Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

Wielka Warszawska - Rain And Sun wielka niespodzianka 2018

105 Wielka Warszawska 2018
Rain And Sun
wielką niespodzianką




Dzień 30 września na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu warszawiacy zapamiętają jako ciepły, słoneczny i pełen emocji, głównie za sprawą rozstrzygnięcia najważniejszego sprawdzianu porównawczego dla koni trzyletnich i starszych - gonitwy o Nagrodę Prezydenta m.st. Warszawy (kat. A), czyli Wielkiej Warszawskiej.
Tego dnia tor odwiedziło prawie 10 000 fanów sportu królów. Trybuny były pełne, organizator zadbał o atrakcje dla najmłodszych oraz starszych bywalców, a z głośników rozbrzmiewały melodie starej Warszawy. Wyjątkowość atmosfery dopełniały pięknie przyodziane panie, których ubiór nawiązywał do stylu przedwojennej Warszawy oraz eleganccy panowie w cylindrach, kapeluszach czy kaszkietach, popularnych w latach 30-tych. Dla głodnych i spragnionych rozstawiono liczne punkty gastronomiczne, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Przed samą gonitwą kibice spierali się o to, czy Wielką Warszawską wygra trzyletni Trójkoronowany Fabulous Las Vegas, czy gwiazda koni starszych, niepokonany w czterech ostatnich startach polskiej hodowli Magnetic. Więcej zwolenników miał Fabulous Las Vegas, jako że z racji wieku niósł 5 kg mniej od swojego rywala Magnetica.

Nasza redakcja przed gonitwą zamieniła kilka słów z Właścicielką, jak się później okazało, zwyciężczyni tegorocznej edycji Wielkiej Warszawskiej, pytając ją o kondycję klaczy Rain And Sun. Twierdziła, że znajduje się ona w doskonałej dyspozycji, ale raczej tych dwóch „smoków” nie da się pokonać. Dalsze płatne miejsca były natomiast sprawą otwartą. Jak to mawiają starzy bywalcy toru, na wyścigach wszystko może się zdarzyć i w samej gonitwie doszło do wielkiej niespodzianki, która nieco zweryfikowała słowa naszej sympatycznej rozmówczyni.
105. Wielką Warszawską rozegrały klacze i to one walczyły o zwycięstwo. Triumfowała trenowana przez Janusza Kozłowskiego Rain And Sun, własności jego żony, Katarzyny Kozłowskiej. W końskim totalizatorze przed gonitwą jej szanse na zwycięstwo oceniane były w przedostatniej kolejności (14:1).
Do wygranej w doskonałym stylu poprowadził ją były Czempion Dżokejów, Anton Turgaev, który rozłożył siły klaczy bardzo umiejętnie, oszczędzając ją w dystansie i wykorzystując jej imponującą szybkość na ostatnich metrach gonitwy. Druga ze stratą 0,5 długości przybiegła trenowana przez Adama Wyrzyka Santa Klara, a dopiero trzeci na mecie zameldował się wielki faworyt, Fabulous Las Vegas, tracąc do zwyciężczyni 2 długości. Czwarta na celownik wpadła kolejna klacz, Height Of Beauty, a dopiero piąty drugi faworyt - Magnetic, tracąc 5 długości do Rain And Sun. W odróżnieniu od poprzednich tegorocznych długodystansowych biegów najwyższej kategorii, Wielka Warszawska została rozegrana rzetelnym, selekcyjnym tempem. Tylko pierwsza pełna ćwiartka była wolniejsza (33,1s), potem tempo zostało podkręcone za sprawą niezawodnego Largo Forte. Czas gonitwy i ćwiartki - 2'44,5"(7,6-33,1-32,1-30,6-29,9-31,2). Niektórzy właśnie w takim sposobie rozegrania biegu, szybszym niż dotychczas, upatrują przyczyny porażki Fabulous Las Vegas. Dla trenera Janusza Kozłowskiego była to pierwsza wygrana w tej prestiżowej gonitwie w roli szkoleniowca. Sam osobiście przygotowywał klacz do startów. Warto podkreślić, że „Tęcza”, bo tak nazywają ją wszyscy w stajni, nie biegała w wieku 2 lat i zadebiutowała na torze dopiero w tym roku. Wielka Warszawska był siódmym startem podopiecznej legendarnego dżokeja. Na początku sezonu wygrała trzy gonitwy z rzędu - trzeciej i drugiej grupy. Następnie w dniu Derby przegrała o szyję z Santą Klarą pierwszo grupowy bieg o Nagrodę Novary. W Oaks – najważniejszym sprawdzianie dla trzyletnich klaczy, zajęła czwarte miejsce, zostając ponownie pokonana przez Santę Klarę oraz Jam Juliettę i Akademię. W kolejnym swoim występie, będącym porównawczą gonitwą dla trzyletnich i starszych klaczy - Nagrodzie Stadniny Koni Krasne, wygrała o szyję przed Akademią i zrewanżowała się w końcu Santa Klarze.
Analizując przebieg kariery Rain And Sun, jej zwycięstwo nie powinno być niespodzianką, choć nie odnosiła tak spektakularnych sukcesów jak dwa faworyzowane ogiery. Bywalcy Służewieckiego toru lubią mawiać, że po gonitwie każdy jest mądry i trudno się w tym przypadku z nimi nie zgodzić. Kreatorom sukcesu Rain and Sun serdecznie gratulujemy!




Powrót do treści | Wróć do menu głównego