 |
Tower Racing Forum
|
|
Nieopublikowane nowości z Partynic |
| Autor |
Wiadomość |
panda
Uczeń panda

Dołączył: 25 Wrz 2017 Posty: 3
|
Wysłany: 2017-09-26, 18:19 Nieopublikowane nowości z Partynic
|
|
|
Halo co taka cisza o Partynicach na tym forum? Jest tam jeszcze ktoś? Żyjecie tam czy tylko wirtualnie na stronie toru?…. Bo tam oczywiście same sukcesy! Wszystko wspaniale, pięknie i rewelacyjnie.
A o najciekawszych sprawach cisza!
Nikt tam nie wspomniał, że od początku sezonu na torze życie straciło kilkanaście koni!
Chyba należałoby oddać im jakiś hołd! Chociaż kilka słów by się przydało że przykro itd. …
Cicho siedzą i nic nie mówią o tym, że jeden z trenerów okazał się koksiarzem:
http://www.torpartynice.p...kat-21_2017.pdf |
|
|
|
 |
Kioto
Dżokej


Dołączyła: 15 Paź 2015 Posty: 711
|
Wysłany: 2017-09-26, 22:19
|
|
|
Panda, to oświeć nas proszę.
Ja mam info tylko o Służewcu, a o Partynicach - z ich strony.
O koniach, które zginęły na torze, to wiem tylko o ostatnich 2 - Dark Vaderze i (nie pamiętam tego drugiego) .
Który z trenerów zostaw złapany na podawaniu środków niedozwolonych? |
|
|
|
 |
Kioto
Dżokej


Dołączyła: 15 Paź 2015 Posty: 711
|
Wysłany: 2017-09-26, 22:27
|
|
|
Noooo, faktycznie się dzieje na Partynicach.
Zaczęłam przeglądać orzeczenia KT od tyłu i przy drugim od tyłu "pierwszy kwiatek".
Trener Wiesław Kałuża w ub. roku biegał źrebną Nitisą trzykrotnie, za co KT ukarała go zawieszeniem licencji na trenowanie koni od 18 wrześnie do 31 grudnia.
Taka kara to fikcja, i tak będzie trenował, tyle, że nie wystawi koni. Zresztą kara od połowy września, kiedy zaraz kończy się sezon jest mało dotkliwa. Powinna być minimum na rok.
http://www.torpartynice.p...nie-40_2017.pdf
No i u konia Muszkiet (na naszej stronie figuruje w treningu Roberta Świątka, ale być może zmienił trenera w trakcie sezonu) wykryto substancje prawnie zabronione.
http://www.tower-racing.p...7/MUSZKIET.HTML
a tu komunikat ze strony partynickiej
http://www.torpartynice.p...kat-21_2017.pdf
Według bazy racehorses.pl wałach Muszkiet figuruje w treningu Roberta Świątka, a próba pozytywna jest z dnia 30 lipca, kiedy to koń wygrał.
http://racehorses.pl/kon-22740-muszkiet.php |
|
|
|
 |
Ojciec Mateusz
Uczeń

Dołączył: 14 Gru 2016 Posty: 14
|
Wysłany: 2017-09-28, 07:15
|
|
|
| A wiadomo co wyszło u konia Świątka? Coś dużo tego dopingu na Partynicach! Ale trudno się dziwić jak dostają po 100 zł kary.... Należy zaczekać na próbkę B ale nawet jak wyjdzie pozytywnie to pewnie skończy się na symbolicznej grzywnie niezależnie od substancji... |
|
|
|
 |
panda
Uczeń panda

Dołączył: 25 Wrz 2017 Posty: 3
|
Wysłany: 2017-09-28, 13:02
|
|
|
Kioto, sam nie wiem wszystkiego ze szczegółami więc w pełni cie nie ośweicę, ludzie też siedzą cicho bo tez się boją gadać..., ale sa mocno oburzeni.
Ten koń co ostatnio był uśpiony oprócz Darka Vadera to Dasko. Ostatne dwa lata go menczył az go zamenczył, biedny Dasko. We wcześniejszych wyścigach Königstraum, Tutejsza, Indidzi, Sang Jang..... itd. Niektóre miały kontuzje, niektóre straciły życie. Tyran chyba padł na kolkę a Ucitelka Tanca sie urwala na treningu. Zdaje się, że Tadka koń wpadł na torze do kanalu i zlamal chyba kręgosłup. A Inferna chyba się urwała w Wielkiej Wrocławskiej bo strasznie kulała albo już wcześniej miała kontuzje i leciała mimo to ...Takych koni sa dzieszatki co stoja kontuzjowane albo już nie żyją... ale tego to oni nie napisza cicho siedzą i udają ze wszystko jest super, a nawet lepiej... |
|
|
|
 |
gambl100procent
Dżokej

Dołączył: 17 Paź 2015 Posty: 333
|
Wysłany: 2017-09-28, 23:05
|
|
|
Jestem w szoku! Uczitelka padła? wtf?
Jacyś gangsterzy a nie trenerzy!
Swoją drogą trochę dużo tych koni padło a jak to wygląda u nas na Służewcu?
Sam widziałem tylko Espadona i te 2 co na płotach padły podczas Wielkiej Warszawskiej 2015
no i nieodżałowany MasterPower ...
No i ten arab w zeszłym roku podczas dnia arabskiego... |
_________________ Żyj śmiało |
|
|
|
 |
Ojciec Mateusz
Uczeń

Dołączył: 14 Gru 2016 Posty: 14
|
Wysłany: 2017-09-29, 07:50
|
|
|
panda nie napisał że Uczitelka Tanca padła tylko że się urwała. Ja słyszałem plotkę że podobno złamała nogę i stoi zagipsowana w boksie. I tak to jest, jak nie ma informacji z 1 ręki od właściciela albo trenera...plotki się sieją.... O jej zwycięstwach nie zapominali napisać...
A pozostałe wymienione konie ( Dasko, Indidżi, Tutejsza, Sang Jang, Tyran, Inferna...) w większości są od jednego trenera ... jak to kurcze jest? Aż się wierzyć nie chce.... |
|
|
|
 |
Dorpat
Dżokej

Dołączył: 19 Paź 2015 Posty: 390
|
Wysłany: 2017-09-29, 09:34
|
|
|
Nie rozumiem, dlaczego ktoś publicznie wypisuje niesprawdzone informacje. Uczitielka Tanca padła, urwała się, to jakieś bzdury.
Akurat byłem niedawno we Wrocławiu z wizytą. Uczitielka Tanca ma kontuzję trzeszczki, bardzo częsty uraz u koni wyścigowych na całym świecie (sam miałem przez 25 lat kilka koni, którym nie wytrzymała trzeszczka), bo to delikatne, a mocno pracujące i obciążone miejsce.
Uczitielka stała w boksie u trenera Borkowskiego, bardzo dobrze wyglądała, w tych dniach miała iść do stadniny właściciela. Z tego co słyszałem w 2018 roku klacz ma być kryta ogierem z najwyższej europejskiej półki.
Inferna ma uraz tylnej nogi, ale nie jest urwana.
Jest kilka takich słabych punktów tej rasy, która od 300 lat jest hodowana pod kątem szybkości, poddawana coraz większym obciążeniom, w ramach tych samych genów, bez dopływu świeżej krwi i jest z każdą dekadą coraz bardziej zdegenerowana - trzeszczki, odpryski i pęknięcia w stawie nadgarstkowym (praktycznie nie zdarzają się z powodów przeciążeniowych u innych koni sportowych, tylko u folblutów w wyścigach) i te najbardziej typowe i powszechne - kości i stawy pęcinowe oraz ścięgna.
Plus w hodowli (ale także w trakcie kariery wyścigowej) folbluty bardzo podatne są na kolki i skręty jelit, a wrzody na żołądku w mniejszym lub większym stopniu ma praktycznie każdy folblut będący w treningu. Padło na nie wiele wyścigowych sław na całym świecie.
Tym jesteśmy niestety obarczeni przez naturę, historię rasy.
Inna sprawa, że części kontuzji, śmierci i chorób dałoby się uniknąć, gdyby nie fatalne warunki treningowe w Polsce - przede wszystkim na Służewcu (katastrofalny stan bieżni na torze roboczym, toru płotowego na zielonym, ale także coraz gorsze dbanie o główny tor wyścigowy), ale także we Wrocławiu.
Służewiec to wielki obiekt na którym w zasadzie nie ma warunków do treningu.
Do tego dochodzi bardzo słaby (poza nielicznymi wyjątkami) poziom trenerów wyścigowych w Polsce, którzy zamknęli się za murem, nie jeżdżą za granicę, nie uczą się, nie rozwijają, nie uczestniczą w stażach zagranicznych, szkoleniach, nie korzystają z nowoczesnej medycyny. Trenują konie bardzo podobnie jak w latach trzydziestych na Polu Mokotowskim.
Do tego duża grupa najlepszych jeźdźców treningowych wyjechała za granicę, bo zarobki w polskich stajniach nie pozwalają na godne życie.
Do tego odchów koni w większości polskich stadnin państwowych i prywatnych pozostawia wiele do życzenia. Plus niedogodności klimatu w Polsce (zimy), zarówno dla hodowli jak i treningu koni.
To wszystko powoduje, że tych kontuzji i chorób jest w Polsce procentowo znacznie więcej niż na Zachodzie (choć tam też co roku ginie i jest eliminowane z treningu z powodu kontuzji tysiące koni).
Dzieje się to w momecie, gdy do Polski trafiają w ostatnich latach konie światowej czy europejskiej klasy, na najwyższym poziomie sportowym, jakiego w zasadzie nie mieliśmy nigdy w historii (poza wyjątkami, gdyby biegały u nas Pawiment, Konstelacja, czy Skunks, wtedy bliskie europejskiej czołówki).
Poziom koni niestety mocno przerósł poziom trenerów i, jeźdźców i warunków treningowych.
Rok 2017 jest wyjątkowy fatalny jeśli chodzi o kontuzje i śmierć koni zarówno na Służewcu jak i we Wrocławiu (tam trzeba zadbać bardziej o bezpieczeństwo, rowy itd, bo przy wyścigach płotowych i przeszkodowych ryzyko poważnych kontuzji jest znacznie większe niż w płaskich). Dotyczy to koni od tych ze szczytu, które odpadły, jak Va Bank, Caccini, Silvera, Polish Spirit, Tantal, Alfea, Areej, Shadwan al Khalediah, Alladyn, Uczitielka Tanca, Petronius itd po te mniej znane z niskich grup.
Sam mam w tym roku pękniecie kości u dwuletniego syna Kardinale, poważną chorobę zatok Big Reda, ciągłe kłopoty rozwojowe u dwuletnich Burruchagi i Fortela Zagłoby. A wcześniej nogi Testarossy zostały doprowadzone na Służewcu do stanu przy którym francuscy lekarze i trenerzy łapali się za głowę.
Większość tych kontuzji i chorób była do uniknięcia, jest niestety w wyniku ludzkich błędów i złych warunków odchowu i treningu.
Kontuzje i śmierć koni, to nie problem jednego trenera we Wrocławiu, ale całego świata wyścigów konnych, a Polski - ze względu na fatalne warunki treningowe i hodowlane, poziom trenerów i jeźdźców - w szczególności. |
|
|
|
 |
Ojciec Mateusz
Uczeń

Dołączył: 14 Gru 2016 Posty: 14
|
Wysłany: 2017-09-29, 10:54
|
|
|
Dorpacie wreszcie rzuciłeś jakieś światło na sprawę. Z ciekawością śledziłem karierę Uczitelki - wspaniały koń. Jak rozumiem kończy karierę? Naprawdę szkoda…
Mam urlop i dużo czasu więc napiszę jeszcze parę słów.To co napisałeś o folblutach chyba nie jest zaskoczeniem dla nikogo kto zaczął się interesować wyścigami trochę wcześniej niż „wczoraj”. Z tym co napisałeś o polskich trenerach i ośrodkach treningowych trudno się niestety nie zgodzić. Ale niektórzy trenerzy pomimo tych samych warunków mają kilkukrotnie więcej kontuzji niż inni…przypadek?
Ludzie wypisują bzdury bo są zaniepokojeni i próbują ustalić cokolwiek. Jak ktoś nie ma możliwości często bywać na Partynicach to docierają do niego same superlatywy na temat tego miejsca i to głównie ze strony internetowej. Z tego co pisze panda nawet jak ktoś przyjdzie na tor a nie jest „swój” to i tak niewiele zobaczy i niewiele się dowie. Od czasu do czasu właśnie dzięki forom okazuje się że nie jest tak idealnie… A np. trener Wyrzyk napisał o Caccinim na facebooku i szanuje go za to. Umie się chłop przyznać że zdarzyło się coś złego a do czegoś takiego trzeba mieć charakter. |
|
|
|
 |
Dorpat
Dżokej

Dołączył: 19 Paź 2015 Posty: 390
|
Wysłany: 2017-09-29, 12:42
|
|
|
Jeden z kolegów napisał do mnie:
"To wszystko fakty. Mniej lub bardziej wiadome. Jakaś recepta na poprawę tego stanu?"
Moja odpowiedź:
recepta w zasadzie jest podana w tej mini analizie problemów:
- remont, poprawa stanu bieżni wyścigowych i treningowych w Warszawie i Wrocławiu
-zachęcenie (program finansowy) przez PKWK i TS oraz ministerstwo rolnictwa do tworzenia wysokiej jakości ośrodków hodowlanych i treningowych
- wyjazdy na staże zagraniczne i szkolenia polskich trenerów koni wyścigowych oraz jeźdźców stajennych
Ale - jak mawia Zbigniew Boniek - to wszystko z biedy
na to wszystko muszą być pieniądze, muszą być wyższe nagrody w wyścigach
aby były wyższe nagrody TS musiałby rozwinąć totalizator i obroty, a tego nie chce, nie wprowadza ich do internetu
od 1989 roku ludzie władający Służewcem z grupą lobbystów polityków, ubeków i innych złodziei i szumowin od lat dąży do upadku Służewca i przerobienia stajni na dołku i toru treningowego na osiedle dla deweloperów
nigdzie też nie da się konia trenować, żywić, leczyć na odpowiednim poziomie za 1600 złotych jak w Polsce
ale by właścicieli było stać na więcej, TS musi rozwinąć oboty w zakładach, zwiększać nagrody i wracamy do punktu wyjścia i tak wkoło...
do tego środowisko właścicieli jest bierne, skłócone, nic nie robi razem, nie wywiera żadnej presji na TS, PKWK i politykach, a powinno ich bombardować wnioskami, pomysłąmi, zastrzeżeniami |
|
|
|
 |
Dorpat
Dżokej

Dołączył: 19 Paź 2015 Posty: 390
|
Wysłany: 2017-09-29, 12:55
|
|
|
Odpowiedź kolegi:
no właśnie tego Pan nie napisał, a szkoda. Domyślność w narodzie jest obecnie na niskim poziomie i każdy widzi rzeczywistość inaczej.
Tzw. środowisko nie ma ŻADNYCH ambicji, żeby było lepiej. Sygnał może wyjść tylko w tzw. góry, czyli od TS albo Ministerstwa. Od TS nie wyjdzie, ponieważ są to ludzie na etatach, nie koniarze, i nie widzę motywu dlaczego mieli by sobie dołożyć obowiązków. Pensja pojawia się na koncie i jest im dobrze. W Ministerstwie też nie ma wizjonerów ani pasjonatów, działaczy, którzy mogli by WYMYŚLIĆ WYŚCIGI KONNE W POLSCE na nowo. Piszę to z dużych liter, ponieważ idąc tropem moich obserwacji, to co jest obecnie to postkomunistyczny twór, który ma się do realiów w Europie i na świecie tak jak miał się Trabant do Mercedesa klasy S. Ale żeby to zrobić niezbędna jest diagnoza, że jesteśmy ( uogólniając ) w tzw. dupie i zaczynamy od zera. Czy ludzie obecnie ciągnący za sznurki tego chcą? |
|
|
|
 |
panda
Uczeń panda

Dołączył: 25 Wrz 2017 Posty: 3
|
|
|
|
 |
I'llHaveAnother
Uczeń

Dołączył: 20 Paź 2015 Posty: 12
|
Wysłany: 2017-10-11, 14:08
|
|
|
Znalazłem komunikat w sprawie dopingu Muszkieta. A przy okazji jak zakończyła się sprawa dopingu Novitora, która jakoś nikogo na tym forum nie zbulwersowała .
http://www.torpartynice.p...kat-28_2017.pdf |
|
|
|
 |
Kioto
Dżokej


Dołączyła: 15 Paź 2015 Posty: 711
|
Wysłany: 2017-10-11, 20:39
|
|
|
Hahaha, dobre!
A na kim spoczywa obowiązek zabezpieczenia krwi w obu próbkach?
Dlaczego krew w próbce B była przechowywana nie przepisowo?
Dobry sposób na uniknięcie kary!
Kreatywność jak u "elektrycznego jeźdźca" ze Szwecji u kłusaków - po iluś tam latach "niewinny z powodu przedawnienia".
Prawo trzeba zmienić, zdecydowanie!
p.s. Co do Novitora to brak jeszcze wyników, ale Rogowski, jak i jego była małżonka to recydywiści. "Przekibluje" zimę, do maja, czerwca wstawi "słupa", a potem od nowa. |
|
|
|
 |
Delicja
Uczeń

Dołączyła: 10 Gru 2015 Posty: 17
|
Wysłany: 2017-10-12, 10:21
|
|
|
Haha a czego się spodziewaliście? Przecież ten temat był już poruszany tu a próbka zniszczyła się „przypadkowo” nie po raz pierwszy. Czy rzeczywiście przypadkowo? Słyszeliście o tego typu powtarzających się przypadkach gdzieś na świecie? Co znaczy to „nietypowym charakterze”? Ja to rozumiem że zwykle takich nieprofesjonalnie przygotowanych próbek nie dostają… A kto przygotowuje te próbki we Wrocławiu? Chyba czyjś kolega…
Na Partanicach jest możliwe wszystko to co wydaje się niemożliwe! Szkoda tylko, że nie można tego zdania odnieść do pozytywnych wydarzeń a jedynie do najbardziej negatywnych!
Ja przypomnę albo poinformuję tych co nie wiedzą, że p. trener był w tym roku podobno zamieszany w taką sytuacje, że komisja wzywała go na pobranie próby dopingowej a koń na pobranie tej próbki nigdy nie dotarł. Jeśli to prawda to oczywiście nie wyciągnięto z tego żadnych konsekwencji…. Jeśli dobrze pamiętam chodziło o zwycięstwo Inferny. Jeśli więc dobrze pamiętam to konflikt interesów był podwójny bo to klacz p. Zalewskiego…. kolejny przypadek? I co można zrobić?…chyba tylko się śmiać, że jesteśmy w takiej czarnej, głębokiej i śmierdzącej du…. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
Strona wygenerowana w 0,046 sekundy. Zapytań do SQL: 9
|