TX ciągle udaje idiotę. Mityng wyścigowy to nie same gonitwy. To jest wydarzenie. W całości. I to podlega ocenie. To robił przez lata TX jako dziennikarz. Teraz TX udaje, że mityng wyścigowy to jego dobre samopoczucie. Pamiętajcie. Każdy kto ma krytyczne zdanie o wyścigach to idiota, podrób (od podroby), przeciwnik wyścigów i opluwacz. Dzięki takim osobom jak TX te wyścigi wyglądają jak wyglądają. Z pudrowania trupa TX uczynił sztukę. A wszystko z miłości, do wyścigów.tx pisze:...dzięki Bogu, bo już przeciwnicy i opluwacze wyścigów zacierali ręce.
8.07.25 https://m.facebook.com/profile.php?id=100063619860579
Derby'25
-
Gość
-
Gość
...odwrotnie "pisowcu", goście mnie tu - pod Derby - obrażają, ja tylko im odpowiadam!
Powód tej napaści na mnie? Moja opinia o Derby'25 jako najlepszych w historii. A kiedy byly lepsze?
L.
Powód tej napaści na mnie? Moja opinia o Derby'25 jako najlepszych w historii. A kiedy byly lepsze?
L.
Ostatnio zmieniony 09 lip 2025, 12:31 przez tx, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Gość
Tak myślałem. TXa złapała demencja. Panie TX, ma Pan rację. To były najlepsze Derby w historii Służewca.tx pisze:...odwrotnie "pisowcu", goście mnie tu - pod Derby - obrażają, ja tylko im odpowiadam!
Powod tej napaści na mnie? Moja opinia o Derby'25 jako najlepszych w historii. A kiedy byly lepsze?
L.
-
Gość
-
Gość
Najlepsze Derby było kiedy wygrał Patronus, a druga była Kundalini - polska hodowla z przewagą nad importami. Patronus z rekordem czasu. Była atmosfera, którą tworzyła stara gwardia - Walicki, Melnicki, Siwonia i Pan Chmiel jako sprawiedliwy sędzia u celownika. Na ogłoszenie wyników nie czekało się przez długie minuty, obroty w totku były spore,a szyk i elegancja okazjonalnych gości nie stanowiły dysonansu do swojskiej atmosfery jaka panowała na Służewcu. Tak ja to widzę, ale może Tx woli plastikowe i sztuczne gale derby lat 20-tych XXI wieku.
-
Gość
No cóż, świat się zmienia. Kiedyś liczyła się jakość, teraz wystarczy ładny kadr i szeroki uśmiech. Goście VIP zadowoleni? Super, impreza zaliczona. Reszta - gracze, pasjonaci, zwykły tłumek - mogą co najwyżej poudawać, że ich to wszystko jeszcze obchodzi. Albo i nie, bo nawet nie bardzo mają gdzie się poskarżyć. No i teraz crème de la crème sezonu: triumfalna fota z „zespołem”. Zespołem, który - jak się okazuje - w dużej mierze nie ma pojęcia, że w ogóle do jakiegoś zespołu należy. Taki klasyk w stylu „kolonia 2025”: wszyscy pozują do zdjęcia, pani wychowawczyni promienieje, a potem podpis - „Jesteśmy najlepsi”. I już mamy sukces. Przynajmniej na Instagramie. Widział ktoś kiedyś szefa toru wyścigowego siedzącego na trawce, wśród ludzi z zupełnie różnych bajek? No właśnie. Ale dziś to chyba właśnie tak wygląda nowoczesne zarządzanie - bardziej piknik niż plan, bardziej selfie niż strategia. Więc jeśli ktoś jeszcze łudzi się, że z tego wyjdzie coś sensownego... to niech łudzi się dalej. Iluzja sukcesu trwa w najlepsze.Anonymous pisze:Najlepsze Derby było kiedy wygrał Patronus, a druga była Kundalini - polska hodowla z przewagą nad importami. Patronus z rekordem czasu. Była atmosfera, którą tworzyła stara gwardia - Walicki, Melnicki, Siwonia i Pan Chmiel jako sprawiedliwy sędzia u celownika. Na ogłoszenie wyników nie czekało się przez długie minuty, obroty w totku były spore,a szyk i elegancja okazjonalnych gości nie stanowiły dysonansu do swojskiej atmosfery jaka panowała na Służewcu. Tak ja to widzę, ale może Tx woli plastikowe i sztuczne gale derby lat 20-tych XXI wieku.
-
Reven gość
Jedni udają, a inni idiotami po prostu są, szczególnie niektórzy "goście".Anonymous pisze:TX ciągle udaje idiotę. Mityng wyścigowy to nie same gonitwy. To jest wydarzenie. W całości. I to podlega ocenie. ...tx pisze:...dzięki Bogu, bo już przeciwnicy i opluwacze wyścigów zacierali ręce.
8.07.25 https://m.facebook.com/profile.php?id=100063619860579
Derby były całkiem interesujące i przyzwoicie, jak na dzisiejsze czasy, zorganizowane.
To moja ocena na podstawie EquiTV, ponieważ mieszkam teraz 500 km od Warszawy.
Dodam jeszcze, że mój znajomy (wyścigowy laik), który był na torze, wyraził zachwyt i teraz wybiera się na derby arabskie.
-
Gość
Borsuk chciał pochwalić organizację dnia derbowego, ale zrobił to w sposób dość niefortunny. Napisał: „Derby były całkiem interesujące i przyzwoicie, jak na dzisiejsze czasy, zorganizowane.” To jedno zdanie — krótkie, ale wymowne — jak w soczewce pokazuje niemoc tych, którzy zarządzają Służewcem. „Całkiem”, „przyzwoicie”, „jak na dzisiejsze czasy” — brzmi to jak usprawiedliwienie przeciętności. Ja czytam to tak: nie wymagajcie zbyt wiele, lepiej już nie będzie, więc cieszcie się z tego, co jest. Ale może są ludzie, którzy chcą więcej. Którzy marzą o poziomie, jaki obserwujemy na zachodzie. Może ktoś marzy o normalności?borsuk pisze:Jedni udają, a inni idiotami po prostu są, szczególnie niektórzy "goście".Anonymous pisze:TX ciągle udaje idiotę. Mityng wyścigowy to nie same gonitwy. To jest wydarzenie. W całości. I to podlega ocenie. ...tx pisze:...dzięki Bogu, bo już przeciwnicy i opluwacze wyścigów zacierali ręce.
8.07.25 https://m.facebook.com/profile.php?id=100063619860579
Derby były całkiem interesujące i przyzwoicie, jak na dzisiejsze czasy, zorganizowane.
To moja ocena na podstawie EquiTV, ponieważ mieszkam teraz 500 km od Warszawy.
Dodam jeszcze, że mój znajomy (wyścigowy laik), który był na torze, wyraził zachwyt i teraz wybiera się na derby arabskie.
Borsuk, czy pomyślałeś o tym? Ty pewnie też kiedyś marzyłeś, ale tak już się urządziłeś w tej naszej dupie bylejakości, że tylko mocne szarpnięcie — coś w rodzaju duchowej „biegunki” — może cię z niej wyrwać.
-
Gość

