: 20 paź 2015, 14:51
Odpowiedź na zmdom na post Trainerka, odnoszący się do mojego powyższego wpisu:
Trainerek:
"Ludzie co wy za pierdoly wypisujecie!!!Obudzcie sie!
Jaka ustawka,a jesli juz takie bzdury wypisujecie to musicie napisac,kto to ustawil,kto wzial pieniadze i ile,i gdzie bylo zagrane i ile z tego wyciagneli.
Jak mozna wogle podejrzewac ze Lukasek,Krowicki,Polli wzieli pieniadze?
Jesli dali wygrac Tebinio to wyniklo to z popelnionych bledow (moze rowniez ze zle przyjetych zalozen taktycznych)a nie ze spustow.Nawet najlepszym dzokejom zdaza sie popelnic blad,z tym ze ci najlepsi popelniaja ich najmniej."
Odpowiedź:
Uderz w stół, a (stare) nożyce się odezwą.
Co ma do tej sprawy Polli? Trzymanie i wypuszczanie koni w Mokotowskiej nie były bezpośrednio z nim związane (poza tym nikt nie napisał, poza Trainerkiem, że Krowicki i Lukasek wzięli pieniądze).
Od dziesiątków lat na Służewcu były różnego rodzaju ustawianki. W przeszłości głownie pod grę, teraz zdarza się, że dzieje się to w dużych gonitwach pod odpowiednich właścicieli (zagrać ktoś może przy okazji).
Dżokeje nigdy w mojej ocenie nie byli głównymi winowajcami takich zjawisk, raczej ofiarami. To nie oni generalnie pociagają za sznurki, grają za duże pieniądze. Ktoś inny dawał (daje?) zlecenia. W przeszłości były to groźne osoby ze świata przestępczego, które na Służewcu miały w zasadzie wolną rekę w działaniu, nikt ich nie kontrolował. Jaki miał dżokej wybór, gdy dostawał propozycję?
Co może zrobić 17-letni dzieciak z Polski, czy Rosji, który przyjeżdża na Służewiec, nie ma pieniędzy, kontaktów, świadomości, zaczyna jeździć jako uczeń, jest wśród obcych ludzi, bez rodziców, autorytetów i nagle znajdują się wokół niego "mecenasi", którzy go przechwytują, proponują korzysci za określone działania. Ten dzieciak zacznie sam naprawiać świat? Nie, stanie sie ofiarą i wejdzie w układ. Z ktorego później przez lata trudno jest się wyzwolić (i później nawet champion toru ma problem, by choć raz wygrać Derby czy Wielką Warszawską, bo układ nie zawsze na to pozwala).
W zasadzie nie powinienem tego wszystkiego pisać, bo w przeszłości moje różne zastrzeżenia do funkcjonowania Służewca - zarowno jeśli chodzi o właścicieli toru, jak i same wyścigi - nie pozostawały bez wpływu na wyniki moich koni (jestem ponad tym, czy Testa zostanie zablokowana w sobotę, minimum jedną Wielką Warszawską mi już ukradziono, więc odporny jestem) ale jeśli w środowisku nie przyjdzie otrzeźwienie i samooczyszczenie, to ten gnijący za murem organizm, coraz słabszy, w końcu padnie.
Odnośnie Lukaska, to nie tylko ja, ale tez inni właściciele, a nawet trenerzy i jeźdźcy, z którymi rozmawiałem, byli zadziwieni jego słabszymi niż zwykle jazdami w ostatnich tygodniach, serią porażek na faworytach (to już prawidłowość, im dłuzej ktoś jeździ na Służewcu, tym słabiej jeździ. Dlaczego?).
Trainerek:
"Ludzie co wy za pierdoly wypisujecie!!!Obudzcie sie!
Jaka ustawka,a jesli juz takie bzdury wypisujecie to musicie napisac,kto to ustawil,kto wzial pieniadze i ile,i gdzie bylo zagrane i ile z tego wyciagneli.
Jak mozna wogle podejrzewac ze Lukasek,Krowicki,Polli wzieli pieniadze?
Jesli dali wygrac Tebinio to wyniklo to z popelnionych bledow (moze rowniez ze zle przyjetych zalozen taktycznych)a nie ze spustow.Nawet najlepszym dzokejom zdaza sie popelnic blad,z tym ze ci najlepsi popelniaja ich najmniej."
Odpowiedź:
Uderz w stół, a (stare) nożyce się odezwą.
Co ma do tej sprawy Polli? Trzymanie i wypuszczanie koni w Mokotowskiej nie były bezpośrednio z nim związane (poza tym nikt nie napisał, poza Trainerkiem, że Krowicki i Lukasek wzięli pieniądze).
Od dziesiątków lat na Służewcu były różnego rodzaju ustawianki. W przeszłości głownie pod grę, teraz zdarza się, że dzieje się to w dużych gonitwach pod odpowiednich właścicieli (zagrać ktoś może przy okazji).
Dżokeje nigdy w mojej ocenie nie byli głównymi winowajcami takich zjawisk, raczej ofiarami. To nie oni generalnie pociagają za sznurki, grają za duże pieniądze. Ktoś inny dawał (daje?) zlecenia. W przeszłości były to groźne osoby ze świata przestępczego, które na Służewcu miały w zasadzie wolną rekę w działaniu, nikt ich nie kontrolował. Jaki miał dżokej wybór, gdy dostawał propozycję?
Co może zrobić 17-letni dzieciak z Polski, czy Rosji, który przyjeżdża na Służewiec, nie ma pieniędzy, kontaktów, świadomości, zaczyna jeździć jako uczeń, jest wśród obcych ludzi, bez rodziców, autorytetów i nagle znajdują się wokół niego "mecenasi", którzy go przechwytują, proponują korzysci za określone działania. Ten dzieciak zacznie sam naprawiać świat? Nie, stanie sie ofiarą i wejdzie w układ. Z ktorego później przez lata trudno jest się wyzwolić (i później nawet champion toru ma problem, by choć raz wygrać Derby czy Wielką Warszawską, bo układ nie zawsze na to pozwala).
W zasadzie nie powinienem tego wszystkiego pisać, bo w przeszłości moje różne zastrzeżenia do funkcjonowania Służewca - zarowno jeśli chodzi o właścicieli toru, jak i same wyścigi - nie pozostawały bez wpływu na wyniki moich koni (jestem ponad tym, czy Testa zostanie zablokowana w sobotę, minimum jedną Wielką Warszawską mi już ukradziono, więc odporny jestem) ale jeśli w środowisku nie przyjdzie otrzeźwienie i samooczyszczenie, to ten gnijący za murem organizm, coraz słabszy, w końcu padnie.
Odnośnie Lukaska, to nie tylko ja, ale tez inni właściciele, a nawet trenerzy i jeźdźcy, z którymi rozmawiałem, byli zadziwieni jego słabszymi niż zwykle jazdami w ostatnich tygodniach, serią porażek na faworytach (to już prawidłowość, im dłuzej ktoś jeździ na Służewcu, tym słabiej jeździ. Dlaczego?).