Tower Racing Forum Strona Główna Tower Racing Forum


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Va Bank w Niemczech
Autor Wiadomość
Kioto 
Dżokej



Dołączyła: 15 Paź 2015
Posty: 711
Wysłany: 2016-08-27, 19:25   

Dla takich chwil warto chodzić na wyścigi, pomimo całej degrengolady wyścigowej, jaka ma miejsce od kilku lat.
Koń w polskim treningu, niepokonany Va Bank wygrał G3 w Baden Baden, ogrywając bitego faworyta Potemkina.
Wielkie brawa i gratulacje dla Va Banka, trenera Janikowskiego, właścicieli i całej ekipy.
Od początku do końca był to wyścig zaplanowany z tzw. głową. Przede wszystkim wiek i sprawdzenie Va Banka na różnych dystansach u nas, dobrze zaplanowana podróż i czas na odpoczynek itd.
 
     
Kioto 
Dżokej



Dołączyła: 15 Paź 2015
Posty: 711
Wysłany: 2016-08-27, 21:53   

Wypowiedź dżokeja Va Banka po gonitwie.
Za Polish Turf Magazine

"
PolishTurf Magazine
1 godz. ·
🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇🏇
Martin Seidl dosiadający dzisiaj Va Banka (IRE) dzieli się z nami swoimi wrażeniami po tym fantastycznym zwycięstwie :-)
- Martin, gratuluję, pojechałeś wspaniały wyścig, opowiedz nam jak było.
M. S.: - Po starcie jechałem w środku stawki za faworytem Potemkinem. Na przeciwległej prostej szukałem lepszego miejsca, przesunąłem się więc trochę, ponieważ prowadzący koń dość szybko opadał z sił. Czułem że mam dobrą pozycję i dużo miejsca wokół siebie. Na prostej finiszowej pozostał tylko Potemkin. Poprosiłem Va Banka o więcej wysiłku, a on przyspieszył. Wygrał łatwo, to jest bardzo dobry koń.
- No właśnie, wygląda na to, że Va Bank wygrał łatwo. Ale jestem ciekaw ile miał jeszcze zapasu? Czy pojechałeś nim na sto procent czy tylko tyle żeby wygrać?
M. S.: - Zdecydowanie miał jeszcze zapasy energii. Kiedy znalazł się na finiszu z przodu był trochę przestraszony, nie wiem dlaczego. Ale kiedy dostał klapsa batem, momentalnie odnalazł się w wyścigu. Poza tym Va Bank jest bardzo łatwym koniem do jazdy. Jest typem konia - naciskasz guzik a on przyspiesza. Jedyne co musisz zrobić to dać mu dobrą pozycję.
- Więc moje pytanie brzmi - kto wygrał wyścig - Ty czy Va Bank?
M. S.: - To dobre pytanie. Zapewniłem mu dzisiaj dobrą pozycję w wyścigu, a kiedy pokazałem mu prostą finiszową on wykonał fantastyczną pracę. To jest bardzo dobry koń, mogę powiedzieć że stać go na dużo, dużo więcej. Chciałbym w tym miejscu podziękować również właścicielom że dostałem szansę na nim dzisiaj startować. Jeśli Va Bank pobiegnie jeszcze w Niemczech z przyjemnością przyjmę dosiad.
- Martin, jeszcze raz gratuluję.
#MartinSeidl #RozmawiamyZJockeyami #VaBank"

https://www.facebook.com/...gazine/?fref=ts
 
     
Karina 
Dżokej


Dołączył: 20 Paź 2015
Posty: 382
Wysłany: 2016-08-28, 09:25   

wszystko (pomysł, wyjazd, opieka, wyścig) skrojone jak u najlepszego krawca !!!
 
     
Koniofan 
Dżokej
Koniofan



Dołączył: 17 Paź 2015
Posty: 1764
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-08-28, 10:51   

Serdeczne gratulacje -siedział u mnie sztywno w kwincie ,ale wcześniej wypadłem.I teraz porównajmy dwa wyjazdy .Wyrzyk,bezmyślne "zdobywanie Berlina z marszu" ( prawda jest brutalna i boli ,za słuszną krytykę nie należy się gniewać , ale wyciagać wnioski) i Janikowski spokój, fachowość i luz. :lol:
_________________
Koniofan
 
     
Karina 
Dżokej


Dołączył: 20 Paź 2015
Posty: 382
Wysłany: 2016-08-29, 09:28   

17 luty 2015:


– Va Bank czuje się świetnie. Dojrzał, zmężniał, nabrał masy. Miał trochę przerwy w treningach podczas styczniowych mrozów, ale od dwóch tygodni codziennie pracuje. Jak prawie każdy koń wybitny, nie jest wcale okazem zdrowia, dlatego zapewniamy mu najlepszą z możliwych opiekę weterynaryjną. Przypomnę, że trzy tygodnie przed Derby potłukł się dotkliwie w boksie i stawaliśmy dosłownie na głowie, żeby mógł w tej najważniejszej dla trzylatka gonitwie pobiec i odnieść zwycięstwo. Udało się, a potem równie łatwo wygrał St. Leger i Wielką Warszawską. Jakie są jego prawdziwe możliwości, dowiemy się, gdy wystartuje w jakimś znaczącym wyścigu w Europie Zachodniej. Takiego dla niego szukamy. Najprawdopodobniej za granicą wystartuje dopiero w drugiej połowie sezonu, jeśli wcześniej potwierdzi klasę w głównym wyścigu dla koni 4-letnich i starszych – Nagrodzie Prezesa Totalizatora Sportowego – podkreślił Maciej Janikowski.
 
     
Jarek
Starszy uczeń


Dołączył: 15 Paź 2015
Posty: 22
Wysłany: 2016-08-29, 19:49   

Va Bank GAG 97
 
     
słonik 
Dżokej
Kto pyta nie błądzi



Dołączył: 15 Paź 2015
Posty: 1112
Wysłany: 2016-08-29, 22:38   

Czas w nowym sezonie na G2
 
     
Karina 
Dżokej


Dołączył: 20 Paź 2015
Posty: 382
Wysłany: 2016-08-30, 14:39   

po znakomitych występach Va Banka i Cacciniego należy zastanowić się co z krajową hodowlą? być może Intens był w stanie rywalizować na poziomie Va Banka? ale co dalej?
 
     
Kioto 
Dżokej



Dołączyła: 15 Paź 2015
Posty: 711
Wysłany: 2016-09-12, 20:46   

50% udziałów w Va Banku zostały sprzedane sprzedane

http://polishturf.com/wia...m-valor-va-bank

http://www.thoroughbredda...-champ-va-bank/
 
     
Espadero
Dżokej


Dołączył: 15 Paź 2015
Posty: 311
Wysłany: 2016-09-19, 16:00   

Uczytielka Tańca 17 .09 2016 zwyciezyła w Hoppegarten w świetnym czasie 1.07.72 na 1200 m
 
     
Dorpat
Dżokej


Dołączył: 19 Paź 2015
Posty: 390
Wysłany: 2017-03-15, 15:22   

Va Bank i Bowie
https://www.german-racing...&d=20170416&s=N
Caccini i Neo
https://www.german-racing...&d=20170416&s=N
 
     
Dorpat
Dżokej


Dołączył: 19 Paź 2015
Posty: 390
Wysłany: 2017-03-20, 12:01   

Tego samego dnia ma pobiec Newerly
https://www.german-racing...&d=20170416&s=N
 
     
Dorpat
Dżokej


Dołączył: 19 Paź 2015
Posty: 390
Wysłany: 2017-05-31, 00:43   

Popieram i potwierdzam to co pisze Kluczyk (Forint). Już po pierwszym wygranym wyścigu Va Banka w Baden Baden jeden z uznanych francuskich trenerów, gdy dowiedział się, że ten koń kilka dni z rzędu przed wyścigiem nie kentrował, nie mógł w to uwierzyć. Tak nie można robić i nikt w profesjonalnym świecie wyścigowym tak nie robi. To musiało Va Banka sporo kosztować zdrowia fizycznego i psychicznego i wtedy i w tym roku przy powtórce z rozrywki.
To wpłynęło na jego wyniki, formę, zdrowie psychiczne, choć nie jest to na pewno jedyny powód z którego biegał trzy ostatnie razy poniżej swoich możliwości, a być może nawet nie główny, choć to poważny błąd.
Patrząc obiektywnie na to co się dzieje z Va Bankiem, niestety, ten koń miał pecha, że trafił do Polski. Bo nie pozwolono mu pokazać pełni możliwości, zrobić międzynarodowej kariery, nie zapewniono odpowiednich warunków treningowych i żywieniowych. Tak można było menażować polskiego derbistę sprzed 15-20 lat, np Mustafę czy Dżesmina, a nie Va Banka, być może najlepszego konia jaki biegał kiedykolwiek na Służewcu.
Popełniono z Va Bankiem kilka kardynalnych błędów:
1) Va Bank powinien najpóźniej w pierwszej połowie sezonu jako trzylatek wystartować za granicą (a najlepiej jesienią jako dwulatek, minimum G2-G3 miał wtedy wygrane w ręku). Trzylatkiem bez problemu wygrałby niemieckie Derby w Hamburgu (niemiecki wicederbista z tamtego roku stracił do Va Banka z 10 długości w wygranym przez syna Archipienki G3 w Baden Baden rok później). Ten wyścig ustawiłby jego karierę w wieku trzech lat na zupełnie inne tory, postawił wysoko w międzynarodowej hierarchii i pozwolił sprawdzić się w największych wyścigach w Europie i na świecie (mógł też zostać sprzedany za 3-4 miliony euro). Zabrano mu dwa najlepsze lata kariery, gdy był w życiowej formie i tych dwóch lat nikt mu już nie zwróci.
2) Zupełnie zleckceważono fakt, że każdy koń ma swoje optimum dystansowe i powinien biegac na dystansach, które sa najbardziej adekwatne do jego predyspozycji, bo inaczej można konia zniszczyć. Nie ma obecnie koni na świecie, które są równie dobre na 1600, 2000, 2400 i 2800 m i dobrym koniom na świecie nie każe się biegać na wszystkich dystansach. A tak potraktowano Va Banka. Od początku mówiłem, że ten koń powinien biegac na dystansach około 2000 metrów i kilku fachowców było podobnego zdania. Co z tego, że wygrał on St. Leger na 2800 metrów. Na 7900 metrów też by wygrał z tymi końmi o kawał, bo był o kilka klas lepszy, ale to nie znaczy, że Va Bank jest koniem na 7900 metrów. Wyścig w St. Leger, rozegrany w bardzo mocnym tempie, na niewłaściwym dla niego dystansie, mimo wygranej o kilka długości, mógł sporo kosztować Va Banka (zarzucił się wtedy na prostej, mógł się już bronić), czego uboczne efekty możemy obserwować od Wielkiej Warszawskiej do dziś. Po co komu była potrzebna ta polska potrójna korona, nic nie znacząca w Europie? To prowincjonalne podwórkowe chciejstwo, które mogło wykończyć konia i zablokować mu wspaniałą karierę w prestiżowych i naprawdę cennych sportowo i finansowo gonitwach na zachodzie.
3) To, że koń o tak ogromnych możliwościach wyjechał na pierwszy zagraniczny wyścig dopiero w sierpniu jako czterolatek to jest kuriozum, które trudno nawet komentować. Zabrano Va Bankowi najlepszy okres w karierze, w którym mógł osiagnąć wspaniałe sukcesy, bo najlepszy był chyba właśnie jako trzylatek i w połowie roku jako czterolatek.
4) Wybrano dziwaczny sposób transportowania konia na wyścig w Baden Baden w ubiegłym roku bez kentrowania go przez kilka dni. Który koń wyścigowy, sportowiec, nagle na kilka dn przed startem zostaje wyłączony celowo z treningu? To absurd. To samo powtórzono, jak czytam, przed ostatnim startem w tym roku.
5. Bezsensowna decyzja, po wygranej w Baden Baden w G3, o starcie w Wielkiej Warszawskiej (wyścigu nie zaliczanego w Europie do żadnej kategorii, bez żadnego znaczenia selekcyjnego, nie przypisanego nawet do gonitw rangi Listed Race). Po co był ten drugi start w Wielkiej Warszawskiej? Zamiast iść za ciosem i wybrać mu jesienią 1-2 wyścigi w Europie, podłożono głowę pod topór i ściganie się z Caccinim. Skończyło się beznadziejną jazdą dżokeja w WW, dziwnym zachowaniem konia przed gonitwą i zastanawiającą niedyspozycją w wyścigu (ledwo minął Heigh of Beauty, biegnąc na 50-60 procent swojego potencjału), co niekoniecznie mozna tłumaczyć tylko podróżą i startem w Baden Baden.
Trzeba było iść ścieżką Potemkina, którego Va Bank dość łatwo ograł w Niemczech, a który w następnym starcie wygrał podczas mityngu Łuku Triumfalnego Prix Dollar G2 we Francji, bijąc Zaraka, a następnie G1 we Włoszech. Obie te gonitwy mógł wygrać Va Bank. Nie przekonuje mnie tłumaczenie, że podczas przegranej Va Bankiem Potemkin nie był w najwyższej formie, bo był po przerwie. A Va Bank mógł być wtedy w najwyższej dyspozycji ogrywając Potemkina? W życiu. Pierwszy raz był transportowany na wyścig, nie kentrował przez kilka dni, był trenowany w znacznie gorszych warunkach (jeden płaski tor treningowy z dziurami i kamieniami, często zalewany wodą i błotem) niż Potemkin. Mimo tych minusów Va Bank ograł Potemkina, bo jest koniem dużo lepszym i każdy wyścig G1 na świecie jest w jego zasięgu, gdyby był w optymalnej dyspozycji, przygotowywany profesjonalnie w luksusowych warunkach. Jednak ten start po kilku dniach bez kentrów, irracjonalna przygoda z drugą Wielką Warszawską, dalszy trening w warunkach służewieckich, kosztowały konia zbyt dużo i jest niestety obawa, że może on nigdy do tej dyspozycji nie wrócić. Od WW Va bank poci się przed gonitwą, jest nerwowy, nie chce wchodzić do maszyny, próbuje wyłamywać, krzywi ciągle szyję, nie galopuje i nie przyspiesza w wyścigu tak jak dawniej.
6. Jeśli już nawet koń stracił dwa lata w Polsce i pobiegł tylko raz za granicą, bez sensu ścigał się z Caccinim w Wielkiej Warszawskiej, to była jeszcze szansa postawienia go na nogi i przywrócenia świetności. Podpowiadałem wspólnie z trenerem Walickim (już nawet po karierze trzyletniej), że koń powinien pójść od listopada na całą zimę trenować do Francji, gdzie są dużo lepsze warunki klimatyczne niż w mroźnej i śnieżnej Polsce, gdzie tor treningowy na Służewcu od listopada do marca w zasadzie nie nadaje się do profesjonalnego treningu. Koń dwie zimy z rzędu stracił bez sensu kilka zimowych miesięcy na Służewcu, a mógł trenować w super warunkach i dojść do ekstra formy fizycznej (wyraźnie brakuje mu muskulatury w porównaniu z końmi z zachodu, które są lepiej trenowane i żywione) i psychicznej.
Raz, że zima mogłby trenować w lepszym klimacie, to dwa, w takim wspaniałym ośrodku jak Chantilly, miałby do dyspozycji kilkadziesiąt torów o różnej nawierzchni (trawa, piach, syntetyk), konfiguracji, długich, krótkich, z kilkukilometrową prostą, okrągłych, pod górę, płaskich, z góry itp itd. Do tego większość torów jest w lesie, w ciszy i spokoju. Koń byłby zrelaksowany. Mógłby mocno podnieść swój poziom. Można robić wszystko, a na Służewcu jest jedno kiepskie przygotowane kółko treningowe. A tak puszcza się nieprzygotowanego przez polską zimę konia już na początku kwietnia do wyścigu w Berlinie. Po co, dlaczego? Strzały w stopę.
Dwa. gdyby Va Bank trenował w zimie w Chantilly i pozostał tam na cały sezon, miałby nie tylko lepsze warunki klimatyczne i treningowe, ale też w dużej mierze odpadłyby kłopoty i stresy, zmęczenie związane z transportem. Z Polski jest daleko do Niemiec, a szczególnie do Francji, Anglii i Irlandii i ewentualne podróże dużo konia kosztują. Trenując we Francji Va Bank miałby wokół Paryża kilka słynnych torów z wielkimi gonitwami i nie musiałby znosić długich męczących podróży. Kilka gonitw od G3 do G1 w roku miałby na miejscu w Chantilly. Ewentualny pojedynczy wypad do Anglii czy Niemiec tez nie byłby taki męczący.
Efekty byłyby nieporównanie lepsze niż teraz.
I to wszystko można było zrobić nie oddając konia do treningu zagranicznemu trenerowi. Koń mógł pozostać w treningu Macieja Janikowskiego (i wygrać dla niego G1), który mógłby dzielić czas między Służewiec a Chantilly, a mając dwóch doświadczonych dzokejów stajni Brzezinę i Szymczuka mógł ich na zmianę wysyłać do Francji do pracy treningowej z Va Bankiem.
7. Dziwaczny układ właścicielski. Wydawało się, że pojawienie się Valor teamu może wznieść Va Banka na wyższy poziom, zapewnić mu lepsze warunki treningowe i lepsze menażowanie. Okazało się, że Valor może kupić tylko 50 procent udziałów w Va Banku, drugich 50 procent nie chciano mu sprzedać (w tym roku jako współwłaściciel pojawił się też trener Janikowski, a wcześniej nie było go w gronie właścicieli Va Banka). Powoduje to niewygodny układ, w którym dwie strony są z dwóch zupełnie różnych światów, z różnym spojrzeniem na wyścigi, podejściem do konia i jego kariery, w którym trudno się dogadać. Przed zimą 2016/17 była propozycja, by Va Bank wyjechał trenować na zachód, ale została storpedowana. Koń stracił kolejne miesiące. Teraz po porażkach pewnie jeszcze trudniej będzie się dogadać i współpracować.
Dla Va Banka chyba najlepiej byłoby, aby został w całości wykupiony i zaczął trenować i startować w innych warunkach. Jeśli jeszcze jest szansa na renesans.
Robert Zieliński
 
     
Osan
Kandydat dżokejski


Dołączył: 20 Paź 2015
Posty: 184
Wysłany: 2017-05-31, 23:07   

Ostatnią wypowiedzią na temat przyczyn porażki Va Banka w Baden Baden trener Janikowski potwierdził w całej rozciągłości fakt, iż stracił kompletnie kontrolę nad tym koniem, ale też nad rzeczywistością. Wyraźnie wygląda na to, że nic nie rozumie z tego, co się dzieje; iż koń od rzeczonej WW znalazł się na równi pochyłej, a ostatnie jego dwa starty to dodatkowo katastrofa od strony strategicznej, taktycznej i organizacyjnej (do tego ma on też ewidentnego niefarta, bo albo funduje ogierowi prawie błoto /Berlin/, albo niemal beton /Baden Baden/). Janikowski nie widzi faktu, iż ogier ma ewidentnie problemy psychiczne; iż nie jest już - od tej strony - tym samym koniem (cieszącym się wyścigami), co niegdyś; iż od tamtej feralnej WW nabawił się urazu do biegania/rywalizacji i że wyścigi jawią się mu teraz jako coś złego i mu nieprzychylnego - daje temu wyraz w każdy możliwy sposób ("mową ciała"). Fatalną jest rzeczą, iż tego nie zauważył, lub to bagatelizuje, gdyż obawiam się, iż bez próby zresetowania od tej strony syna Archipienko, koń ten nie będzie już mógł podjąć rywalizacji na poziomie, który był mu przyrodzonym... Nie wiem więc, czy nie najlepszym rozwiązaniem nie byłoby odebranie mu ogiera i powierzenie innemu trenerowi (także w tym względzie próba resetu) - tyle tylko iż jest to już chyba nierealne, odkąd także on został jego współwłaścicielem. Strasznie szkoda Va Banka i tego co z nim robią teraz (jak bezmyślnie go wiodą prosto do czarnej d....) - jak rozmieniają jego potencjał i legendę na drobne...
 
     
tx 
Dżokej


Dołączył: 17 Paź 2015
Posty: 4124
Wysłany: 2017-06-05, 19:16   

Va Bank jako oręż
W tej wypowiedzi, na którą powołuje się Osan, właściwie wywiadzie, Maciej Janikowski, legenda Slu, między wierszami sprawia wrażenie zadowolonego z porażki Va Banka w Baden-baden w G2. Teraz będzie mógł spokojnie szykować go do Nagrody d. Prezydenta (obecnie prezesa TS), nie zawracając sobie głowy jakimiś startami za granicą. Cel strategiczny nr 1: pokonać Cacciniego i zmyć hańbę z Wielkiej Warszawskiej.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,064 sekundy. Zapytań do SQL: 9