Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

Wielka Warszawska 1987

Dzień Wielkiej Warszawskiej ("Stolica" 1987 r.):

Piękny, o ciekawym programie był dzień wyścigowy na torze służewieckim, 11 października nawet pogoda sprzyjała. Tłumy publiczności oglądały Wielką Warszawską. a­ trakcyjną do ostatniej chwili walki, mimo wycofania, na skutek kontuzji, dwóch głośnych szermierzy toru - Solozzo i Księżyca. Na starcie stanęło siedem koni, w tym pięcioletni Vertex, występujący gościnnie na Służewcu, przedstawiciel hodowli CSRS. Gonitwę prowadził w pierwszej fazie Kosmos tempem 32 - 31 - potem kiedy na czoło wyszedł Gaston stało się ono regularne jak zegarek 31- 31, ostatnie 500 metrów konie przegalopowały także w 31 sekund. W ostatniej fazie górował pewnie niespożyty Omen (Dakota - Ombra), raz ostrzej pobudzony przez dż. J. Ochockiego, który wyprzedził o 2 długości galopującego przy bandzie Absalona. W tym momencie rozpoczął ostry finisz Aseb (dż. R. Madejski) bijąc w walce o drugie miejsce, o krótki łeb Absalona i o 3 długości Jurneę (która po minięciu celownika zakulała). Czas dobry 2'44". Z pewnością Omen nie został zmuszony do większego wysiłku. nie był to natomiast tylko ostry galop przed wyprawą za ocean, lecz wyścig serio, bardzo zresztą potrzebny przed trudnym startem na torze laurel Park w Wa­ szyngtonie, w gonitwie Washington O.C. In temational 31 października.
W Wielkiej Warszawskiej niemałą rolę odegrał Aseb, wyśmienicie przygotowany przez trenera A. Walickiego. Gdyby nie decyzja lekarza weterynarii eliminująca Księżyca z wyścigu, rezultat Wielkiej Warszawskiej mógłby stanąć pod znakiem zapytania. Trener A. Walicki mówił nam, że ułożył plan taktyczny pary Aseb- Księżyc. przeciwko Omenowi, trudniejszy dlań niż w St. Leger ze względu na lepszy stan toru.
Gratulacje składaliśmy trenerowi St. Sałagajowi, w tym sezonie trenowane przezeń konie, wyhodowane w POHZ Chojnów, zdobyły większość nagród na Służewcu. Gonitwę o Nagrodę Mosznej, na dystansie 1600 m, wygrał także wychowanek trenera Sl. Sałagaja Dyktator (Dakota - Dama Kier), też ze stadniny POHZ Chojnów, skutecznie przeprowadzony przez znakomitego dżokeja J. Kozłowskiego. Pobił on silnie wysyłanego Don Czu, Kamforę i Dżaminę 1-10 długości, w czasie 1'39". Pytaliśmy po biegu dż. J. Kozłowskiego, jak to się stało, że na prostej po wyjściu z zakrętu Dyktator znalazł się tak daleko na dużym kole, wydawało się, jakby wyłamał. Dżokej wyjaśnił nam, że na zakręcie przy bardzo ostrym tempie siła odśrodkowa wyrzuciła konia, nie interweniował obawiając się zahamowania i porażki, pozostawił Dyktatorowi swobodę, dzięki czemu odnalazł on sam właściwy tor i rytm biegu. Jest to przekonujące wyjaśnienie.
Sąd Rejonowy dla Warszawy - Pragi (VII Wydział Cywilny) unieważnił, zgodnie z pozwem Ministra Rolnictwa, odwołanie przez Radę Pracowniczą ze stanowiska dyrektora PTWK p. Jerzego Michałowicza. Rozprawa trwała krótko - kilka godzin. Toczyła się z pominięciem podstawowego celu dla jakiego Państwowe Tory Wyścigów Konnych zostały powołane - selekcji koni pełnej krwi, obejmowała jedynie sferę gospodarczą, w ramach prawnie nakreślonych przez ustawę. Sąd uchylił odwołanie dyrektora ponieważ nie naruszył on, zdaniem kompletu sędziowskiego, prawa i nie naraził przedsiębiorstwa na straty.

Nie kwestionujemy postanowienia Sądu, zwłaszcza że nie czujemy się kompetentni w omawianej dziedzinie gospodarczo­ prawnej. Uzasadnienie "postanowienia" wydało nam się jednak dość powierzchowne i niezbyt przekonujące, rozprawa przyniosła rozczarowanie, biorąc pod uwagę jej treść społeczną. Niecodzienny to bowiem wypadek kiedy Rada Pracownicza odmawia zaufania dyrektorowi. Komplet sędziowski ograniczył się do wysłuchania stron i analizy przedstawionych dokumentów, nie zadano żadnego merytorycznego pytania, życie jakby pozostało w dużym stopniu poza salą sądową. Dla nas nadal aktualne są podstawowe pytania odnoszące się do selekcji koni pełnej krwi, sfery nadużyć na torze wyścigowym, rangi toru służewieckiego, właściwego programu, odpowiedniego traktowania publiczności, komputeryzacji obliczeń itd.
Najlepszy w tym sezonie trener Stanisław Sałagaj zdobył 4 października Nagrodę "Życia Warszawy", uzyskując Dietmarem, prowadzonym przez dż. J. Ochockiego, pięćdziesiąte w tym roku zwycięstwo. Przeciwnicy ułatwili ten sukces błędną taktyką (początkowe tempo 24-34-34).

Hodowcą Dietmara jest POHZ Chojnów.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego