Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

dali i zabrali



Christina Lipińska


DALI I ZABRALI

Teraz już wszystko wiemy: rozpoczęcie sezonu odbędzie się 27. kwietnia. Decyzja uzasadniona, biorąc pod uwagę niekończącą się zimę i złe warunki na torze roboczym, a co za tym idzie brak możliwości należytego przygotowania koni.
Podział puli nagród wysunięty przez PKWK również wydaje się być sprawiedliwy ze względu na procentowy udział w gonitwach folblutów i arabów (65% dla właścicieli koni pełnej krwi angielskiej, 33 % - dla arabów i 2% dla kłusaków).
Cieszy też rezygnacja z planu przeniesienia Oaks i Dakoty na Partynice w ramach prezentu "na rozruch" tym bardziej, że - wg słów przedstawiciela tamtejszych organizatorów - Partynice powetują sobie ten brak ścią- gnięciem gości z zagranicy, więc nie imponuje im przyjazd koni ze stolicy.
Popieramy to stanowisko - niech wyścigi we Wrocławiu pokażą się z dobrej strony (przede wszystkim chodzi o jakość bieżni), a wrocławski organizator da przykład stolicy jak to ściąga się tysiące widzow. Wtedy można myśleć o bonusach, czy rotacji klasyków.
Na razie Wrocław daje sobie doskonale radę i należy pogratulować miastu ustanowienia imponujących nagród (w tym imiennych zasłużonych dla wyścigów koni). Ich lista jest interesująca:
1. Wielka Wrocławska z pulą 175 tys. zł;
2. Wielka Partynicka - 105 tys. zł (warszawska Wielka Służewiecka - tylko 35 tys zł.!);
3. Prezydenta Miasta Wrocławia (kat A, 87.500 zł);
4. Intensa i Rutena (kat. A, 87.500 zł);
5. Konstelacji - międzynarodowa porównawcza dla 3-letnich i starszych klaczy, z pulą nagród identyczną jak Oaks na Służewcu - 87.500 zł.
Jakoś w sposób niezauważony zniknęła nam za to z oczu połowa gonitw płotowych. W ubiegłym sezonie było ich 16, w tegorocznym projekcie doliczyliśmy się zaledwie dziewięciu. Te brakujące znalazły się w planie gonitw wrocławskich, a ich warunki burzą to, co tre- nerzy na Służewcu wypracowali w 2009 roku.
Środowisko tak to komentuje:
"Wszystkie gonitwy płotowe na jedno kopyto. Nie ma "nagród pocieszenia", czyli przeznaczoych dla koni zajmujących miejsce dalsze niż trzecie. (...) Nagrodę Sexmana, która u nas była dla 4 l. i st. debiutów też zabrali i zamienili w jakieś badziewie. Zostawili nam tylko dwie gonitwy dla trzylatków, a było ich 5. (...) Kto z Warszawy pojedzie z trzylatkiem do Wrocławia? Konie dopiero co zaczynają skakanie i tam na dzień dobry muszą skakać w odwrotną stronę i po przekątnej, nie mówiąc już o stanie toru (...) U nas w Warszawie są ponad dwa razy większe koszty utrzymania, do tego właściciel musi zapłacić za transport do Wrocka (...) Gonitwy wysoko dotowane po 100 tys. zrobili bez żadnych warunków (nie ma nadwag za sumy wygr- nych, czy za ilość wygranych gonitw), a obowiązują tylko wagi wieku, czyli teoretycznie zwycięzca Gran Premio Merano (G1), czy W. Pardubickiej będzie miał taką samą wagę jak np. Jutrzenka, Laskadel czy Dżumena ...".
Zdziwienie budzi fakt, że Partynice, radząc sobie dobrze z ustanawianiem nowych gonitw płaskich, obebrały nam większą część płotów.
Sytuację w projektach programów gonitw obu miast można skwitować parafrazując znane powiedzonko: jedną reką dali (tu: nie zabrali), drugą zabrali.
Jednak zabrali.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego