Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

ruch spoleczny Zenyatta




RUCH
SPOŁECZNY


ZENYATTA

"Ona jest po prostu Zenyattą. To Zenyatta, niesamowita Zenyatta. Znaczy dla mnie więcej niż wszystkie inne konie." - powiedział dżokej Mike Smith, należący do Racing Hall of Fame, który na stałe dosiadał klaczy i wygrał na niej siedemnaście gonitw z rzędu.
Kiedy trener John Shirreffs nazwał ją "królową", ów przydomek został szybko podchwycony przez fanów. Zenyatta, która wygrała 19 kolejnych gonitw, a przegrała jedynie w swoim ostatnim starcie przez błąd dżokeja, stała się prawdziwą gwiazdą wyścigów konnych i nawet przejście na emeryturę nie sprawiło, że straciła na swojej popularności. Jej uroczyste pożegnanie z fanami w Hollywood Park i Keeneland przyciągnęło tysiące sympatyków klaczy. Na trybunach wisiały transparenty z napisami "kochamy cię, Zen", a z tłumu wyróżniała się grupa kobiet przyodziana w różowe baseballówki z brązowymi końskimi uszami.
Wiele osób twierdzi, że ogromna popularność klaczy spowodowania jest utożsamianiem jej zwycięstw nad ogierami z ruchem feministycznym.
Potwierdzeniem takiego stwierdzenia jest fakt, że klacz dwukrotnie zajmowała drugie miejsce w głosowaniu Associated Press na Female Athlete of the Year.
Fani Zenyatty działają na wielu polach, w tym w sieci. Wielu ludzi zaczyna swój dzień od odwiedzenia strony internetowej klaczy, gdzie prowadzony jest dziennik pisany w pierwszej osobie (tj. Zenyatty). Klacz ma również swój fan page na facebooku z ponad 100 000 sympatykami, którzy regularnie umieszczają swoje wpisy pod każdym uaktualnieniem. Wpisy te niejednokrotnie mają charakter histeryczny, a w jednym z nich, zamieszczonym w przeddzień narodzin pierwszego źrebaka klaczy, czytamy: "Mój tata, który choruje na alzheimera, pamięta tylko moje imię, siostry i Zenyatty. Ciągle pyta o to, kiedy królowa się oźrebi. Wiadomość o narodzinach źrebaka sprawiłaby mu nieopisaną radość!"
Emocjonalne podejście do sprawy, objęcie konia wyścigowego swoistym kultem, antropomorfizacja i pewnego rodzaju histeria towarzyszyły Zenyattcie przez długi czas i być może w jakiś sposób odbiły się na jej zdrowiu psychicznym. Charakterystyczny krok klaczy na padoku przed gonitwą, nazywany przez fanów "tańcem królowej", być może był sposobem dla konia na odreagowanie stresu. Za tym argumentem przemawia również fakt, że Zenyattcie nieodłączne towarzyszyły zatyczki do uszu, chroniące ją przed krzykami rozentuzjazmowanego tłumu.
8 marca 2012 roku w późnych godzinach wieczornych na świat przyszedł pierwszy źrebak Zenyatty. Ogierek w chwili narodzin ważył 59 kg. Jego ojcem jest Bernardini – amerykański czempion, zwycięzca m.in. Preakness Stakes i Travers Stakes. Pojawienie się na świecie syna Zenyatty wywołało prawdziwą burzę. Fani od razu zabrali się za wymyślanie imienia dla ogierka, z których jedno – Zendini, nawiązujące do imienia obojga rodziców – spotkało się z olbrzymią aprobatą sympatyków klaczy. Ciekawe, czy właścicielom również spodobał się ten pomysł?
Bez względu na to, jaką karierę zrobi Zenyatta w hodowli, dla fanów zawsze pozostanie koniem wyjątkowym, czworonożną feministką i niezwykle dzielną klaczą wyścigową.
Nasuwa się refleksja, dlaczego za granicami naszego kraju koń wyścigowy może stać się obiektem kultu, jego kibice i fani propagują ten wspaniały sport, dochodowy i popularny dzięki sprzedaży wizerunków końskich gwiazd, a u nas w Polsce ludzie nie są nawet informowani o losach konia trój- koronowanego, nie wspominając już o braku jakiejkolwiek kampanii reklamowej w prasie czy mediach.
A przecież świat pokazuje nam, że na tym sporcie, choćby dzięki takim koniom jak Zenyatta, można zarobić. Wystarczy tylko trochę chęci i inwencji.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego