Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

Derby 2014 SADAK




(13) SADAK

(FR)  

 og.  kaszt.   

 

pochodzenie:

Muhtathir - Saboone / One Cool Cat

 stajnia:

 

 St. Stara Miłosna

hodowca:

B. Rochette

 właściciel:

   Z. Makowski, B. Abdrakhmanov, M. Filipowska

trener:

mgr Maciej Janikowski

 jeździec:

 . M. Březina


Francuski ogier stosunkowo dzielnie spisywał się do tej pory w starciach z czołówką rocznika. Zwłaszcza jego ostatni start przedstawia go w dobrym świetle w kontekście tegorocznego Derby. Trener Janikowski wyrażał obawy, co do predyspozycji dystansowych ogiera, jednak póki co to na dystansie 2200 m. spisał się najlepiej spośród wszystkich swoich dotychczasowych startów. Był zgłoszony do austriackiego Derby, podobnie jak Atlant, jednak doświadczony szkoleniowiec podjął decyzję o starcie na polskim podwórku.
Sadak rozpoczął karierę zwycięstwem w gonitwie grupowej, bijąc w niej utalentowanego Atlanta o ? długości. Miesiąc później Atlant zrewanżował mu się w Nagrodzie Dakoty (kat. A), wyprzedzając kasztana o pół długości. Niestety, jak się okazało, konkurent nie dał mu szans również w następnych startach. W gonitwie o puchar Ministra i Rozwoju Wsi (kat. A) Sadak zdecydowanie uległ m.in. Atlantowi i Predatorowi, zajmując dopiero piąte miejsce. Podobna sytuacja miała miejsce w Nagrodzie Mokotowskiej (kat. A), w której kasztan dobiegł czwarty, a do grona jego pogromców dołączył wtedy jeszcze Sopran Tamo. Stracił on jednak do zwycięzcy tylko około trzech długości.
Sadak spokojnie wszedł w sezon 2014, zaliczając zwycięstwo w gonitwie II grupy na dystansie 1800 metrów. Zmierzył się on tam m.in. z Temperamentem, który stracił do niego niecałe trzy długości. W Nagrodzie Iwna (kat. A) po raz kolejny spotkał się ze swoimi odwiecznymi konkurentami. Pozytywnie zaskoczył i potwierdził pokładane w nim nadzieje, przybiegając na trzecim miejscu. Odległości na mecie były jednak niewielkie. Kasztan stracił około pół długości do zwycięskiej Greek Sphere i tylko nos do wyżej ocenianego w stajni Predatora. Tym razem udało mu się o łeb pokonać Atlanta. Znacznie pewniej zatriumfował nad dalszym na mecie Modraszkiem, Szumawą, Vif Garconem oraz Sopran Tamo.
Najwidoczniej po tym wyścigu trener wraz z właścicielem podjęli decyzję o starcie ogiera w polskim Derby. Niewątpliwie oni, jak i zwolennicy Sadaka, nie pozostają jednak nadal wolni od obaw, co do trzymania przez kasztana dystansu.
Muhtathir, ojciec Sadaka, był bardzo dobrym milerem. Z kolei ojciec Muhtathira- Elmaamul doskonale radził sobie na dystansie 2000 metrów, a w Derby - biegu o 400 metrów dłuższym, zajął dobre, trzecie miejsce. Ojciec matki natomiast, słynny One Cool Cat, był doskonałym sprintero-flyerem, który jednak w 2000 Guineas, rozgrywanym na dystansie 1600 metrów, nie zaistniał.
Pochodzenie więc nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to, czy ogier będzie trzymał dystans, tak samo jak jego dotychczasowa kariera. Wszystko wskazuje na to, że w niedzielę będziemy mieli okazję przekonać się, jak jest naprawdę.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego