Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

Irandy_2014

a




Zwycięzcy

Pierwszą gonitwę płotową w tym sezonie wygrał ogier Dżingiel, 4l., (Tioman Island-Dżordżia/Sorbie Tower), hod. SK Widzów, wł. J. Orłowski, K. Szymański i M. Zawada. Dżingiel debiutował w tej kategorii wyścigowej, trenuje go pani Małgorzata Łojek, a do zwycięstwa poprowadził st.u. A. Chopyk. Drugi na mecie ze stratą 3 długości zameldował się również czterolatek, Szarif. Trzecie i czwarte miejsce należało do koni starszych - sześcioletniego Soleya i pięcioletniego Testa.
Memoriał Stanisława Sałagaja zgromadził na starcie mocną stawkę czteroletnich koni czystej krwi arabskiej. Gonitwę wygrał faworyt publiczności, og. Cerwing (Nougatin-Celineczka/Pesal), hod. R. Talarek, wł. Univerpol Sp.z o.o., trenowany przez pana Macieja Janikowskiego. W siodle - dżokej stajenny Marek Brezina. Drugi ze stratą 2 1/4 dł. przekroczył celownik ogier Muzahim, a za nim klecze: Afrah i Esponna.










Dżingiel


Cerwing

Pierwszą dystansową próbę przed Derby dla trzyletnich folblutów, Nagrodę Irandy, wygrała klacz Testarossa (Kornel - Toga/Dixieland), hod. R. Zielińskiego, wł. R. Zieliński, M. Boruta i T. Pawłowski. Dystans 2000 m pokonała w czasie 2'20.2" (stan toru 3,4). Drugi był ogier Szumawa ze stratą 1 1/2 dł., szyję do Szumawy straciła golejewska Kora.

Bardzo udany dzień miał trener Krzysztof Ziemiański. W 7. wyścigach dla koni pełnej krwi angielskiej i czystej krwi arabskiej, jego podopieczni dwukrotnie wygrali (araby - Mufid i Harmonica) i dwa razy zajęli drugie miejsca (folbluty - Silmarilion i Strathisia).
Rewelacyjny wynik w sobotę osiągnął też dżokej Szczepan Mazur, który na 8 wyścigów płaskich (w tym w dwóch dla koni szlachetnej półkrwi), wygrał 5 razy i raz zajął drugie miejsce.

Powrót półkrewek

Po kilkudziesięciu latach nieobecności pojawiły się na służewieckim torze półkrewki. Ogólnie wrażenie: konie były słabo przygotowane do startów na zielonej bieżni. W pierwszej gonitwie z zapisanych 7. koni pobiegły tylko 4 (reszta wycofana). Odległość między pierwszym a drugim koniem wyniosła 12 długości. Wyścig nie był ani atrakcyjny, ani emocjonujący.
W drugiej gonitwie wystartowało więcej półkrewków - 9 z zapisanych 10. Tutaj również odległości (23 - 1 - 15 - 6 - 30 - 6 - 1 3/4 - 12) wystarczą za komentarz.



Oficjalny Program Gonitw

Dobrze by było, gdyby organizator roztoczył opiekę nad autorem ocen szans koni. Daleka jestem od popierania cenzury, w tym jednak wypadku odrobina merytorycznej kontroli nad tekstem publikowanym w imieniu organizatora nie zawadzi. Dla wielu uczestników mityngów, szczególnie dla tych, którzy przychodza na tor, by brać udział w zakładach, fachowe informacje zamieszczone w Programie Gonitw są dużą pomocą przy podejmowaniu decyzji. Na wydawcy spoczywa więc duża odpowiedzialność wobec ludzi, którzy w grze ryzykują swoje pieniądze.
Bulwersujący był opis koni po ogierze Nowogródek w gonitwie trzeciej w sobotę, 10 maja: "Z dobrej strony pokazał się Norman (nsk), który ścigał się za wschodnią granicą. Ogier był widoczny w rywalizacji z wymagającą konkurencją. Jego kolega ze stajni Jedi (55) ma świetną matkę i dającego wyścigowe badziewie ojca."
Prawda jest taka, że ten ogier dający "wyścigowe badziewie", dał m.in. konia Iryklon, który we Włoszech wygrywał wyścigi klasy listed,co nie udało się żadnemu innemu kryjącemu w Polsce reproduktorowi. Mało tego, autorowi tak się wszystko dokładnie pomieszało, że nie dostrzegł istotnego faktu: zarówno doskonały Norman jak i badziewny Jedi mają tego samego ojca!
Drugą sprawą jest używanie kolokwializmów w bądź co bądź oficjalnym wydawnictwie. Niezorientowanym ujawnię, że ten swobodnie posługujący się nader potoczną polszczyzną autor w swoim ostatnim artykule w gazecie "Passa" krytykował KT za użycie w orzeczeniach słowa "spieszenie", zamiast formuły "zawieszenie licencji". Szkoda, że i teraz nie przejawił puryzmu, częstując czytelników językowym ... badziewiem.



Powrót do treści | Wróć do menu głównego