Proponuję zakończyć te słowne, personalne przepychanki. Wszystkie cztery osoby - tx, Osan, Issos, a nawet ten bęcwał Dorpat - uważam za pozytywne, wartościowe, fachowe i są uczciwymi ludźmi. Jak każdy mamy swoje słabości (Osan i tx mają czasami tendencje do konfliktów i ataków, co im wybaczamy), taka już natura ludzka.
Proponuję zakopanie broni i rozmowy merytoryczne. Jest trochę na tym świecie, w tym kraju i w środowisku wyścigowym osób i zjawisk negatywnych, raczej je obserwujmy i konstruktywnie krytykujmy, zamiast walk we własnym gronie. Miłego weekendu.
ps. Osanie, nie mam patentu na nieomylność, zwłaszcza w arabach. Ale pomyłka z Europejczykiem to była stara sprawa, którą sobie wyjaśniliśmy. Chodziło mi o okres od tamtej pory i nie wydaje mi się, bym popełnił jakieś poważne błędy mówiąc o arabach (gdy czegoś nie jestem pewny, sprawdzam przed programem, sporo pracuję przygotowując się do programów, w folblutach też, nikt na świecie nie pamięta wszystkiego z hodowli i wyścigów z dziesiątek a nawet setek lat), stąd zdziwił mnie Twoj wpis zarzucający mi kolejne seryjne błędy (nie wliczam to sprawy Protekcji, w tym przypadku zostałem przez kogoś wprowadzony w błąd). Nie chcę już tego roztrząsać publicznie, jeśli mamy coś do przedyskutowania, proponuję kontakt prywatny.
ps 2. Twój wpis "popatrz, co popularność medialna robi z człowiekiem" traktuję przyjaźnie jako dowcip. Nigdy występy w mediach niczego ze mną nie robiły, to aspekt dla mnie bez znaczenia. Przez ostatnie 25 lat zdarzyło mi się występować w Polsacie, TVN czy TVP w kanałach otwartych przed kilkumilionową widownią przy okazji piłkarskich mistrzostw Europy, świata, Ligi Mistrzów, magazynach Ekstraklasy, bez negatywnego wpływu na moją osobowość i postawę.
Tym bardziej nie wpływają na mnie występy dla kilkuset osób, czy kilku tysięcy widzów w programach wyścigowych, choć tę niezbyt liczną publiczność, ludzi, którzy kochają konie i wyścigi, bardzo sobie cenię i pracuję tam między innymi dlatego, żeby tych osób stale przybywało, by hodowla i wyścigi się rozwijały.
ps. 3 tx, jeśli przesadziłem z odpowiedzią, zbyt ostro Cię zaatakowałem, to przepraszam, ale ten Twój wpis z kobaltem był dość głupi i nie fair wobec mnie, nie spodziewałem się tego po Tobie, stąd też zabrakło i poczucia humoru i dystansu (choć elementy humorystyczne z wapniem i popieprzoną tablicą Mendelejewa, chyba zawarłem), które staram się, w miarę możliwości, w sobie pielęgnować
ps 4. z innej beczki, syn Zazou i Kardinale - Kapitan Treville zgłoszony jest do wyścigu dla dwulatków w Pradze 15 sierpnia. Jeśli pobiegnie, nie będzie mu jednak łatwo debiutować z bieganymi końmi.
http://www.dostihyjc.cz/prihlasky.php?id_den=8779
Kapitan Treville ma taki nietypowy inbred 3x3 na Lomitasa, więc będzie raczej późniejszym koniem, na dystans i na trzylatka, choć Czechom zależy, żeby pokazał się już jako dwulatek, bo chcą go sprzedać za dobrą cenę do Niemiec
https://www.pedigreequery.com/kapitan+treville
Lomitas (Kapitan Treville jest kasztanem, tak jak Lomitas i Konstelacja)
https://www.pedigreequery.com/lomitas
LOMITAS (GB) ch. H, 1988 {9-e} DP = 2-0-17-5-14 (38) DI = 0.38 CD = -0.76 - 19 Starts, 10 Wins, 3 Places, 1 Shows Career Earnings: £560,440
Owner: Gestüt Fährhof
Breeder: Gestüt Fährhof
Winnings: 19 Starts: 10 - 3 - 1, £560,440
1st Grosser Preis von Baden 1991, 2400m Gr.1; Preis von Europa 1991, 2400m Gr.1; Preis der Berliner Bank 1991, 2400m, Gr.1; Gerling Preis 1992, 2200m, Gr.2; Hansa Preis 1992, 2200m Gr.2 2nd Deutsches Derby (Ger-Gr1) 2400m; Grosser Preis der Wirtschaft (Ger-Gr2) 2200m, 1993 Shoemaker Handicap (USA-G2T) 1400m
3rd 1993 Bowling Green Handicap (USA-G1T) 2200m
Sire of Arc-winner Danedream
Champion 2&3YO Germany; 1991 Horse of the Year in Germany.
Champion Freshman Sire, GER 1998
History making German Wunderpferd after being treated by Monty Roberts ("The man who listens to horses") for a strong aversion to enter starting gate.
Entered stud in 1994 at Fahrhof Stud, Germany. Stood at Darley's Dalham Hall Stud in Newmarket between 2002 and 2006. Returned to Fahrhof in 2007.
Euthanized Aug 30, 2010 following an emergency colic surgery. R.I.P.
DODANE:
Odkąd odkryłem fabrykę kobaltu (co czujnie wyśledziłeś tx), staram się go stosować nie tylko w Polsce, ale wysyłam też próbki do Czech i Francji. Jeśli Kapitan Treville dobrze pobiegnie w Pradze, albo Kerlaz (syn Estejo i Kardinale) we Francji (ma wkrótce zadebiutować w treningu Macaire), to będzie dowód, że kobalt działa, a nie jakieś tam geny, odchów i praca na treningu.
I uważaj, bo jestem bliski odkrycia złóż siarki (wtedy będziemy mieli diabelską moc), fosforu, uranu, a nawet nieoszlifowanych diamentów (w nocy planuję po latach przypomnieć sobie genialny "Popiół i diament" Wajdy, więc może i polskie wyścigi i hodowla odrodzą się jak Feniks z popiołów...)