Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

arabeski


Marek Rostocki
Trenuj konie jak Allah przykazał


Marek Rostocki
Atest arabski

Na Bliskim Wschodzie zachował się stary, bo sięgajacy czasów przed narodzinami Proroka, system przygotowywania wybranych wierzchowców czystej krwi do wyścigów. Sposób był na tyle sprawdzony i skuteczny, że po nastaniu mahometanizmu włączony został do zasad religijnych Koranu.
Trening nazywał się "tadmir" i słynął z tego, że po jego przejściu koń zwielokrotniał swe naturalne możliwości wyścigowe. Szczególnym przeobraże- niom ulegała szybkość.
Na czym polegała tajemnica judżillów (odpowiednicy dzisiejszych właścicieli będących jednocześnie trenerami)?
Podstawową zasadą było zwiększenie dawki pokarmowej konia na tyle, by 40 dni przed wyścigiem wyraźnie przybrał na wadze. Przytycie to powinno być widoczne gołym okiem. Czterdziestego dnia przed dżalbą (dniem wyścigów) rozpoczynała się procedura tadmiru. Stopniowo zmniejszno ilość paszy przy jednoczesnym zwiększaniu intensywności treningu. Ważnym elementem tadmiru było również przykrywanie konia po ćwiczeniach fizycznych derkami. Poczatkowo było ich siedem, później co 6 dni odejmowało się jedną.
Tadmirowane konie nie dawały szans konkurentom, dlatego biegały w wydzielonej grupie i na znacznie dłuższym dystansie. Gonitwy ich nazywały się El-midmar.
Uczony w nauce Mahometa, Bak-hari tak pisał:
„Prorok kazał biegać w Elmidmarze przestrzeń siedmiu wiorst, zwyczajnym zaś jedną tylko na- znaczył."
O tadmirze dawno już zapomniano. Zastąpiły go nowoczesne metody treningowe i odżywki, a proste przepisy uznano za mało skuteczne. Czy słusznie?

W średniowieczu nie istniały jeszcze księgi stadne, nie zaopatrywało sie koni w paszporty. Arabowie, niezwykle dbający o czystość krwi swoich wierzchowców (co pośrednio i nam, sie opłaciło), zmuszeni byli w czasie sprzedaży konia uwiarygodnić w jakiś sposób jego pochodzenie. Służyły temu metryki, w skórzanym woreczku zawieszane na szyi zwierzęcia.
Oto przykładowa treść takiego "stud-paszportu":

"W imię Boga miłosiernego Pana wszystkich stworzeń, oby pokój i modły były z Panem naszym, Mahometem i jego rodziną i jego uczniami aż do dnia sądu — oby pokój był z tymi, którzy czytać będą to pismo i pojmą przedmiot jego!
Akt niniejszy służy źrebięciu Obojan, z prawdziwego plemienia Saklawi, dereszowatemu z czterema nogami białemi i łysiną na czole, którego skóra jest tak czysta i świetna jak miód. Źrebię to podobnem jest dlo tych koni, o których Prorok powiedział: prawdziwem bogactwem jest szlachetna i odważna rasa koni — i o których Bóg powiedział: konie bojowe są te, co się na nieprzyjaciela rzucają z nozdrzami rozdętemi, co od samego rana narażają się w walkach. I Bóg powiedział prawdę w swojej nieporównanej księdze. To źrebię, Saklawi, było kupionem przez Kozreina, syna Emeita, z plemienia Zebara Araba. Ojcem tego źrebięcia, jest doskonały ogier gniady, nazwany Merdza, z rasy Koheilan, matką sławna klacz Saklawi, zwana Dżerna.
Z tego cośmy widzieli, tutaj poświadczamy naszą nadzieję pomyślności, i na nasze pasy przysięgamy o Szejkowie Mądrości i posiadacze koni, że to źrebię siwe, wyżej wymienione, jest szlachetniejszem, niżeli ojciec i matka jego — i to zaświadczamy wedle naszej najakuratniejszej znajomości, przez ten akt ważny i zupełny.
Niechaj dzięki będą oddane Bogu, Panu wszystkich stworzeń!
Napisano 16 Safara 1223."



Powrót do treści | Wróć do menu głównego