 |
Tower Racing Forum
|
|
Anegdoty wyścigowe Jeździec i Hodowca |
| Autor |
Wiadomość |
Issos
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Lis 2015 Posty: 102
|
Wysłany: 2020-07-31, 19:22 Anegdoty wyścigowe Jeździec i Hodowca
|
|
|
Mysle, ze ciekawe, dlatego dodaje.
„Jeździec i Hodowca” nr 11/1938
W roku 1863 zwyciężył w Cambridgeshire Catch‘em Alive pod żokiejem Sam Adams'em. Przy powtórnym zważeniu okazało się jednak, że brak Adamsowi wagi, natomiast Morris, żokiej drugiego konia miał prawidłową wagę.
Sławny bookmaker, Leviathan Davis, tubalnym głosem zaofiarował 40.000 fst. przeciwko 1.000 fst., że zwycięzca będzie zdyskwalifikowany, ale na szczęście dla siebie nie znalazł amatora. W chwili kiedy stewardzi omawiali tę sprawę, na wagę wszedł Grimshaw, żokiej trzeciego konia i okazało się, że i jemu brakuje wagi. Zbadano wtedy dokładnie wagę i znaleziono przyczepione kawałki ołowiu. Niejaki Mr. Sturt, który wygrał na zwycięstwie Cath'em Alive około 50.000 fst., twierdził od tej pory, że ołów jest najcenniejszym metalem na świecie.
* * *
Trener króla Edwarda VII, Dick Marsh, nie mógł sobie dać rady z załadowaniem Persimmona do pociągu, odchodzącego do Newmarket. Zwrócił się do zgromadzonych na dworcu ludzi z propozycją: „Kto mi pomoże we wniesieniu konia do wagonu, otrzyma funta premii. Natychmiast dwadzieścia ramion uniosło Persimmona i umieściło go za przegródką. Nazajutrz do mieszkania Marsha zgłosiło się około 200 osób z żądaniem obiecanego funta. Wszyscy go otrzymali.
* * *
Edward Devattinne, dziennikarz belgijski, który był przez krótki czas właścicielem stajni wyścigowej, ogłosił w swojej gazecie „katechizm wyścigowy“, z którego przytaczamy dwa rozdzialiki:
Zwycięstwo
Kiedy trzylatek wygrywa pierwszy swój wyścig, co mówi jego właściciel? Że to najlepszy koń w jego stajni.
A jego trener? Że poprawił go o 6 kilo.
A inni trenerzy? Że był dopingowany. I że nikogo nie pobił.
Co mówią bookmakerzy? że stajnia i „wtajemniczeni“ zrobili kolosalne uderzenie na pewniaka.
Co myśli żokiej? Że pod kim innym koń byłby bez miejsca.
A jakiego zdania jest hodowca? Że w dobrej stajni koń miałby szanse wygrać Derby.
Porażka
Kiedy koń przegrywa wyścig, co mówi jego właściciel? Że trener dał mu za dużo roboty.
A co mówi trener? Że tor był zbyt ciężki i że żokiej nie umiał przeprowadzić konia.
Czy starszy stajenny też ma swe zdanie? Tak, twierdzi, że koń jeszcze jest nie gotów i że trener zbyt go oszczędzał.
Jakiego zdania są gracze? Że wszystko było umówione z góry.
A żokiej ? Że to łach, który nie wygra nawet sprzedażnej.
Jak się tłumaczy hodowca? Że konia zapisują ciągle na nieodpowiednim dystansie.
A co mówi koń? Koń nie umie mówić.
***
Anglicy są wielkimi miłośnikami tradycji i namiętnymi kolekcjonerami, co wykorzystują nieuczciwi rycerze przemysłu. W pobliżu Waterloo istniała w ciągu 40 lat fabryka guzików, które okoliczni chłopi sprzedawali angielskim turystom jako znalezione na polu bitwy.
W muzeach i zbiorach prywatnych znajduje się cały tuzin spreparowanych nóg Eclipse'a, co być może tłumaczy jego niezwykłą szybkość.
Kiedy Minoru w barwach króla Edwarda VII zdobył Derby, znalazł się pomysłowy przemysłowiec, który sprzedawał włosy z jego ogona i to po funcie od sztuki! Proceder jego trwał dość długo i jak zauważył pewien humorysta angielski: „Gdyby wszystkie te włosy były prawdziwe, ogon Minoru musiałby być wielkości fontanny na Trafalgar Square“.
** *
W roku 1913 w Derby w Epsom Craganour minął pierwszy celownik (o łeb przed Aboyeur), ale został zdyskwalifikowany za gryzienie przeciwnika na finiszu. Decyzja komisarzy była mocno krytykowana, ponieważ Craganour był pierwszym faworytem, zaś Aboyeur (sprzedany później do Rosji) wielkim outsiderem 100:1.
Zadowoleni byli tylko hodowcy irlandzcy ze względu na tryumf Desmonda jako reproduktora. Twierdzili, że Desmond dokonał rzeczy dotąd niemożliwej — dał dwóch derbistów w jednym roku. Właściciel Craganour'a, p. BowerIsmay, sprzedał go nazajutrz po Derby do Argentyny za 30.000 gwinei. Mocniej jeszcze wziął do serca tę dyskwalifikację trener W. Robinson, który rozchorował się i wkrótce umarł . |
|
|
|
 |
borsuk
Starszy uczeń

Dołączył: 30 Cze 2020 Posty: 53
|
Wysłany: 2020-08-04, 17:34 Re: Anegdoty wyścigowe Jeździec i Hodowca
|
|
|
| Issos napisał/a: |
...A co mówi koń? Koń nie umie mówić. ..
|
Lata siedemdziesiąte. Na padoku Mełnicki na folblucie. Jakiś kibic woła:
-Panie Mietku wygra pan?
Pan Mietek wskazuje na konia i mówi:
-Jego się zapytaj.
Po chwili zwraca się do konia:
-Wygrasz?
A następnie do kibica:
-Mówi, że wygra. |
|
|
|
 |
Issos
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Lis 2015 Posty: 102
|
Wysłany: 2020-08-05, 18:27
|
|
|
|
|
|
|
 |
Issos
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Lis 2015 Posty: 102
|
Wysłany: 2020-08-14, 22:49
|
|
|
"JiH" nr 5/1938
Synowie Edmunda Blanca nie poszli w ślady swego ojca, którego barwy świeciły tyle triumfów klasycznych na torach francuskich, angielskich i niemieckich.
Namiętnością ich stały się polowania i w ciągu całego roku uganiają się za zwierzyną w najegzotyczniejszych krainach świata. Przed kilku laty bawili również w Polsce, zaproszeni przez księcia Radziwiłła do Nieświeża.
Na pamiątkę tego pobytu szereg koni urodzonych w niewielkim już obecnie stadzie Jardy otrzymało tak niezwykle dla Francuzów brzmiące nazwy jak Prypeć, Mańkowicze, Nieśwież etc.
Polskie nazwy koni urodzonych na Zachodzie Europy są w ogóle b. rzadkie i dlatego przypomnimy, że w Anglii biegał w barwach Amerykanina p. W. C. Whitney’a, Volodyovsky, który w r. 1901 zdobył Derby, a następnie był II w St. Leger, niewyjechany przez ż. L. Reiffa, któremu odebrano za to licencję.
Pierwszą zwyciężczynią Manchester November Hdc była 5 letnia Polonaise fr. 1876. W Irlandii niedawno padł ur. w r. 1909 Kosciusko (Melton — Simena), który stanowił zresztą z małym powodzeniem.
Po wojnie odznaczyła się na Węgrzech Madame Curie (Radium — Maid of. Corinth) dając Heloise, matkę Heliosa, derbisty austriackiego. Czołowym dwulatkiem we Francji jest Krakow syn Xandover'a.
X
Zawód startera należy do najtrudniejszych i najniewdzięczniejszych na świecie, chociaż dla widza na trybunie wydaje się rzeczą nieskomplikowaną puszczenie w dystans wyrównanej stawki. Na skutek kilku demonstracji publiczności i protestów prasy przeciwko złym startom admirał Rons, sławny dyktator Jockey-Cłubu ogłosił, że sam puści konie w Royal Hunt Cup, gonitwie znanej z uciążliwego startu.
„Zobaczymy czy żokieje będą nieposłuszni tym razem“, powiedział, jadąc na start z czerwoną chorągiewką w ręku. W roku tym (1861) startowało w Royal Hunt Cup 33 koni i admirał Rons, który był postrachem wszystkich jako steward, na starcie zatracił się zupełnie. Goater, który był znany z wyrywania startów, robił co tylko chciał, chociaż admirał specjalnie się na niego uwziął. Falstarty trwały około godziny, aż wreszcie zrozpaczony admirał puścił konie byle jak, krzycząc: „Go and be damed“.
Goater ruszył o sześć długości przed polem na niosącym najwyższą wagę Buccaneer i wygrał wyścig w cantrze. Była to pierwsza i ostatnia próba adm. Rousa w roli startera |
|
|
|
 |
Issos
Kandydat dżokejski

Dołączył: 20 Lis 2015 Posty: 102
|
Wysłany: 2020-08-14, 23:14
|
|
|
„JiH” nr 6/1938
Do roku 1860 nie było w Anglii oficjalnego minimum wagi w handicapach. Konie ocenione przez handicapera jatko najgorsze, startowały ,pod dowolną wagą jeźdźca — co wywoływało wielką podaż dla jeźdźców z minimalną wagą i, jak podaje John Portier, w połowie XIX w. jeździło w Anglii dwudziestu żokiei z wagą poniżej 6 stones (38 kg!).
Wagę swoją żokieje ci ukrywali starannie i deklarowali ją dopiero w ostatniej chwili przed wyścigiem, umożliwiając w ten sposób nie jedno „uderzenie" w handicapach. Opowiadają, że podczas meetingu w Ascot przedstawiono królowej Wiktorii żokieja Bella o budowie karła. Zapytany, czy to prawda,, że waży mniej niż 4 stones (26 kg.), odpowiedział z całą powagą: „Wasza Królewska Mość, mój pan zabronił mi mówić ile ważę, kto kolwiek by mnie pytał"
* * *
Fred Archer, owacyjnie witany po każdym zwycięstwie, wracał do wagi z niewzruszoną miną i nigdy się nie uśmiechał. Pewien humorysta angielski tłumaczył to tym, że Archer nie może przeboleć faktu, że nie dosiada dwóch zwycięzców w każdej gonitwie.
Jeden z czołowych żokiei francuskich, Esling, znany jest również z wiecznie zachmurzonej twarzy. Pewnego razu, kiedy wracał po klasycznym zwycięstwie, czekali na niego już fotografowie i jeden z nich krzyknął: „Uśmiechnij się pan!". Mistrz bata odpowiedział na to: „Uśmiecham się tylko w swoim domu" i zsiadł z konia bardziej jeszcze zasępiony niż zwykle
* * *
W naszych czasach wdzięczność właścicieli wobec żokiei wyraża się najczęściej w brzęczącej monecie. Inaczej było ongiś, kiedy sportsmeni mieli inne pojęcie o zawodzie żokiei i kiedy w modzie była oryginalność.
Georges Fordham odniósł pierwsze zwycięstwo w Cambridgeshire, gdzie dosiadał pod wagą 3 st. 7 ibs. Little Daniel, którego nie potrafił zatrzymać po minięciu celownika. Właściciel konia, który wygrał olbrzymią sumę pieniędzy, podarował chłopcu Biblię i szpicrutę z napisem „Honesty its the best policy".
Fred Archer posiadał całą kolekcję prezentów, przyczym przede wszystkim pokazywał parę znoszonych trzewików, które przysłał mu pewien gracz, który wrócił w nich pieszo z Doncaster do Londynu, zgrawszy się do nitki na jazdach Archera podczas pewnego meetingu.
Jeden z właścicieli, przegrawszy olbrzymią sumę na własnym koniu, publicznie zaofiarował następnego dnia swemu żokiejowi srebrną tabakierkę mówiąc: „Wewnątrz znajdzie pan ,coś, czemu odpowiadał pański styl jazdy". Po otwarciu okazało się, że siedział tam tłusty ślimak.
Miłośnicy wyścigów w Anglii rekrutują się ze wszystkich sfer społeczeństwa i nikomu me przyjdzie ma myśl krytykować, ani tym bardziej zakazywać posiadania stajni wyścigowej zarówno bookmacherom jak i mężom stanu.
Najwybitniejsi politycy i dyplomaci mieli stajnie wyścigowe i opinia publiczna jest i była tego zdania, że nigdy nie zaszkodziło to interesom państwa. Lord Palmerston, premier ministrów przed 100 laty, był stałym bywalcem toru i doczekał się dnia tryumfalnego, kiedy Iliona wygrała dlań Cesarowitch w 1841 r. '
Mr, Chaplin, minister rolnictwa, nietylko wygrał Derby dzięki Hermitowi, ale w zakładach zarobił na tym około 100.000 fst.
Na początku obecnego stulecia lord Rosebery, premier ministrów, stał w ciągu kilku lat na czele angielskich właścicieli. Do czołowych koni jego należały: Ladas (2 T. D. L.)i, Sir Visto (D., L), Cicero (D), Neli Gow (2 T), Ellangowan (2 T), Bonny Jean (O), Chelendry (T), Vauculuse (T), Plack (T). Dla 3 swoich derbistów wystawił lord Rosebery wspólny pomnik w stadzie swoim w Mentmore.
Obecny lord Derby, jeden, z najznakomitszych hodowców świata, w którego stadzie urodziły sie: Swynford, Phalaris, Fairway, Pharos, Sansovino, Hyperion i Bosworth, był przed 20 laty ministrem wojny, następnie ambasadorem we Francji. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
Strona wygenerowana w 0,056 sekundy. Zapytań do SQL: 9
|