enable, California Chrome, wszystkie kurła konie które wygrały jakiś wyścig będą teraz ciągane po sądach, telewizjach śniadaniowych i plotkach bo ...tak!
w głowie się nie mieści!
trener koni który planuje karierę konia miesiące do przodu musi zdawać sobie sprawę z tego co robi, nie sądzę, że ten "cyrk" (inaczej tego nazwać nie mogę) jest zupełnie "przypadkowy"
teraz pytanie po co? jaki mały koniunkturalizm towarzyszy parze "miłośników koni" z niespodzianki? cokolwiek to jest, mam nadzieję, że odbije się im poważną czkawką, kiedyś takie osoby nazywano "pożytecznymi idiotami" (dla później urodzonych definicja w wikipedii) uczestniczą bowiem w grze w której realnym wynikiem jest zniszczenie wyścigów konnych w Polsce, już bardzo niedługo, zamiast działać wspólnie i mieć wpływ, próbuje się rozbić i tworzyć podziały, kryzys, strach, nieporozumienie i nienawiść, wynikiem będzie wójt z cpnu który położy łapę na torze, usłużni nocą zadekretują, długopis podpisze i koniec, 80 lat poszło się ....
apeluję o opamiętanie... |
|
|
|
 |
Kioto
Dżokej


Dołączyła: 15 Paź 2015 Posty: 711
|
Wysłany: 2020-07-30, 21:27
|
|
|
Tymczasem w Nagrodzie Demon Cluba na konia pana Pegzy, HIPOP DE LOIRE, zapisany jest nie kto inny, a Szczepan Mazur. Tak, tak - ten sam Szczepan Mazur, któremu pan Pegza chce ODEBRAĆ UPRAWNIENIA DO DOSIADANIA KONI czyli de facto chce pozbawić Mazura możliwości wykonywania zawodu.
Świat chyli się ku upadkowi..
http://cdn-f.torsluzewiec...ie%C5%84_21.pdf |
|
|
|
 |
Osan
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Paź 2015 Posty: 184
|
Wysłany: 2020-08-01, 17:24
|
|
|
No i znowu muszę się odnieść do niejakiego Alef (niejakiego, gdyż bliżej mi nieznanego), bo gościu najwyraźniej uparł się grać innym na nerwach. W czym rzecz? W jego obłudzie i hipokryzji. Otóż z jednej strony przedstawia się tu jako legalista i szanujący zasady fair play, a z drugiej strony chce (a przynajmniej akceptuje fakt), by wynik Derby został rozstrzygnięty przy zielonym stoliku, co z jakąkolwiek czystą grą (zasadami fair play) nie ma absolutnie nic wspólnego ! No więc, ciołku, się zdecyduj, po której jesteś stronie (zasad i sportowej walki czy też cynicznej bezczelności i kreowania rzeczywistości przy zielonym stoliku) i przestań już bredzić. Poza tym co niby ma znaczyć sformułowanie: "z uwagi na osoby składające protest (jego - przyp. moje) odrzucenie wydaje się mało prawdopodobne (tak mi się wydaje)"?! Czy dobrze rozumiem, iż wg ciebie, to nie zasadność danego protestu, przepisy oraz zasady, jak też właściwy tryb jego złożenia (ergo regulamin) mają grać tu decydującą rolę, a osoby go składające (grubość ich portfela, bezdenna bezczelność i powiązania towarzyskie)?! Toś walnął. Jeśli znajdzie się więcej "takich mądrych", to strach się bać. Jeśli miałoby dojść kiedykolwiek do czegoś takiego, to będzie to swoistym "otworzeniem puszki Pandory", czyli docelowo czymś absolutnie katastrofalnym w skutkach dla polskich wyścigów konnych (by była jasność).
Ps. Mariana Surtel i jej Krzysiu tak dalece "wzruszyli się" losem (niedolą) "katowanego" w Derby Night Thundera, że - kierując się autorską "troską i empatią" - teraz chcą mu odebrać Błękitną Wstęgę. Tak oto dzielny i waleczny ogier (po dzielnym i walecznym dżokeju) ma zostać ukarany za to, że przyjmując baty nie tylko nie protestował, to jeszcze od nich oddawał (normalnie bezczelność czystej wody). Ta obrzydliwa moralnie para - "kierując się oczywiście niczym innym, jak tylko troską o jego dobro, jak też los wszystkich innych koni wyścigowych na świecie" - chce mu, post factum, odebrać coś, co wywalczył w ciężkiej, dramatycznej walce (w batach). Tylko dlatego, że ośmielił się wykazać wolę walki i serce do niej, a tym samym podjąć walkę i wygrać niemal już przegrany bieg; nie bacząc na różne układy i powiązania towarzysko-biznesowe. I takie to persony (kreatury), pełne pustych frazesów na nienawistnych usty (w istocie jadu, fałszu, obłudy, interesowności i cynizmu), śmią się powoływać na jakiekolwiek zasady moralne i dobrostan zwierząt?! Scyzoryk się w kieszeni otwiera... |
|
|
|
 |
Issos
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Lis 2015 Posty: 102
|
Wysłany: 2020-08-01, 22:26
|
|
|
| Osan - masz dużo racji w sprawie rozgrywki Derby. Fajnie, że miałeś odwagę wypowiedzieć swoje zdanie na jego temat - gratulacje. Ale wyzywanie swoich interlokutorów od ciołków i używanie zdrobnień imion - bardzo źle to o Tobie świadczy. Tylko głupcy tracą nad sobą kontrole. Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Osan
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Paź 2015 Posty: 184
|
Wysłany: 2020-08-02, 00:16
|
|
|
Issos. Po pierwsze dziękuję. Odwagi i szczerości mi nie brak, choć nie wiem czy to dobrze, czy jednak źle, bo zazwyczaj na tym bardziej tracę, niż zyskuję. Po drugie nie wiem czy da się obronić Twoja teza, iż "tylko głupcy tracą nad sobą kontrolę". To twoje subiektywne zdanie i polemizowałbym z nim. Czasy nastały takie, że coraz częściej tracą nad sobą kontrolę ci, których raczej trudno jest nazwać "głupcami" (spójrz szerzej w internet), gdyż głównie ludzie - poza wszystkim - pryncypialni i wrażliwi. Nie wiem też czy tak bardzo źle świadczy o mnie to, że pozwalam sobie (bo to nie jest kwestia utraty kontroli nad sobą) wyrażać swe frustracje. Czynię to ze świadomością, iż to może się komuś nie spodobać, jednak ważniejszym jest dla mnie pisanie zgodne ze stanem ducha, a nie z tym "co ludzie powiedzą". Nie pierwszy już raz "do mnie pijesz". Skąd ci się to bierze, powiedz? To jakaś forma odreagowania? Nie rozumiem dlaczego i skąd tak masz? Myślę natomiast, że nie znasz mnie na tyle dobrze, by próbować dezawuować w taki właśnie (niecny) sposób...
Poza tym mógłbym rzec, iż "przyganiał kocioł garnkowi" - przyrównując mojego "ciołka" czy "Krzysia" z - "per saldo - "głupcem"... Moje wpisy są najczęściej merytoryczne, odnoszące się głównie do spraw i problemów, a dopiero później (jakby w afekcie) do ludzi, którzy jakkolwiek mi "podpadli". Stąd chyba nigdy dotąd się nie zdobyłem na wpis, którego jedyną intencją było (docelowo) plunąć komuś w twarz, a Ty i owszem (tym się, m.in. różnimy)... Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Issos
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Lis 2015 Posty: 102
|
Wysłany: 2020-08-02, 11:50
|
|
|
| Dużo racji jest w tym co napisałeś. Nadal jednak uważam że obrażenie ludzi jest bez sensu. Merytorycznie (nie mówię o "Arabach" na których, uważam , że się znasz) jesteś "cienki". Dużo Twoich opinii jest interesujących (sam zawsze czytam z zainteresowaniem), ale sam sobie psujesz opinie o sobie agresywnym słownictwem. Zupełnie bez sensu. |
|
|
|
 |
Osan
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Paź 2015 Posty: 184
|
Wysłany: 2020-08-02, 14:46
|
|
|
Także uważam, że "obrażanie ludzi" (dla samego ich spotwarzenia) jest bez sensu. Tu zgoda. Natomiast każdy ma prawo wyrazić swoją dezaprobatę w jakiś tam sposób, a mój wygląda właśnie tak (co nie wszyscy muszą akceptować), bo akurat taki mam temperament i sposób wyrażania ekspresji (charakter pisma). Dodam więc tylko, iż nigdy nie jest moim celem (a już na pewno pierwszym) obrażanie kogokolwiek, co jednak nie znaczy, że mi się to nie zdarza. Z drugiej strony nie przesadzajmy z tym usilnym zarzutem obrażania innych, bo to prowadzi nierzadko do absurdu. Nie każda krytyka musi być zaraz obrażaniem. Powiedzieć głupiemu, że jest głupi, to obraza czy też stwierdzenie faktu? Powiedzieć bredzącemu, że bredzi, to bardziej obraza czy jednak przejaw szacunku, gdyż uniknięcie zakłamania w relacji z nim (sięgnięcie po szczerość)? Są też różne (mniejsze i większe) skale ,rangi czy poziomy obrazy. Jeśli więc mogę przyznać, że pewnie dotknąłem Alefa tym "ciołkiem" (niezależnie od tego, że sam się o to prosił), to już grubo przesadzasz stając w obronie urażonej rzekomo czci K. Ziemiańskiego, którego nazwałem "Krzysiem" (zapewne tak właśnie zwraca się do niego Joanna S., a już na pewno w chwilach uniesień). Bez przesady...
Co do mojej merytoryczności czy też jej braku ("cienkości"). Jasne, że nie jestem Robertem Z. (tylko R), ani Andrzejem F., więc moja wiedza o folblutach jest tylko (mniej czy bardziej) powierzchowna. Zdaję sobie więc sprawę, że nie mam się co równać do prawdziwych znawców tego zagadnienia, w tym także Ciebie, Issos. Wiem to i rozumiem, więc nie pcham się tu przed szereg (jako "arabiarz"). Z drugiej strony nie możesz mi odmawiać pewnej merytoryczności (trafności ocen i spostrzeżeń) odnośnie danych koni, gonitw, dżokejów czy trenerów, ale nie tylko, gdyż jakieś tam pojęcie w tych sprawach także mam (m.in. dzięki wrodzonej wrażliwości percepcyjnej). Nie zabieram się za pogłębione analizy hodowlano-selekcyjne, ale - jak każdy zainteresowany - mam prawo wypowiadać się w pewnych sprawach, wątkach czy obszarach okołohodowlanych (wyścigowych).
Wracając jeszcze na chwilę do wątku Night Thundera (Szczepana Mazura) i jego właścicielki (tyleż szczęśliwej, co w dużej mierze faktycznie przypadkowej). Uważam, że w żadnym razie nie można dopuścić do tego, by powstał precedens, który unicestwiłby wszystko to, co zostało ongiś (w formie choćby regulaminu wyścigowego) ustalone i zapisane. Tymczasem nigdzie tam nie ma punktu, który dopuszczałby kwestionowanie wygranej w Derby konia będącego własnością młodego stażem czy wręcz przypadkowego właściciela. Dlatego Alef, tak niby wyczulony (jak się okazało, fałszywie) na kwestie zasad (fair play) powinien być tu pierwszym orędownikiem, by sprawę wygranej podopiecznego pani Prytulczyk pozostawić w spokoju (w uszanowaniu do rzeczywistych rozstrzygnięć na celowniku). Galopujący Night Thunder (w batach) nikogo nie potrącił, nikomu nie przeszkodził, nikomu nie zajechał drogi, ani nic w tym rodzaju. Jak więc można i na podstawie czego - kilka dni po zatwierdzeniu wyników gonitwy - żądać jego zdyskwalifikowania?! Toż to jawny przykład niesłychanej wprost bezczelności! Nie można w żadnym razie dopuścić do de facto usankcjonowania takiego oto bezprawia, w którym to najważniejsze gonitwy na Służewcu będą mogły wygrywać tylko konie znanych właścicieli czy hodowców (najbogatszych, ustosunkowanych, wtajemniczonych), bo byłaby to prosta droga do zamkniętego układu paramafijnego. Nie można więc dopuścić do tego, by ostateczne wyniki Derby ustalać przy zielonym stoliku, w sytuacji gdy jakieś rozstrzygnięcie nie spodoba się któremuś z "możnych" lub jego portfelowi. To nie układy i układziki mają decydować o wynikach gonitw, a konie, w sportowej walce na zielonej bieżni; a o ich triumfatorach nie ma decydować "towarzystwo", a celownik... Tak i tylko tak. Nigdy nie można zejść z tej drogi, bo byłby to koniec wyścigów jakie znamy. Dla KT i KO nie może mieć żadnego znaczenia fakt czy Derby wygrywa koń przypadkowej właścicielki (w tym przypadku Agnieszki Prytulczyk) czy zasobnych/uznanych właścicieli (Pegzów, Zielińskich, Kisiora, Plavaców). Tym bardziej taki fakt nie powinien mieć żadnego znaczenia dla trenera Wyrzyka, a miał niestety. Co więcej wykazał on absolutnie pozaprofesjonalną i zupełnie nieakceptowalną pogardę dla owej właścicielki, jej konia i dżokeja. Wielka szkoda, że tak fatalnie się wtedy zachował, ukazując małość - akurat w chwili, gdy zaczynałem wierzyć w jego wielkość (jako trenera). Szkoda, tym bardziej, że więcej dobrego dla rozwoju i popularyzacji wyścigów konnych w Polsce może stać się za przyczyną wygranej Night Thundera (jedynego konia nowej i nie do końca jeszcze przekonanej co do swej roli, właścicielki), niż gdyby miała wygrać Inter Royal Lady (zasobnych właścicieli), bo właśnie ten przypadek ma szanse rozpalić wyobraźnię (pobudzić chęć spróbowania samemu szczęścia) wielu nowych ludzi, dotąd nie zaangażowanych ani w hodowlę folblutów, ani w ten rodzaj sportu (selekcji). |
|
|
|
 |
kostor
Dżokej

Dołączył: 15 Paź 2015 Posty: 473 Skąd: YellonkY
|
Wysłany: 2020-08-02, 22:33
|
|
|
| Chodzi Ci o to, że trenera Wyrzyka nie było na dekoracji? A on w ogóle był tego dnia na torze? bo z jakiegoś wpisu wywnioskowałem, że go nie było. |
|
|
|
 |
Osan
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Paź 2015 Posty: 184
|
Wysłany: 2020-08-03, 12:55
|
|
|
Tak, dokładnie chodzi mi o to, że Wyrzyka nie było dekoracji, choć był wtedy na torze! Chyba tylko śmierć mogła mu uniemożliwić bycie tam wtedy, gdy miał 3 konie zaliczane do największych faworytów Derby. Był na torze, a mimo tego nie pojawił się na dekoracji, tak oto jako pierwszy zamanifestował swoje niezadowolenie z wygranej Szczepana na Night Thunderze (a tym samym tylko drugiego miejsca Aśki)...
To jest coś niebywałego; coś co zapisze się czarnymi zgłoskami w annałach polskiego turfu. Trener, którego konie zajmują dwa pierwsze miejsca w Derby, dostaje wścieklizny i nie pojawia się na dekoracji (nie celebrując z innymi tego/swego triumfu)! Swoją nieobecnością okazuje wszem i wobec swoje niezadowolenie z powodu takiego rezultatu (tylko drugiego miejsca swej córeczki) - jakby był taki obowiązek, a nic poza tym się dla niego nie liczyło)! Spróbujmy to ogarnąć rozumem: trener zwycięskich koni w Derby wręcz protestuje - swoją nieobecnością na dekoracji - wobec takiego rozstrzygnięcia, gdyż nie podoba mu się kolejność na mecie !!! To małe i niegodne (pełna pogarda okazana zwycięskiemu dżokejowi i właścicielce triumfującego ogiera), a przede wszystkim dramatycznie i krańcowo nieprofesjonalne! W tej mierze ten jego największy triumf w karierze okazał się równolegle jego największą porażką (jako człowieka i trenera)...
Jeśli ma się tak dalej zachowywać i ma takie problemy ambicjonalno-emocjonalne w odniesieniu do swojej córki, to niech nie zatrudnia profesjonalnych dżokei (do tego championa toru) i niech nie przyjmuje do treningu koni, na których nie będzie w stanie jeździć Aśka. Po co udaje profesjonalnego trenera i reklamuje profesjonalny ośrodek treningowy, jeśli, w chwili próby, nie potrafi się zachować (jeśli z całą mocą pokazuje, że do tego mentalnie nie dorósł). Szkoda, bo naprawdę fajnie i mądrze (błyskotliwie) się wypowiadał przed Derby, że aż zacząłem go nawet lubić, a tu masz (wszystko to go przerosło)... Nie może być tak, żeby - w chwili sukcesu - trener zwycięskiego konia i pracodawca zwycięskiego dżokeja miał się stawać ich największym wrogiem... To całe szczęście (tyle dobrze), że Wyrzyk nie wierzył (notabene jak i Ziemiański) w wygraną Night Thundera (pod Szczepanem), bo gdyby miał tu choć cień wątpliwości, to może jeszcze był gotów podsypać im coś na poty (lub przeczyszczenie) przed wyścigiem, a tak miał tylko niemiłą NIESPODZIANKĘ (za to sumienie czyste, gdyż nawet nie miał okazji pomyśleć o prokurowaniu jakichś czynów zabronionych). Na tym przykładzie raz jeszcze się potwierdza jak nieprzyjemny czy fatalny w skutkach (zachowaniach) może być "konflikt interesów"... |
|
|
|
 |
Kioto
Dżokej


Dołączyła: 15 Paź 2015 Posty: 711
|
Wysłany: 2020-08-03, 13:21
|
|
|
Osanie, nieobecność Wyrzyka na dekoracji może mieć zupełnie inne podłoże, niż przypuszczacie.
Jako, że na podium była przedstawicielka rządu PiS, pani Minister Sportu, Wyrzyk mógł na znak protestu nie pojawić się na dekoracji. (jako, że nie popiera obecnego rządu)
Podobna sytuacja była w 2016 roku, gdy Derby wygrał ogier Caccini (Wyrzyk był współwłaścicielem Cacka). Wtedy trener pojawił się na dekoracji, ale odmówił przyjęcia pucharu z rąk przedstawiciela rządu na znak protestu (chodziło o przejęcie stadnin w Janowie i Michałowie przez PiS). Nawet została nagrana, chyba u Viody mrukliwa uwaga kogoś z TS "ciekawe czy nagrody pieniężnej też nie przyjmie".
Wątpię, żeby jego nieobecność była spowodowana niezadowoleniem z wygranej przez Night Thundera (tym bardziej jeśli to w dużej części i po cichu, jego koń, a Pani Prytulczyk stanowi jedynie dekoracyjną fasadę właścicielską - przypadek Natalie of Budysin). |
|
|
|
 |
Osan
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Paź 2015 Posty: 184
|
Wysłany: 2020-08-03, 14:55
|
|
|
| Źle kombinujesz, Kioto. Było dokładnie tak, jak napisałem (jak to przedstawiłem, zinterpretowałem). Zresztą potwierdził to w całej rozciągłości swą odmową wypowiedzi po Derby dla pani Skrok. Wszystko jasne, nie ma tu więc miejsca na dalsze spekulacje i domniemania. Pokazał tym samym jak największy triumf w karierze można zamienić w katastrofę wizerunkową... Przykre, ale prawdziwe |
|
|
|
 |
tx
Dżokej

Dołączył: 17 Paź 2015 Posty: 4129
|
Wysłany: 2020-08-03, 19:41
|
|
|
Jeszcze w kwestii kultury wypowiedzi:
Co by było, gdyby Osan zamiast obraźliwego "ciołku" użył wytwornego "drogi kolego"?
Korona najlepszego polemisty z głowy by mu nie spadła! |
|
|
|
 |
Osan
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Paź 2015 Posty: 184
|
Wysłany: 2020-08-03, 20:44
|
|
|
| Nie sprowadzajmy wątku na manowce, trawiąc go na dywagacje może nie tyle trzeciorzędne, co na pewno pozamerytoryczne, jednak odpowiem... Gdybym, po tym wszystkim, co o nim (Alefie) zrazu napisałem (a wcześniej pomyślałem), następnie zwrócił się do niego per "drogi kolego", to nie tylko skrewiłbym cały przekaz (rozwalił w drobny mak narrację), ale też wyszedł na niebywałego obłudnika. Co więcej, okazał mu tak brak szacunku (nieszczerość w czystej postaci). Uczciwiej więc było (dla wszystkich), iż nazwałem go "ciołkiem", choć faktycznie nieelegancko (w tym sensie by mi spadła)... |
|
|
|
 |
tx
Dżokej

Dołączył: 17 Paź 2015 Posty: 4129
|
Wysłany: 2020-08-03, 21:04
|
|
|
| O jedno słówko za dużo. Kwestia kultury, drogi kolego!!! |
|
|
|
 |
Dorpat
Dżokej

Dołączył: 19 Paź 2015 Posty: 390
|
Wysłany: 2020-08-03, 22:15
|
|
|
Drodzy koledzy,
To chyba jakieś kosmiczne nieporozumienie. Absolutnie słowo Ciołek nie jest pejoratywne. Ciołek to jest komplement. To był dużej klasy rozgrywający, lewą nogą mógł wiązać krawaty. Proszę popatrzeć jak na kultowym mundialu w Hiszpanii w 1982 roku Włodek Ciołek strzela gola w meczu z Peru 5:1.
https://www.youtube.com/watch?v=Wu3_evV6qf8
A tu wszystkie gole z meczu kadry Piechniczka z Peru. Jak żartował Zibi Boniek, zapytany o najpiękniejszego gola, jakiego strzelił w karierze, mawiał: Ten strzelony przez Buncola z Peru...
Boniek wtedy finezyjnie wystawił piętką piłkę Buncolkowi, a ten zerwał pajęczynę w okienku bramki Ramona Quirogi...
I niezwykły, czarodziejski głos Jana Ciszewskiego, tego, który trafił wybuchowy porządek w Derby 1971 Daglezja - Durango
https://www.youtube.com/watch?v=WRS-W2q6Tyw |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
Strona wygenerowana w 0,049 sekundy. Zapytań do SQL: 10
|