Pianissima (oo) odeszła

O klaczach - matkach stadnych

Moderatorzy: Joga, Kioto

Awatar użytkownika
Joga
Dżokej
Dżokej
Posty: 214
Rejestracja: 15 paź 2015, 14:40
Lokalizacja: Piaseczno
Kontakt:

Pianissima (oo) odeszła

Post autor: Joga »

Zmarła najbardziej utytułowana przedstawicielka w historii swej rasy. Najpiękniejsza klacz czystej krwi arabskiej odeszła nagle i niespodziewanie. Matka, a nawet babka źrebiąt. Wielka, wielka strata. :(

http://www.janow.arabians.pl/pl/histori ... issima.php

http://www.swiatkoni.pl/news/10119,pian ... genda.html


https://pl.wikipedia.org/wiki/Pianissima_(klacz)
Awatar użytkownika
Kioto
Dżokej
Dżokej
Posty: 698
Rejestracja: 15 paź 2015, 16:18

Post autor: Kioto »

Bardzo ładnie o tej utytułowanej klaczy napisał na forum zmdom, Unoaprile.
Pozwolę sobie zacytować jego post w całości.

"W weekend, w rodzinnym Janowie Podlaskim, padła nagle (i bez ostrzeżenia) najbardziej utytułowana klacz arabska w historii polskiej hodowli (m.in. Młodzieżowa i Narodowa Championka Polski; Championka USA; podwójna zdobywczyni potrójnej korony /Championaty Pucharu Narodów, Europy i Świata/ oraz Platynowa Championka Świata z Paryża), zjawiskowa gn. PIANISSIMA (Gazal Al Shaqab /QA/- Pianosa/Eukaliptus) 2003...

Była ona bez wątpienia postacią wyjątkową (urodą i wyrazem), wybitną (stylem i gatunkiem) i wielką (charyzmą), a za czym największym klejnotem (chlubą i dumą) polskiej hodowli. Padła tyleż nagle, co w młodym jeszcze wieku, gdyż zaledwie 12 lat (choć i tak przeżyła swoją matkę, która odeszła w ledwie 10. roku życia), z których niemal połowę spędziła w USA (Polacy się więc nią specjalnie nie nacieszyli). Jako rzekłem odeszła nagle i niespodziewanie - nie chorując - szokując wszystkich wokół (oraz na całym świecie)... Na usta cisną się pytania: co się stało; jak, dlaczego tak; co to było? Czyżby faktycznie przeznaczeniem "wybrańców bogów" jest odchodzić młodo? Jej strata jest ogromna i w istocie niepowetowana, i nie chodzi tu tylko o to, że jej wartość rynkowa wynosiła od 2,5 do 3 mln euro (tyle najpewniej osiągnęła by na jubileuszowej janowskiej aukcji w 2017 roku, w 200-lecie stadniny), ale przede wszystkim o to, że była ona symbolem jakości, unikalności i sukcesu polskiej hodowli...

W Janowie są wprawdzie po niej 3 córki (Pia po Ganges, Pianova po Eden C oraz przyszła na świat w tym roku, Pamina po Pogrom /jedyny jej źrebak urodzony w Polsce/), a na świecie (w USA) kolejnych kilka córek urodzonych przez inne klacze na zasadzie tzw. embriotransferów; jak też jej pełna siostra (Passionaria), ale żadnej z nich ani równać się z Pianissimą... Ba, najpewniej już nigdy nigdy nie doczekamy się (nasze pokolenie na pewno) klaczy tego formatu, klasy i charyzmy; tak pięknej i szlachetnej, pełnej wyrazu głowy; takiej samoświadomości i charakteru. Jako taka - jako postać bez wątpienia zjawiskowa - nie tylko była Królową Janowa, Polski i świata ("ludzkich serc"), ale także wiedziała (czuła), że taką jest (była)...

Była naszą chlubą i dumą; nadzieją i miłością... "Była" - jakże ciężko wymówić to słowo; jakże trudno myśleć o niej już w czasie przeszłym; żal, szok, rozpacz (i bezsilność)..."
ODPOWIEDZ