Derby'25
-
Gość
-
Gość
Konie wszystkich trenerów są badane wielokrotnie i w większości tych trenerów próby były negatywne. To że wcześniej próby były negatywne to żaden argument. Trener Z sam w wywiadzie przekazał informację że koń przed wyścigiem był kulawy. Zakładam więc że był też leczony a wszystkie środki przeciwbólowe i przeciwzapalne są zakazane. Sprawa zniszczenia tej właśnie próbki jest bardzo kontrowersyjna. PKWK powinien przeprowadzić wewnętrzne dochodzenie w jaki sposób próbka została uszkodzona i na jakim etapie po jej zabezpieczeniu. Próbka nie uległa zniszczeniu samoistnie tylko ktoś się do tego przyczynił.
-
Gość
-
Gość
-
Gość
WYDZIAŁ SPRAW HODOWLANYCH I WYŚCIGOWYCH odpowiada za...
Prowadzenie spraw związanych z kontrolą antydopingową jeźdźców i koni.
Wszystkie pytania proszę kierować do osób z tego wydziału.
Trener wykonał wszystkie swoje obowiązki zgodnie z regulaminem.
Pobrana próba została uszkodzona w niewyjaśnionych okolicznościach.
Zgodnie z komunikatem Przewodniczącej KT próba została unieważniona z przyczyn proceduralnych.
Należy to przetłumaczyć - NIEBYŁA POBIERANA -
Prowadzenie spraw związanych z kontrolą antydopingową jeźdźców i koni.
Wszystkie pytania proszę kierować do osób z tego wydziału.
Trener wykonał wszystkie swoje obowiązki zgodnie z regulaminem.
Pobrana próba została uszkodzona w niewyjaśnionych okolicznościach.
Zgodnie z komunikatem Przewodniczącej KT próba została unieważniona z przyczyn proceduralnych.
Należy to przetłumaczyć - NIEBYŁA POBIERANA -
-
Gość
Tak. Z proceduralnego punktu widzenia próba nie została pobrana. Z punktu widzenia PKWK i TS, próbę uszkodzono. Jak do tego doszło i kto popełnił zaniedbania? Akurat próba z Derby to przypadek. Mogła to być próba z każdego innego wyścigu.Anonymous pisze:WYDZIAŁ SPRAW HODOWLANYCH I WYŚCIGOWYCH odpowiada za...
Prowadzenie spraw związanych z kontrolą antydopingową jeźdźców i koni.
Wszystkie pytania proszę kierować do osób z tego wydziału.
Trener wykonał wszystkie swoje obowiązki zgodnie z regulaminem.
Pobrana próba została uszkodzona w niewyjaśnionych okolicznościach.
Zgodnie z komunikatem Przewodniczącej KT próba została unieważniona z przyczyn proceduralnych.
Należy to przetłumaczyć - NIEBYŁA POBIERANA -
-
Gość
Prezes PKWK pan Gocłowski powinien poinformować w jakiś sposób, co wie w tej sprawie i wyjaśnić wątpliwości.
Zwracają uwagę terminy: 9 lipca info z laboratorium, 11 lipca komumikat przewodnicżcego komisji technicznej. Pytanie, dlaczego kilkanaście dni czekaliśmy na jego publikację przez Totalizator Sportowy?
Zwracają uwagę terminy: 9 lipca info z laboratorium, 11 lipca komumikat przewodnicżcego komisji technicznej. Pytanie, dlaczego kilkanaście dni czekaliśmy na jego publikację przez Totalizator Sportowy?
-
Gość
Wiadomo, że Gocłowski nic nie zrobi tak samo jak po aferze z niebezpiecznym torem i przerwaniem wyścigów. Schował się wtedy w biurze i udawał, że nic się nie stało. Teraz też wszystko było przecież zgodnie z przepisami. Próba pobrana prawidłowo (przecież są podpisy!), wysłana, pewnie we FR coś popsuli, KT prawidłowa decyzja (zgodna z przepisami!), co tu komentować. Paweł może spokojnie wyjść i zapalić. Aż temat sam zgaśnie...
-
Gość
-
Gość
Prezes PKWK (państwowej osoby prawnej) pan Gocłowski pilnie wzywany do odpowiedzi!!!
Małgorzata Agnieszka Rosa napisała dziś pod Trzy Siekierki:
"Wypowiadają się inni to i ja słowo powiem. Tego dnia zostało pobrane 11 prób i szczęśliwie 10 jest nadal badanych. Jak widać z komunikatu , informację o zniszczeniu materiału biologicznego KT otrzymała z laboratorium 9 lipca , czyli 3 dni po wysłaniu próbek , po kolejnych 2 dniach tj. 11 lipca komisja napisała komunikat. Dokładnie śledzę codziennie rubrykę komunikaty i orzeczenia i oczy przetarłam ze zdziwienia gdy rano 23 lipca pojawił się komunikat nr 45 z tego samego dnia a wieczorem komunikat 43 z dnia 11 lipca. Cud nad sadzawką Służewiecką !!! Natomiast inną kwestią jest "zniszczenie materiału biologicznego" co należy przez to rozumieć ? bo ja rozumiem , że opakowanie w którym materiał się znajdował było całe i po otwarciu ktoś zniszczył materiał biologiczny i to z DWÓCH pojemników. Z komunikatu KT wynika , że stało się to w laboratorium we Francji , to gdzie jest protokół z tegoż laboratorium ? To jest bardzo zła sytuacja , sytuacja która kładzie się cieniem na wyniki koni i całe wyścigi zwane selekcją hodowlaną ..."
Małgorzata Agnieszka Rosa napisała dziś pod Trzy Siekierki:
"Wypowiadają się inni to i ja słowo powiem. Tego dnia zostało pobrane 11 prób i szczęśliwie 10 jest nadal badanych. Jak widać z komunikatu , informację o zniszczeniu materiału biologicznego KT otrzymała z laboratorium 9 lipca , czyli 3 dni po wysłaniu próbek , po kolejnych 2 dniach tj. 11 lipca komisja napisała komunikat. Dokładnie śledzę codziennie rubrykę komunikaty i orzeczenia i oczy przetarłam ze zdziwienia gdy rano 23 lipca pojawił się komunikat nr 45 z tego samego dnia a wieczorem komunikat 43 z dnia 11 lipca. Cud nad sadzawką Służewiecką !!! Natomiast inną kwestią jest "zniszczenie materiału biologicznego" co należy przez to rozumieć ? bo ja rozumiem , że opakowanie w którym materiał się znajdował było całe i po otwarciu ktoś zniszczył materiał biologiczny i to z DWÓCH pojemników. Z komunikatu KT wynika , że stało się to w laboratorium we Francji , to gdzie jest protokół z tegoż laboratorium ? To jest bardzo zła sytuacja , sytuacja która kładzie się cieniem na wyniki koni i całe wyścigi zwane selekcją hodowlaną ..."
-
Gość
Pani Małgorzata litościwie zakłada, że zniszczenie pojemników z moczem pobranym od derbisty '25 po Derby nastąpiło poza Slużewcem.
Pojemniki te mogły też ulec zniszczeniu w lokalu PKWK, gdzie przez jakiś czas były przechowywane w lodówce, zgodnie z instrukcją pobierania prób antydopingowych.
Ulec zniszczeniu lub mogły być celowo uszkodzone i zapakowane już po ich uszkodzeniu. Prezes PKWK powinien nas i środowisko wyścigowe przekonać, że to niemożliwe! Czekamy!
Pojemniki te mogły też ulec zniszczeniu w lokalu PKWK, gdzie przez jakiś czas były przechowywane w lodówce, zgodnie z instrukcją pobierania prób antydopingowych.
Ulec zniszczeniu lub mogły być celowo uszkodzone i zapakowane już po ich uszkodzeniu. Prezes PKWK powinien nas i środowisko wyścigowe przekonać, że to niemożliwe! Czekamy!
-
Gość