: 21 lip 2020, 9:25
Być może Proletarius był nie dla Night Thunder, a dla Hipopa, może Pegzowie liczyli, na ich dublet w Derby wierząc w klasę IRL (co zresztą się sprawdziło, w końcu była druga, a przy odważniejszej jeździe pewnie by wygrałatx pisze:w odpowiedzi
Szczepcio z tymi dziesięcioma batami pobudzeniami zachował się w Derby jak normalny zawodowy dżokej. Uważam, że nie nadużył bata. Liczenie batów na prostej w oderwaniu do całości, jest formalizmem, jak dla mnie ośmieszającym nasze komisje techniczne. Grzeczny w wyścigu dżokej to taki, który przeprasza innych, że żyje.
Mazur grzeczny jest poza bieżnią wyścigową. Szacunek Szczepan!
dodane
Warto by też zapytać właścicieli I.R.Lady, do czego był jej potrzebny pacemaker? Czuję, że nikt w BMS Group S.Pegza nie ma pojęcia o wyścigach i w całości oddali się od (czasu do czasu niezrównoważanemu) trenerowi. Pacemaker był potrzebny późniejszemu derbiście. Czy Wyrzyk aby nie ma w nim jakiś ukrytych udziałów?
dodane
Z punktu widzenia Wyrzyka zabrakło odrobiny szczęścia. Bo przecież trenerski dublet w Derby jest wielkim osiągnięciem.