 |
Tower Racing Forum
|
|
Sukces (?) Haad Rina w Merano. |
| Autor |
Wiadomość |
Ojciec Mateusz
Uczeń

Dołączył: 14 Gru 2016 Posty: 14
|
Wysłany: 2018-05-24, 10:17 Sukces (?) Haad Rina w Merano.
|
|
|
Widziałem taką informację na stronie Partynic. Pomyślałem że Haad Rin zrobił dobry wyścig, na tyle dobry, że koń na następny jedzie do Francji, na słynny tor Auteil. Bardzo się z tego powodu ucieszyłem…. ale moja radość nie trwała zbyt długo.
Zacząłem szukać informacji na temat tej gonitwy. Chciałem ją zobaczyć i cieszyć się sukcesem polskiego konia w polskim treningu. Znalazłem wideo, które można zobaczyć tu. Otóż Haad Rin biegł w najsłabiej obsadzonym wyścigu tego dnia, moim zdaniem źle skakał i źle się prowadził, a w trakcie wyścigu miał poważny upadek na jednej z przeszkód, przewracając się wraz z jeźdźcem. W wynikach można przeczytać że był ostatni a odległości na celowniku to 6-12-daleko-daleko i nie ma w tym nic dziwnego bo przewrócił się jakieś kilkaset metrów przed celownikiem. Dziwię się że został sklasyfikowany ale może ktoś bardziej zorientowany we włoskich przepisach jest w stanie to wyjaśnić. W każdym razie żadnej z tych informacji na stronie toru nie podano.
Nie skomentuje pomysłu wyjazdu do Francji po takim „osiągnięciu”. Nie dałem jednak rady powstrzymać się od komentarza na temat manipulacji na stronie Partynic. Zorientowałem się że sprawa dotyczy głównie koni jednego z partynickich trenerów, który z każdym startem odnosi sukces, niezależnie od tego czy jego koń wygra czy zajmie ostatnie miejsce, przewróci się lub umrze z wycieńczenia.
Propaganda jak w kawale o sowieckich sportowcach którzy osiągnęli wspaniały wynik zajmując zaszczytne trzecie miejsce a amerykanie wypadli bardzo słabo zajmując dopiero drugą pozycję.
Jak widać strona internetowa Partynic przyjmie wszystko. Tylko czy ludzie, którzy jakkolwiek orientują się w wyścigach przyjmą wszystko co zostanie tam napisane? |
|
|
|
 |
kostor
Dżokej

Dołączył: 15 Paź 2015 Posty: 473 Skąd: YellonkY
|
Wysłany: 2018-05-24, 17:08
|
|
|
Tam było, że Amerykanie wypadli słabo będąc przedostatni |
|
|
|
 |
tx
Dżokej

Dołączył: 17 Paź 2015 Posty: 4125
|
Wysłany: 2018-05-29, 01:40
|
|
|
| Nazywa się to wciskaniem kitu. Tor na Partynicach we Wrocławiu na swojej oficjalnej stronie wciska tego kitu rzeczywiście za dużo. Przeczytałem tam niedawno, że Natalia Hendzel jest najlepszym na świecie zawodowym dżokejem płci żeńskiej, bo otrzymała bardzo ważną nagrodę od Arabów. |
|
|
|
 |
Kioto
Dżokej


Dołączyła: 15 Paź 2015 Posty: 711
|
|
|
|
 |
Benny The Dip
Uczeń

Dołączył: 18 Paź 2015 Posty: 16
|
Wysłany: 2018-07-10, 11:38
|
|
|
| A teraz doping u King Arcibala w Nagrodzie Iwna. Co dalej? |
_________________ BTD |
|
|
|
 |
Delicja
Uczeń

Dołączyła: 10 Gru 2015 Posty: 17
|
Wysłany: 2018-07-10, 12:02
|
|
|
Haha no ładnie….. taki działacz, taki promotor wyścigów, bomba sezonu i taaaki rewelacyjny trener a drugi sezon pod rząd jest zamieszany w afery dopingowe…. Świątek dla mnie stracił zupełnie zaufanie społeczne a cała sprawa strasznie śmierdzi. Oczywiście nie mówię że podaje doping, żeby nikt mnie znowu nie chciał podawać do sądu ale udział tego "trenera" w aferze sprzed roku i tej teraz jest faktem i to strasznie śmierdzącym faktem!
Czekam na próbkę B i myślę że dużo osób czeka. Tym razem jest szansa że będzie nadawała się do zbadania bo nie była pobierana u swoich we Wrocławiu….
A wiecie co jest najśmieszniejsze? Że Świątek sam powiedział coś takiego:
„– Pracuję od 20 lat i wiem, że jeśli ktoś zaczyna podawać koniowi doping, to oznacza, że nie potrafi go wytrenować – podkreśla.”
https://www.wroclaw.pl/ni...nnych-partynice
Czyżby już w 2014 chciał się przyznać, że nie potrafi trenować koni? |
|
|
|
 |
Kioto
Dżokej


Dołączyła: 15 Paź 2015 Posty: 711
|
Wysłany: 2018-07-10, 12:44
|
|
|
A przed Derby King Arcibal był jakby na antydopingu.
Z Jogą robimy zdjęcia i byłyśmy zdziwione jego ospałością na padoku w dniu Derby (pamiętałyśmy go jaki był żywy i energiczny na padoku przed Iwna).
Przyznaje, że koń nam się podobał, w Iwna pobiegł b. dobrze, mało stracił do piątego w Derby, Medrocka.
Do głowy mi nie przyszło, że bieg w Iwna był "wspomagany", ale to by wyjaśniało słaby występ w Derby.
Poczekajmy, zobaczymy co wyjdzie i jakie były okoliczności. |
|
|
|
 |
tx
Dżokej

Dołączył: 17 Paź 2015 Posty: 4125
|
Wysłany: 2018-07-10, 13:48
|
|
|
Komunikat Komisji Technicznej mówi tylko o wykryciu niedozwolonej substancji, bez nazwy tej substancji.
A bez nazwy trudno wyciągać dalej idące wnioski. |
|
|
|
 |
Dorpat
Dżokej

Dołączył: 19 Paź 2015 Posty: 390
|
Wysłany: 2018-07-11, 16:14
|
|
|
U King Arcibala nie wykryto żadnego środka dopingującego, tylko środek przeciwzapalny.
W polskich wyścigach nie ściga się koksiarzy i nie walczy z dopingiem. Wpadają tylko od czasu do czasu ludzie na nieważnych w kontekście wyników, acz będących na liście środków zabronionych substancjach, które występują zwykle w maściach, którymi leczy się u koni jakieś stany zapalne nóg czy inne schorzenia.
Prawdziwi koksiarze są natomiast bezkarni, mogą w okresie zimowym i między gonitwami bezkarnie podawać najcięższy koks (epo i jego pochodne oraz sterydy anaboliczne), ponieważ w Polsce nie robi się badań koni w treningu, tylko po gonitwach. Ci ludzie przerywają koksowanie w odpowiednim momencie (nowoczesne środki dopingujące można podawać nawet do 48 godzin przed gonitwą, a do pięciu dni większość z nich), wszystko jest elegancko wypłukane i koń jest "czysty" na gonitwę.
Nie róbmy więc sobie jaj z jakąś niby kontrolą antydopingową. To fikcja. W Polsce jest przyzwolenie na bezkarne dopingowanie koni (przez cały rok poza kilkoma dniami przed gonitwą).
We Francji, Anglii czy innych krajach (czy generalnie w sporcie) koksiarze radzą sobie nawet z kontrolami koni i sportowców w treningu. Poprzez dobre stosunki z władzami federacji (ostrzeżenia o terminach kontroli), wybieranie odpowiednich koni (sportowców)z danej stajni do kontroli, zmianę miejsca pobytu dopingowanego konia (wiem dobrze jak wygląda to w jednej silnej europejskiej stajni, gdzie trenują i są dopingowane konie największych właścicieli). |
|
|
|
 |
robtrenerparty
Starszy uczeń

Dołączył: 11 Lip 2018 Posty: 24
|
Wysłany: 2018-07-12, 09:37
|
|
|
Tak Dorpacie wszystko ok to tylko środki przeciwzapalne, nic się nie stało. Dajmy spokój biednym trenerom którzy podając takie środki przed wyścigiem przecież tylko dbają o zdrowie konia….
YYY…NIE OK?
Wkurzają mnie te Partynice od jakiegoś czasu. Ale jak przeczytałem te pierdoły które wypisujesz to musiałem się zarejestrować i napisać bo nie wytrzymałem. Masz tam konie w treningu za 200 zł/m-c, czy o co Ci chodzi? Jesteś chyba właścicielem więc powinno CI zależeć na zdrowiu twoich koni? Chcesz tolerować doping, antydoping czy jak to nazwałeś TYLKO używanie środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych? Kasa ważniejsza?
Ale od początku:
1) Nikt nie wie co wykryli Świątkowi ale Ty wiesz Dorpacie że są to środki przeciwzapalne. Jak to możliwe? Dorabiasz w laboratoriom we Francji?
2) Przeciwzapalne są ok a EPO to prawdziwy doping? Fajnie, tylko że u konia Świątka w zeszłym roku znaleźli właśnie EPO w próbce A, zapomniałeś? Uniknał kary bo zepsuła się próbka B. Ale Dobrze ktoś to podsumował :
„Uniknięcie kary to zupełnie co innego niż niewinność…” (Ojciec Mateusz)
Teraz komisja powinna wziąć to pod uwagę jeśli próbka B wyjdzie u King Arcibala wyjdzie pozytywnie.
3) „udział tego "trenera" w aferze sprzed roku i tej teraz jest faktem i to strasznie śmierdzącym faktem! „ (Delicja)
1 raz może się zdarzyć, ktoś popełni błąd, czegoś nie dopatrzy ale 2 razy w ciągu 2 lat? Chyba nie jest dziwne że dla niektórych osób układa się to w jakiś schemat działania… Do tego dochodzi sytuacja opisana tutaj :
„Ja przypomnę albo poinformuję tych co nie wiedzą, że p. trener był w tym roku podobno zamieszany w taką sytuacje, że komisja wzywała go na pobranie próby dopingowej a koń na pobranie tej próbki nigdy nie dotarł. Jeśli to prawda to oczywiście nie wyciągnięto z tego żadnych konsekwencji…. Jeśli dobrze pamiętam chodziło o zwycięstwo Inferny. Jeśli więc dobrze pamiętam to konflikt interesów był podwójny bo to klacz p. Zalewskiego…. kolejny przypadek?” (Delicja)
4) NIEDOZWOLONE TO NIEDOZWOLONE, nie znaczy to warunkowo niedozwolone, dozwolone dla niektórych trenerów albo można przymknąć oko bo ktoś się pomylił i to nie wina trenera. NIEDOZWOLONE i C__! Jak wykryli to ktoś za to musi beknąć! Odpowiedzialność ponosi trener. A jak winny jest weterynarz to niech go potem trener pozwie i niech mu zabiorą prawo do wykonywania zawodu. Jak producent paszy to niech wypłaci trenerowi odszkodowanie. Itd.
Zaczniemy od tolerowania przeciwzapalnych i przeciwbólowych a potem co? Jak weterynarz się pomyli to nic się nie stało? Próbka się zgubi albo zniszczy w transporcie to też ok? NIE! Zero pobłażliwości dla substancji niedozwolonych i krętactwa. Niedozwolone to DOPING i kara musi być! I to surowa kara!
Może i za granicą zdarzają się takie sytuacje jak piszesz. Ale Polska to nie zagranica i sami możemy ustalać granice tego co dozwolone i karać niezależnie od tego co robi się gdzie indziej.
5) Skoro tak łatwo uniknąć dopingu jak to opisujesz to jak bardzo trzeba być BEZCZELNYM żeby pozwolić na wykrycie środka niedozwolonego u swojego konia? Choćby za tą bezczelność powinno się karać!
6) Stosowanie dopingu w okresie przygotowawczym, powoduje lepsze wyniki ale ogólnie osłabia organizm i naraża go na kontuzje. Potem te drobne urazy tuszuje się środkami przeciwzapalnymi i przeciwbólowymi. Stosowanie twardego dopingu często wiąże się ze stosowaniem innych zakazanych środków…
7) Jak powstaje poważna kontuzja u konia? Zaczyna się od małej opuchlizny, lekkiej kulawizny itp. A potem trach! Ze zlekceważonych mikro urazów biorą się urwania, złamania, itd. Nie wierzę że tego nie rozumiesz i nie wiesz…. Podawanie przeciwzapalnych albo przeciwbólowych i trenowanie konia gdy daje objawy kontuzji jest znęcaniem się nad zwierzętami. Bieganie takim koniem to barbarzyństwo! Potem idzie opinia że wyścigowcy to rzeźnicy. Sami na nią pracujecie tolerując stosowanie niedozwolonych środków które przecież są ok…. Ale konia do Kazachów sprzedać to szkoda? A gdzie jest różnica ja się pytam? Wymyślona granica w Twojej głowie.
W zeszłym roku w temacie o partynicach pisali że jest tam dużo kontuzji.
„A pozostałe wymienione konie ( Dasko, Indidżi, Tutejsza, Sang Jang, Tyran, Inferna...) w większości są od jednego trenera ... jak to kurcze jest? Aż się wierzyć nie chce....” (Ojciec Mateusz)
Ale jak to, dlaczego? Nie widzicie czy nie chcecie widzieć?
P____nij się młotkiem w nogę, potem wstrzyknij sobie środek przeciwbólowy i idź pobiec maraton! A i koniecznie daj znać jaki był efekt takiego eksperymentu! Ja nie muszę tego robić bo potrafię dodać 2 do 2 i wiem że wyjdzie 4….
Mam nadzieje że komisja poważnie podejdzie do sprawy i odpowiednio ukara trenera jeśli okaże się winny po zbadaniu próbki B. Póki co oczywiście o doping nikogo nie posądzam a mój post proszę traktować jak wnioski ogólne. Pozdrawiam..... |
|
|
|
 |
Dorpat
Dżokej

Dołączył: 19 Paź 2015 Posty: 390
|
Wysłany: 2018-07-12, 11:15
|
|
|
Mój wpis nie dotyczy trenera Świątka (nie jestem z nim związany w żaden sposób) i konkretnie King Arcibala, nie będę na ten temat zabierał głosu.
Mam nieoficjalną informację od kolegi, że to był środek przeciwzapalny, może być nawet nieprecyzyjna, nie pytałem u źródła, ale zakładam, że ta informacja jest w miarę pewna.
Nigdzie nie napisałem, że środki przeciwzapalne są ok (choć w milionach przypadków kontuzji i leczenia koni sa po prostu konieczne, to oczywistość, tylko wtedy nie należy startować w wyścigach).
Mój wpis dotyczy tego, że prawdziwi koksiarze w Polsce są bezkarni, mogą dowolnie dopingować konie przez ponad 300 dni w roku, ponieważ nie ma kontroli koni w treningu. I to jest prawdziwy problem, a nie jakieś próby zaleczania drobnych schorzeń. Aczkolwiek oczywiście jeśli środek przeciwzapalny jest zabroniony w okresie startu, nie powinien być podany, każdy trener musi za to ponieść konsekwencje (z tym, że takie i inne środki można podawać za zgodą lekarza w okresie między startami, jeśli są konieczne do leczenia konia, każdy ma podany odpowiedni okres karencji).
Kontuzje dotyczą niestety wszystkich trenerów właścicieli. Jest ich niestety mnóstwo w każdej stajni na świecie, choć w Polsce ze względu na poziom trenerów, jeźdźców stajennych (duża grupa dobrych wyjechała do pracy na Zachód), sposób menażowania, treningu, stan torów treningowych - tych kontuzji jest procentowo chyba trochę więcej. W Polsce wykańcza się poprzez kontuzje niemal każdego konia wyścigowego, choćby w ostatnich latach te najsłynniejsze - Caccini, Bush Brave, Va Bank, Silvera, Velnelis, Fox Trot Galeste, Alfea, Furia, Polish Spirit, Montero itd itp. Nie ma sensu wymieniać, co roku praktycznie każdy koń z czołówki kończy (lub przerywa na dłuższy czas) karierę z powodu poważnej kontuzji. |
|
|
|
 |
tx
Dżokej

Dołączył: 17 Paź 2015 Posty: 4125
|
Wysłany: 2018-07-12, 20:32
|
|
|
Robtrenerparty robi z igły widły.
Raz zawsze może się zdarzyć, nawet w tak uczciwym i rzetelnym środowisku wyścigowym jak Partynice. |
|
|
|
 |
Ojciec Mateusz
Uczeń

Dołączył: 14 Gru 2016 Posty: 14
|
Wysłany: 2018-07-13, 08:51
|
|
|
tx jak rozumiem robi sarkastyczne żarty. Dorpat obraca kota ogonem, tylko po co? Wszyscy wiemy skąd nieczystości wypadają i w czym się grzebią polskie wyścigi….
Testy między startami i w okresie przygotowań? Popieram, tylko kto taki przepis wprowadzi? Wspominany tu trener na swojej stronie reklamuje się jako osoba, która pracuje w komisjach do tworzenia prawa wyścigowego. I co, myślicie że poprze zaostrzenie kontroli antydopingowych skoro już z tymi łagodnymi jest na bakier?
W czyje ręce oddajemy organizowanie polskich wyścigów i tworzenie prawa wyścigowego?
Kto na tym korzysta i czy są to ludzie rzeczywiście godni zaufania?
Komu powierzamy egzekwowanie tego prawa i wykonywanie testów?
Czy sędziowie na polskich torach rzeczywiście są niezależni i mogą rzetelnie wykonywać swoją pracę?
To są pytania które rodzą się w mojej głowie po przeczytaniu dotychczasowych wpisów na temat Partynic. |
|
|
|
 |
tx
Dżokej

Dołączył: 17 Paź 2015 Posty: 4125
|
Wysłany: 2018-07-13, 13:43
|
|
|
Odpowiedzi na pytania Ojca Mateusza (Zmorawieckiego?):
(od końca)
Sędziowie są zależni od Płatnika.
Pracują rzetelnie, z autocenzurą.
Egzekutor finansowany przez Płatnika.
Testy powierzymy wskazanym przez egzekutora.
Zapłata tylko godnym zaufania.
Organizacje oddamy Płatnikowi. Tworzenie prawa egzekutorowi.
Wszyscy na tym (s)korzystają. |
|
|
|
 |
Kioto
Dżokej


Dołączyła: 15 Paź 2015 Posty: 711
|
Wysłany: 2018-08-20, 20:41
|
|
|
U kolejnego konia trenowanego we Wrocławiu wykryto substancje prawnie zabronione.
Tym razem u araba Rammas Al Khalediah z Nagrody Figaro (kat. B) z 28 lipca tego roku.
Koń jest w treningu pana Wiesława Kryszyłowicza.
http://torsluzewiec.pl/wp...-18.08.2018.pdf |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
Strona wygenerowana w 0,048 sekundy. Zapytań do SQL: 9
|