Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

inauguracja_2014






Służewiec ma swój klimat. Specyfiką tego miejsca jest to, że nie będąc na nim pół roku po powrocie odnosi się wrażenie, że było się tam zaledwie wczoraj. Niewiele się zmienia od później jesieni oprócz kolorystyki otoczenia i faktu, że konie i ludzie są o rok starsi.



Pierwszy dzień wyścigowy, pod względem pogody bardziej przypominał zakończenie sezonu, niż jego początek. Padał deszcz w każdym kierunku, wiał wiatr, temperatura 13 stopni, stan toru 4,4 i cały czas nasiąkał. Przez niekorzystną aurę publiczność nie dopisała tak jak by się chciało, ale stali bywalcy nie zawiedli.

Pierwsza gonitwa soboty, Nagroda Dandolo - Handicap Otwarcia zgromadziła na starcie 9 uczestników w wieku od 4 do 7 lat. Trzy konie do tej gonitwy zapisał trener Maciej Jodłowski, dwa z nich uplasowały się na pierwszym i drugim miejscu, oba czteroletnie. Swojej trzeciej wygranej w karierze doczekał się ogier Duke Of Zamindar, własności Państwa Urszuli i Jerzego Engelów, a dosiadał go znakomity czeski dżokej Tomas Lukasek. Drugi ze stratą ponad 3 długości dobiegł rzetelny Madjani, trzeci natomiast - pięcioletni Young Boy.

Następnym wyścigiem w sobotę, wzbudzającym emocje był Memoriał Tomasza Dula dla koni trzyletnich. Zapisano do niego 7 koni- 4 klacze i 3 ogiery. W tym wyścigu królował trener Andrzej Walicki, dwie z jego podopiecznych zameldowały się w porządku. Pewnie wygrała ten bieg Testarossa, która jest ceniona w stajni przed koleżanką stajenną Mediciną. Testarossa jest własności Roberta Zielińskiego, Marka Boruty i Pana Pawłowskiego, a dosiadał jej vice champion dżokei, Anton Turgaev.

W sobotę oprócz wyżej wymienionych bohaterów wrażenie wywarł wyścig o Puchar Amazonek im. Katarzyny Szymczuk, gdzie debiutujący w Polsce ogier Szumawa pod dżokejem Lilyją Reznikovą-Wróblewską wygrał bardzo przekonywująco o 8 długości. Wierzchowca trenuje Emil Zahariev.

Drugi dzień wyścigowy zgromadził liczniejszą widownię, pogoda dopisała, choć tor dalej był mocno elastyczny po wczorajszych ulewach w skali 4,4.

Rozegrano pierwszy w tym sezonie wyścig kat. B, Nagrodę SK Strzegomia, który miał zmienione warunki gonitwy, stosowano nadwagi. Konie niosły od 55 kg do 61kg, co o tej porze roku i przy tak grząskim torze mogło mieć znaczenie. Do gonitwy Strzegomia zapisano 5 koni - trzy ogiery i dwie klacze. Najniższą wagę w polu niósł Modraszek, który wygrał ten bieg i styl w jakim zwyciężył zaklasyfikował go do czołówki rocznika. Rozrzucił pole, wygrał o 8 długości przed drugim na mecie Dżeraldem i trzecią Greek Sphere (9,5 dł. za Dżeraldem). Zimowy faworyt na Derby z ub. Sezonu, zwycięzca Nagrody Mokotowskiej dobiegł ostatni ze stratą 42 dł. Do Modraszka. Pomimo niskiej wagi, którą niósł Modraszek, pokazał w tym wyścigu klasę i o ile nie będzie miał problemów z dystansem, może być poważnym kandydatem do zdobycia Błękitnej Wstęgi w lipcu. Modraszka trenuje trener Adam Wyrzyk, jest własności Pani A. Kovcin, a do zwycięstwa poprowadził go champion dżokejów z ub. roku Szczepan Mazur. Do niebezpiecznego incydentu doszło na starcie gonitwy . Druga klacz w stawce, Avrora, poślizgnęła się przy wyjściu z maszyny, straciła równowagę, jeździec spadł, ale na szczęście nic złego się nie stało ani klaczy, ani Victorowi Popovowi.

Kolejnym ważnym wyścigiem tego dnia była gonitwa dla klaczy I grupy o Nagrodę Dżamajki, fenomenalnej trójkoronowanej z 2000 roku.
Do stawki zapisano 7 koni. Spośród nich największą wagę w polu niosła Zielona Herbatka. Gonitwa zakończyła się efektownym finiszem, podczas którego na celownik wpadły niemal jednocześnie trzy klacze â?? Dolomiti, Staight Away i Zielona Herbatka. Ostatecznie fotokomórka zadecydowała o zwycięstwie tej pierwszej, która pokonała Staigh Away jedynie o krótki łeb. Tak samo minimalna odległość dzieliła od klaczy trenera Janikowskiego trzecią na mecie Zieloną Herbatkę. Zwycięstwem w nagrodzie Dżamajki Dolomiti przełamała złą passę drugich miejsc, która prześladowała ją niemal cały zeszły sezon.

Zwycięską klacz trenuje młody szkoleniowiec G. Wasążnik, dla którego było to drugie zwycięstwo w karierze, rozpoczętej w dniu wczorajszym. Dolomiti dosiadał czeski dżokej Martin Srnec.







Powrót do treści | Wróć do menu głównego