Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

British Racing School


Dominika Turkowska
Nasi w British Racing School

BRITISH RACING SCHOOL

Brytyjska Szkoła Wyścigowa (The British Racing School) w Newmarket to centrum kształcenia kadr sportu wyścigowego. Finnsowana jest przez rząd (3 mln funtów rocznie), a inwestycje realizowane są dzięki hojności sponsorów. Ze szkołą skojarzona jest również firma handlowa, której zyski przeznaczane są w całości na rozwój bazy szkoleniowej.
Brytyjska Szkoła Wyścigowa oferuje pełną gamę szkoleń w dowolnej specjalności sektora wyścigowymo. Podstawą programu jest kształcenie pracowników stajennych. Jockey Club ustanowił zasadę, że każdy pracownik stajni wyścigowej poniżej 19 roku życia powinien odbyć takie szkolenie. Podobny program istnieje także dla starszych pracowników – powyżej 22 roku życia. Ten poziom kształcenia ukierunkowany jest na uzyskanie kwalifikacji ucznia.
Szkolenie trwa 9 tygodni i odbywa się w Szkole. Po jego zakończeniu absolwenci mają zapewnioną pracę w stajni trenującej konie wyścigowe, gdzie kończą ten etap edukacji trwający w sumie 12 miesięcy. Później mogą ropocząć drugi etap w celu uzyskania tytułu starszego ucznia. Szkolenie odbywa się w miejscu zatrudnienia i trwa około 2 lata. Jest bezpłatne, podobnie jak koszty wyżywienia i mieszkania na terenie Szkoły.
The British Racing School jest doskonale wyposażona. Posiada dwa tory do jazdy w każdych warunkach pogodowych, rozległe trawiaste tereny do galopowania, a także krytą ujeżdżalnię. Dysponuje ponad 50. końmi wykorzystywanymi w procesie kształcenia. Wygrały one jak dotąd prawie 300 wyścigów.
Szkoła posiada także mechaniczne konie do nauki i doskonalenia dosiadu wyścigowego, symulatory i dostosowane do profilu nauczania pomieszczenia dydaktyczne.
Oprócz szkolenia personelu stajennego Brytyjska Szkoła Wyścigowa kształci także w innych specjalnościach wyścigowych. Każdy, kto bierze udział w wyścigach, niezależnie czy jest to jeździec profesjonalny czy amator, musi przejść proces szkolenia potwierdzający jego kompetencje. W tym celu Szkoła oferuje szeroką gamę kursów. Takie same wymagania i możliwości kształcenia stosuje się do trenerów, którzy powinni przejść szkolenie zanim będą mogli się ubiegać o licencję. Dotyczy to także koniuszych, osób zajmujących się pielęgnacją nawierzchni torów, sekretarek instytucji wyścigowych i innych specjalności zawodowych związanych z wyścigami
Wyścigi w Wielkiej Brytanii wciąż się rozwijają. W treningu wyścigowym pozostaje 14 000 koni, a suma rozgrywanych corocznie nagród wynosi ponad 100 milionów funtów.
Hipodomy odwiedza 6 milionow Brytyjczyków czyniąc z wyścigów konnych drugi, po piłce nożnej, najbardziej popularny sport w Wielkiej Brytanii.
Wyścigi i hodowla koni dostarcza około 60 000 miejsc pracy, co stanowi prawie 20% osób zatrudnionych w rolnictwie Wielkiej Brytanii.

(red.)

DOMINIKA TURKOWSKA
asystentka trenera Emila Zaharieva w stajni "Bałkan"

Gdy dowiedziałam się, że zostałam zakwalifikowana do wyjazdu pomyślałam "Czego może człowiek nauczyć się w 5 dni na tym kursie?".
Jednak się pomyliłam. Wyniosłam stamtąd bardzo dużo i na pewno ta wiedza przyda mi się nie tylko do jazdy, wyścigów ale i w pracy.



Uczestnicy kursu z Richardem Perhamem



Kurs był prowadzony przez byłego dżokeja - Richarda Perhama, który ma ogromną wiedzę na temat jazdy wyścigowej i treningu.
Na zajęciach teoretycznych mieliśmy między innymi takie tematy jak: jazda galopów i ocena użytyczności konia, co należy zrobić aby jeździć galopy, dlaczego jeździmy galopy, różnice między galopem a wyścigiem, ocena konia po skończonym galopie, kondycja fizyczna konia, zdrowie konia, itp

Na lekcji teorii

Braliśmy też udział w zajęciach z dietetykiem o tym jak powinna wyglądać nasza dieta, by nie mieć problemów z wagą.
Na zajęciach praktycznych uczyliśmy się między innymi jak startować z maszyny startowej, jak robić poprawnie galopy.

Mieliśmy zajęcia na symulatorach, także na symulatorze uczącym poprawnego i bezpiecznego spadania z konia.


Nauka lądowania


Zwiedzaliśmy tory i stajnie w Newmarket, byliśmy w dzień wyścigowy na torze w Lingfield, a w dzień przed wyjazdem rozdzielili nas na grupy dwuosobowe i wysyłali na przejażdzki do różnych trenerów, żebyśmy zobaczyli jak wygląda tam trening.



Tor szkolny

Mało tego, zorganizowali nam nawet zajęcia z fitness. Dostaliśmy na nich nieźle w kość!
Warunki były doskonałe. Mieliśmy pojedyncze pokoje z łazienką i tv oraz pełne wyżywienie.



Trochę praktyki



Każdy z nas wspomina ten tydzień z uśmiechem.
Jestem bardzo zadowolona, że byłam na tym kursie, za co przy tej okazji chcę podziękować prezesowi Klimczakowi.
Więcej takich inicjatyw, to zysk dla nas wszystkich!

(zdjęcia Autorki)



Powrót do treści | Wróć do menu głównego