Kto, kiedy i jak oszukuje na wyścigach?
-
Gość
Patrzysz na to oczami kibica. Błąd. Po co komu rozgłos i popularność? Ważne, by kasa się zgadzała. Prezesowi pensja wpływa, trenerzy mają co trenować, jeźdźcy na czym jeździć, uczniowie i amazonki są dopieszczeni, pobiegnie pięć koni w wyścigu i wszystkie zgarną nagrody, więc i właściciele nie mogą narzekać. Ci więksi najlepsze rumaki wywiozą za granicę, mniejsi dorobią w kasie na cynkach ze stajni. Tutti contenti, jak mawiają Włosi.
Problem pojawi się wtedy, gdy ktoś zakręci kurek z dofinansowaniem. Wtedy nie będzie powolnej agonii, tylko nagła śmierć. Ale to daleka perspektywa, stanie się tak nie wcześniej jak z chwilą wygaśnięcia obecnej umowy, a może sporo później. Nie warto martwić się na zapas.
Problem pojawi się wtedy, gdy ktoś zakręci kurek z dofinansowaniem. Wtedy nie będzie powolnej agonii, tylko nagła śmierć. Ale to daleka perspektywa, stanie się tak nie wcześniej jak z chwilą wygaśnięcia obecnej umowy, a może sporo później. Nie warto martwić się na zapas.
-
Gość
Czysta smutna prawda.Anonymous pisze:Patrzysz na to oczami kibica. Błąd. Po co komu rozgłos i popularność? Ważne, by kasa się zgadzała. Prezesowi pensja wpływa, trenerzy mają co trenować, jeźdźcy na czym jeździć, uczniowie i amazonki są dopieszczeni, pobiegnie pięć koni w wyścigu i wszystkie zgarną nagrody, więc i właściciele nie mogą narzekać. Ci więksi najlepsze rumaki wywiozą za granicę, mniejsi dorobią w kasie na cynkach ze stajni. Tutti contenti, jak mawiają Włosi.
Problem pojawi się wtedy, gdy ktoś zakręci kurek z dofinansowaniem. Wtedy nie będzie powolnej agonii, tylko nagła śmierć. Ale to daleka perspektywa, stanie się tak nie wcześniej jak z chwilą wygaśnięcia obecnej umowy, a może sporo później. Nie warto martwić się na zapas.
-
Gość
-
Gość
Tak, polskie wyścigi dużo zyskały, już są lepsze niż niemieckie, a zbliżają się do francuskich i angielskich.tx pisze:gość 19:48
Nie ma co się oszukiwać - napisał ów.
Dodałbym: w szczególności, nie ma co oszukiwać samego siebie.
Bo wyścigi jako całość zyskały nawet. L.
Tx, czyli Chory z urojenia, wersja 2.0
-
Gość
-
Gość
Tx, nie żartuj. Co to za herezje. Na Służewcu są tylko uczciwe wyścigi. Wszyscy brzydzą się oszustwami i wzajemnie się szanują. Jedyne co widziałem z ustawiania to jak jeden trener ustawiał do pionu pewnego jeźdźca, który przez chwilę tylko pomyślał o pudłowaniu za zlecenie. No i jeden koniuszy codziennie ustawia sobie budzik na czwartą rano. Poza tym zero ustawek. Krystaliczna czystość wyścigów.
-
Gość
-
Gość
