Equi tv
-
Gość
Od moderatora
Opinia, ż p. Kurach (ekspert equi tv) nie ma zielonego pojęcia o wyścigach, jak napisał ostatni gość, jest w oczywisty sposób nieprawdziwa. Dowód: p. Kurach musiałby być wtedy głupcem, a wiemy, że nie jest, odwrotnie nawet - jest mądry.
Czy anonimowi goście Tower Racing mają prawo zamieszczać tutaj oczywiście nieprawdziwe opinie o innych? Uważam, że nie mają prawa, bo w ten spisób obniżają poziom i wiarygodność Tower Racing.
Każdy, kto jest gościem i chce korzystać z wolności słowa powinien się zarejestrować i przekazywać swoje opinie pod swoim nickiem. L.
Opinia, ż p. Kurach (ekspert equi tv) nie ma zielonego pojęcia o wyścigach, jak napisał ostatni gość, jest w oczywisty sposób nieprawdziwa. Dowód: p. Kurach musiałby być wtedy głupcem, a wiemy, że nie jest, odwrotnie nawet - jest mądry.
Czy anonimowi goście Tower Racing mają prawo zamieszczać tutaj oczywiście nieprawdziwe opinie o innych? Uważam, że nie mają prawa, bo w ten spisób obniżają poziom i wiarygodność Tower Racing.
Każdy, kto jest gościem i chce korzystać z wolności słowa powinien się zarejestrować i przekazywać swoje opinie pod swoim nickiem. L.
-
Gość
Drogi tx-sie, że też nie wstydzisz się wypisywać takich dyrdymałów! Nie przeszkadza Ci, że to obniża poziom i wiarygodność forum, którego jesteś moderatorem? Twój wniosek dotyczący pana Kuracha uwłacza wszystkim chociaż starającym się logicznie myśleć.
Dowód: Einstein nie znał się na wyścigach.
Czy właśnie obraziłem Ensteina?
Pan Kurach jest przede wszystkim hodowcą. Ma w małym palcu wszystkie linie żeńskie, kariery wyścigowe i stadne ogierów, z pewnością zna się na genetyce. Wypisz, wymaluj Dorpat. Problem w tym, że genetyka opiera się na rachunku prawdopodobieństwa, z jakim urodzi się koń lepszy lub gorszy, dystansowy czy sprinter, gniady czy kasztan itp. Tymczasem w wyścigach ten rachunek prawdopodobieństwa znika, bo mamy do czynienia z konkretnym zwierzęciem. Z prawdopodobieństwem P=1 wiemy, jaką ma maść. Nie wiemy, co potrafi. Osiągnięcia wyścigowe rodziców są stosunkowo mało istotne. Nieco ważniejsze, ale też o ograniczonym zasięgu, są osiągnięcia ich potomstwa.
Pamiętasz Jarabuba (Mehari-Jasiołka)? Potężny, siwy, silny. Jedyny, który potrafił nawiązać walkę z Dixielandem i nawet go pokonać. Dwa lata później na torze pojawiła się jego pełna siostra Jarmułka (wcześniej była jeszcze średnia Jamaha). Kasztanka o wzroście drobnej kozy zamykała zwykle pole w najsłabszych stawkach.
By ocenić konkretnego konia, trzeba go chociaż zobaczyć, najlepiej w akcji na torze roboczym. Tymczasem jest to poza kręgiem zainteresowania ekspertów, co mnie nie dziwi, bo czasu na to nie ma, a ponadto nie płacą za jakość opinii, tylko za obecność w studio.
W efekcie pan Kurach wie o każdym debiutującym koniu tyle samo co wszyscy przed ekranami, a o takim, który już biegał, wie mniej. Mniej, bo nie ma analitycznego umysłu, by ocenić jego rezerwy, ocenić, czy osiągnął dobry czas czy słaby.
To nie jest zarzut dla pana Kuracha. Nie ma żadnego obowiązku posiadania analitycznego umysłu, umiejętności oceniania rezerw itp. Problem nie leży w panu Kurachu, który z pewnością jest świetnym fachowcem w innej dziedzinie. Leży on po stronie zatrudniających owych ekspertów.
Patrząc jednak z drugiej strony: skąd wziąć tych dobrych? Na bezrybiu i rak ryba.
Chociaż całkowite bezrybie to nie jest. Pan Romaniuk według mnie jest fachowcem wysokiej klasy właśnie od wyścigów. Nie skreślałbym także pana Celmera, bo widzę w nim potencjał. Obydwaj nie mogą go całkowicie ujawnić, bo są tłamszeni przez formułę programu.
Dowód: Einstein nie znał się na wyścigach.
Czy właśnie obraziłem Ensteina?
Pan Kurach jest przede wszystkim hodowcą. Ma w małym palcu wszystkie linie żeńskie, kariery wyścigowe i stadne ogierów, z pewnością zna się na genetyce. Wypisz, wymaluj Dorpat. Problem w tym, że genetyka opiera się na rachunku prawdopodobieństwa, z jakim urodzi się koń lepszy lub gorszy, dystansowy czy sprinter, gniady czy kasztan itp. Tymczasem w wyścigach ten rachunek prawdopodobieństwa znika, bo mamy do czynienia z konkretnym zwierzęciem. Z prawdopodobieństwem P=1 wiemy, jaką ma maść. Nie wiemy, co potrafi. Osiągnięcia wyścigowe rodziców są stosunkowo mało istotne. Nieco ważniejsze, ale też o ograniczonym zasięgu, są osiągnięcia ich potomstwa.
Pamiętasz Jarabuba (Mehari-Jasiołka)? Potężny, siwy, silny. Jedyny, który potrafił nawiązać walkę z Dixielandem i nawet go pokonać. Dwa lata później na torze pojawiła się jego pełna siostra Jarmułka (wcześniej była jeszcze średnia Jamaha). Kasztanka o wzroście drobnej kozy zamykała zwykle pole w najsłabszych stawkach.
By ocenić konkretnego konia, trzeba go chociaż zobaczyć, najlepiej w akcji na torze roboczym. Tymczasem jest to poza kręgiem zainteresowania ekspertów, co mnie nie dziwi, bo czasu na to nie ma, a ponadto nie płacą za jakość opinii, tylko za obecność w studio.
W efekcie pan Kurach wie o każdym debiutującym koniu tyle samo co wszyscy przed ekranami, a o takim, który już biegał, wie mniej. Mniej, bo nie ma analitycznego umysłu, by ocenić jego rezerwy, ocenić, czy osiągnął dobry czas czy słaby.
To nie jest zarzut dla pana Kuracha. Nie ma żadnego obowiązku posiadania analitycznego umysłu, umiejętności oceniania rezerw itp. Problem nie leży w panu Kurachu, który z pewnością jest świetnym fachowcem w innej dziedzinie. Leży on po stronie zatrudniających owych ekspertów.
Patrząc jednak z drugiej strony: skąd wziąć tych dobrych? Na bezrybiu i rak ryba.
Chociaż całkowite bezrybie to nie jest. Pan Romaniuk według mnie jest fachowcem wysokiej klasy właśnie od wyścigów. Nie skreślałbym także pana Celmera, bo widzę w nim potencjał. Obydwaj nie mogą go całkowicie ujawnić, bo są tłamszeni przez formułę programu.
-
Gość
-
Gość
-
Gość
-
Gość
-
Gość
-
Gość
Mógłbym, ale nie wiem, czy zrozumiesz.
Postawiłeś bzdurną tezę, że jeśli ktoś nie zna się na wyścigach, to musi być głupcem. Podałem więc przykład kogoś, kto głupcem z pewnością nie był (zaprzeczysz?), a na wyścigach się nie znał. Dowód przez zaprzeczenie.
Dalej, na podstawie tej swojej tezy, wysnułeś błędny wniosek, że stwierdzenie faktu, że ktoś się na czymś nie zna, jest obraźliwe. Owszem, może nie być miłe dla kogoś, kto nie ma dystansu do siebie i samokrytycyzmu, ale z całą pewnością nie obraża.
Na podstawie tegoż błędnego wniosku, wynikającego z błędnego założenia, które wcześniej stanowiło błędną tezę, pisałeś o wolności słowa. Po prostu odleciałeś.
Postawiłeś bzdurną tezę, że jeśli ktoś nie zna się na wyścigach, to musi być głupcem. Podałem więc przykład kogoś, kto głupcem z pewnością nie był (zaprzeczysz?), a na wyścigach się nie znał. Dowód przez zaprzeczenie.
Dalej, na podstawie tej swojej tezy, wysnułeś błędny wniosek, że stwierdzenie faktu, że ktoś się na czymś nie zna, jest obraźliwe. Owszem, może nie być miłe dla kogoś, kto nie ma dystansu do siebie i samokrytycyzmu, ale z całą pewnością nie obraża.
Na podstawie tegoż błędnego wniosku, wynikającego z błędnego założenia, które wcześniej stanowiło błędną tezę, pisałeś o wolności słowa. Po prostu odleciałeś.
thx i sorki, jutro zastanowię się na tym, co napisał do mnie ostatni gość, w odpowiedzi na moją prośbę L.
POLEMIKA
odpowiedż następnego dnia
Nie "postawiłem" tezy, jak pisze gość 13:25, że kto nie zna się na wyścigach jest głupcem. Byłbym głupcem, gdybym sformułował tę tezę.
Głupcem choć przez chwilę jest szanowny gość, jeśli sądził, że dam się nabrać na jego manipulacje.
c.d.
Dalej, w tej swojej wypowiedzi gość podrzuca mi jakieś idiotyzmy i polemizuje z tymi podrzutkami, robiąc ze mnie idiotę.
Zresztą, od razu na początku zaznacza, że ja i tak jego wywodów nie pojmę, bo (w domyśle) jestem idiotą. L.
POLEMIKA
odpowiedż następnego dnia
Nie "postawiłem" tezy, jak pisze gość 13:25, że kto nie zna się na wyścigach jest głupcem. Byłbym głupcem, gdybym sformułował tę tezę.
Głupcem choć przez chwilę jest szanowny gość, jeśli sądził, że dam się nabrać na jego manipulacje.
c.d.
Dalej, w tej swojej wypowiedzi gość podrzuca mi jakieś idiotyzmy i polemizuje z tymi podrzutkami, robiąc ze mnie idiotę.
Zresztą, od razu na początku zaznacza, że ja i tak jego wywodów nie pojmę, bo (w domyśle) jestem idiotą. L.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2025, 21:16 przez tx, łącznie zmieniany 9 razy.
-
Gość
