Strona 13 z 34
: 03 mar 2025, 22:59
autor: tx
Gocio z aksamitną jeździecką ręką? - jak rozważa ostatni gość.
To też może się zdarzyć! - jak mawiał redaktor Biega, pytany o szanse konia, którego on akurat nie liczył.
L.
: 03 mar 2025, 23:07
autor: Gość
Zachodziłem w głowę, dlaczego prezes nie zgodził się na obniżenie liczby dni wyścigowych, skoro TS obiecał w zamian dodatkowe 2mln (a może 2+2, bo już się zgubiłem wśród różnych informacji). Przecież nawet bez podwyżki tej kwoty byłoby wszystko jedno, konie by zarobiły 8,3 mln łącznie w sezonie. A jak chcą dać więcej za mniej dni, to wydaje się, że tylko brać, bo to czysty zysk dla właścicieli, trenerów czy jeźdźców, czyli całego środowiska. Do tego więcej dni wolnych.
Dziwiłem się do dziś, bo wczytałem się w dwa artykuły ustawy:
Art. 11
Minister właściwy do spraw rolnictwa określi, w drodze rozporządzenia:
2) wysokość opłaty za wpis do rejestru organizatorów wyścigów konnych, różnicując ją w zależności od przewidywanej liczby gonitw w ciągu roku na danym torze wyścigowym.
Art. 13
1. Dochodami Klubu są:
1) opłata wnoszona przez organizatora wyścigów konnych za wpis do rejestru organizatorów wyścigów konnych;
Czy tu jest pies pogrzebany? Nie wiem, w jakiej wysokości jest ta opłata i o ile ewentualnie by zmalała jej wielkość przy zmniejszeniu liczby dni, ale wydaje mi się, że strata PKWK byłaby znacznie mniejsza niż zysk środowiska.
Jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić.
: 03 mar 2025, 23:08
autor: Gość
tx pisze:Gocio z aksamitną jeździecką ręką? - jak rozważa ostatni gość.
To też może się zdarzyć! - jak mawiał redaktor Biega, pytany o szanse konia, którego on akurat nie liczył.
L.
Proszę zauważyć, że Gocłowski w ogóle nie komunikuje swoich poczynań. Nie udziela wywiadów i nie opowiada o tym co robi. To jest metoda wytrawnych dyplomatów, którzy zamiast dużo mówić, działają. I on właśnie działa, w zaciszu gabinetu. Może się tylko wydawać, że nic nie robi. Ale to złudzenie. Zobaczy Pan.
: 03 mar 2025, 23:12
autor: Gość
Anonymous pisze:Zachodziłem w głowę, dlaczego prezes nie zgodził się na obniżenie liczby dni wyścigowych, skoro TS obiecał w zamian dodatkowe 2mln (a może 2+2, bo już się zgubiłem wśród różnych informacji). Przecież nawet bez podwyżki tej kwoty byłoby wszystko jedno, konie by zarobiły 8,3 mln łącznie w sezonie. A jak chcą dać więcej za mniej dni, to wydaje się, że tylko brać, bo to czysty zysk dla właścicieli, trenerów czy jeźdźców, czyli całego środowiska. Do tego więcej dni wolnych.
Dziwiłem się do dziś, bo wczytałem się w dwa artykuły ustawy:
Art. 11
Minister właściwy do spraw rolnictwa określi, w drodze rozporządzenia:
2) wysokość opłaty za wpis do rejestru organizatorów wyścigów konnych, różnicując ją w zależności od przewidywanej liczby gonitw w ciągu roku na danym torze wyścigowym.
Art. 13
1. Dochodami Klubu są:
1) opłata wnoszona przez organizatora wyścigów konnych za wpis do rejestru organizatorów wyścigów konnych;
Czy tu jest pies pogrzebany? Nie wiem, w jakiej wysokości jest ta opłata i o ile ewentualnie by zmalała jej wielkość przy zmniejszeniu liczby dni, ale wydaje mi się, że strata PKWK byłaby znacznie mniejsza niż zysk środowiska.
Jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić.
Na lekko - Forum Tower Racing nie dla idiotów (żart). Na poważnie, mylisz się. Zmniejszanie liczby dni wyścigowych to równia pochyła dla wyścigów a nie zyski i oszczędności.
: 03 mar 2025, 23:22
autor: Gość
Ale daj za tym jakiś argument, bo w przeciwnym razie jest to tylko Twoje przekonanie.
Ja widzę same zalety, nie w zmniejszaniu dla zmniejszania, ale w dostosowaniu planu do realiów, do liczby zgłoszonych koni.
1. Wyższa suma nagród łącznie
2. Wyższe nagrody jednostkowe, dzięki czemu by być może nie następował taki odpływ lepszych koni na Zachód, bo u nas by się miały o co ścigać.
3. Mniejsze koszty organizacyjne
4. Więcej czasu na odpoczynek dla personelu
5. Ciekawsze wyścigi dla publiczności
6. Więcej gonitw przypadających na jeden dzień wyścigowy, więc większe możliwości manewru przy ustalaniu kolejności biegów (nie, nie mam tutaj na myśli manipulacji, ale takie ustawienie gonitw, by biegi dla debiutujących koni lub gonitwy uczniowskie były rozgrywane poza głównym zakładem łącznym, jak to się robi na świecie z szacunku dla publiczności).
Pewnie bym jeszcze mógł coś dopisać, ale na tym poprzestanę.
: 03 mar 2025, 23:24
autor: Gość
No nie, muszę dopisać
7. Zysk dla właścicieli, bo nie muszą dopisywać na siłę koni, a potem ich wycofywać, płacąc za zapis i wycofanie, byle tylko kadłubowy wyścig się odbył.
: 03 mar 2025, 23:42
autor: Gość
Anonymous pisze:No nie, muszę dopisać
7. Zysk dla właścicieli, bo nie muszą dopisywać na siłę koni, a potem ich wycofywać, płacąc za zapis i wycofanie, byle tylko kadłubowy wyścig się odbył.
Rozumiem Twój tok rozumowania. Już kiedyś poszedłeś w tę stronę. To zły kierunek. Problemem wyścigów nie jest za dużo dni wyścigowych tylko sprawna ich organizacja i zasilenie ich pieniędzmi z gry. Za jedno i drugie odpowiada niestety TS. Tutaj szukaj problemu a nie w za dużej liczbie dni wyścigowych. Lubisz przykłady. Proszę: prowadzisz restaurację, masz 5 osób personelu i stałe koszty. Ale masz kiepskiego kucharza i leniwych kelnerów. Masz niski obrót i niewielu gości w ciągu dnia. Co robisz TY? Zwalniasz 2 osoby i otwierasz tylko na pół dnia. Co robię ja? Wypierdalam z roboty kucharza, zatrudniam fachowca, pracuję nad lepszym menu i reklamą, szukam odbiorców mojego jedzenia na wynos. Francuzi i Anglicy mają dlatego takie wysokie pule nagród w wyścigach. Robią rocznie tylko 80 dni ;-) C'mon...
: 04 mar 2025, 1:48
autor: Gość
Różnica w podejściu wynika z różnego rozumienia tego, co w Twoim przykładzie jest potrawą, a co sposobem podania.
Ja widzę to tak: Mamy niesmaczne dania, do tego słabo podane. Kelnerzy nie przykładają się do pracy, bo wiedzą, że i tak nikt tego do końca nie zje (TS). Kucharze nie widzą powodu, by poprawić smak dania (PKWK) i zwalają całą winę na kelnerów, że się nie przykładają.
Ja chciałbym poprawić jedno i drugie, ale ponieważ dyskutujemy, co może zrobić PKWK, to koncentruję się na kucharzach. O kelnerach też możemy pogadać, jednak to temat na inny wątek. Tak, jeśli nie mam wystarczającej ilości produktów, by ugotować smacznie, to wywieszę kartkę, że w poniedziałki i wtorki nieczynne, ale za to w pozostałe dni przygotuję dania że palce lizać.
Ty bronisz kucharzy i sądzisz, że lepiej mieć otwarte 7 dni w tygodniu i karmić słabo niż zamknąć na dwa dni. Uważasz też, że dobre podanie będzie wystarczającym ekwiwalentem za kiepski smak.
Za smak dań w głównej mierze odpowiada, niestety, PKWK. Ale tx-owi smakuje.
: 04 mar 2025, 5:25
autor: Gucio
Mam! To jedno, jedyne słowo, które określa w całości i w detalu, od początku do końca, działania PKWK. Niewiara. Tam nikt nie wierzy, że cokolwiek, co robią, może się udać.
: 04 mar 2025, 12:50
autor: tx
Gucio 5:25, sądzę, że oni - w PKWK, wierzą w to, co robią.
Wykonują tylko konkretne czynności i nie wymyślają nowych.
Na swój sposób są zarobieni (może nie każdego dnia) i to co robią jest pożyteczne.
Nawiasem mówiąc, wiara jest darem Boga.
L.
: 05 mar 2025, 15:44
autor: tx
Moj komentarz pod sygnalizowanym tu wywiadem z p.Nowackim pod Okiem Dorpata (3.03.25)
Z tego, co zrozumiałem z wywiadu,
pan Nowacki chciałby zjednoczyć calą społeczność wyścigów konnych w odpowiednik Polskiego Związku Jeździeckiego.
L.
: 05 mar 2025, 17:21
autor: Gość
tx pisze:Moj komentarz pod sygnalizowanym tu wywiadem z p.Nowackim pod Okiem Dorpata (3.03.25)
Z tego, co zrozumiałem z wywiadu,
pan Nowacki chciałby zjednoczyć calą społeczność wyścigów konnych w odpowiednik Polskiego Związku Jeździeckiego.
L.
Możesz być z siebie dumny.
: 05 mar 2025, 17:28
autor: Gość
tx pisze:Moj komentarz pod sygnalizowanym tu wywiadem z p.Nowackim pod Okiem Dorpata (3.03.25)
Z tego, co zrozumiałem z wywiadu,
pan Nowacki chciałby zjednoczyć calą społeczność wyścigów konnych w odpowiednik Polskiego Związku Jeździeckiego.
L.
W celu organizowania temu wyścigowemu PZJ’owi Gal za 0,5 mln złotych? :-)
: 05 mar 2025, 17:42
autor: Gość
To chyba dobra robota, że zarobił dla Toru Służewiec, Trafu pieniądze za organizowanie gali Pzj.
: 05 mar 2025, 18:30
autor: Gość
Anonymous pisze:To chyba dobra robota, że zarobił dla Toru Służewiec, Trafu pieniądze za organizowanie gali Pzj.
Tak, spółka Traf (sic!) organizowała tę Galę, żeby było logicznie, nie na terenie Toru, tylko w innym miejscu. Na terenie Toru nie ma przecież ku temu miejsca, bo trybuna środkowa została oddana dla graczy ;-) No i pieniądze z Gali zasiliły spółkę Traf a nie Tor, bo przecież to spółka Traf jest na minusie a nie Tor ;-) Mnie się to nie klei w żadnym miejscu. Sorry, klei. Nowacki jako członek zarządu PZJ chce pokazać swoje możliwości sprawcze na galowo bo jego celem była prezesura w PZJ. Mickiewicz się kłania.