Tower Racing

Szukaj

Idź do treści

a



29.09.2019
Totalizator o dniu wyścigowym

Weekend na Torze Służewiec.
Pride of Nelson zwyciężyła w 106. Wielkiej Warszawskiej


Prawie 12 000 widzów obejrzało na służewieckim torze najważniejszą gonitwę porównawczą sezonu- Wielką Warszawską. Niespodziewane zwycięstwo odniosła trenowana przez Piotra Piątkowskiego Pride of Nelson, która zrewanżowała się swej głównej rywalce Nemezis, z którą przegrała w Derby i w Oaks. Trzecie miejsce, co było dużą niespodzianką, zajął także trzylatek Plontier, a jako czwarty ukończył wyścig najlepszy z koni starszych, czteroletni Fabulous Las Vegas.
Do pięknego zwycięstwa poprowadził Pride of Nelson na stale jeżdżący na Służewcu Słowak Michał Abik. Klacz jest własnością państwa Sabiny i Saliha Plavaców. Czas gonitwy na 2600 m: 2'45,0 (7,7-30,5-31-31,8 -33,8 - 31,1). Odległości na mecie: 3,5-3-3.
W niedzielę odbyły się jeszcze dwie gonitwy kategorii A. Miano najlepszego milera sezonu 2019 zdobył trenowany przez Emila Zaharieva Emiliano Zapata, którego dosiadał Czech Tomas Lukasek. Drugi był Umberto Caro, trzeci Blizbor, a czwarty Arkano. Emiliano Zapata jest własnością K. Dmowskiej, J. Kałużnego. F. Krupy, T. Śpiewankiewicz i E. Zaharieva.
W rywalizacji dwulatków piąte zwycięstwo z rzędu odniosła fenomenalna Inter Royal Lady. Trenowana przez Adama Wyrzyka klacz, wygrała tym razem pod jego córką Joanną Nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Drugi by Fiburn F, a trzeci Greek Getaway. Zwycięska klacz jest własnością BMS S. Group Pegza.
W dniu dzisiejszym odbyło się 9 gonitw o nagrody: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Sponsor Główny Wielkiej Warszawskiej - PKO Banko Polski, Mecenas Toru Służewiec, Totalizator Sportowy, Partner Sezonu: Westminister Unternehmensgruppe, Mrecedes Benz MB Motors, Grupa MTP, Apart Natural.
Dzisiaj udało się wielotysięcznej publiczności zaprezentować świat wyścigów konnych. Wielkie sportowe emocje, spektakularne zwycięstwa, doskonała atmosfera - tak minął dzisiejszy na Torze Wyścigów Konnych Służewiec.
Wszystkich zapraszamy na kolejne dni wyścigowe tego sezonu, który trwa do 10 listopada.





Totalizator Sportowy zaprasza na Wielką Warszawską

Bomba w górę! Ruuuuszyyyyyłyyy!


Najbliższy weekend na Torze Służewiec stanie pod znakiem wyjątkowego wyścigu z ponad stuletnią tradycją - gonitwy Wielka Warszawska. Ta najważniejsza jesienna gonitwa jest do dziś dla wielu mieszkańców Warszawy jednym z wyznaczników stołecznej tożsamości. Bywanie na niej było i jest w dobrym tonie. A więc nie ma innej możliwości - widzimy się w ostatnią niedzielę września w Warszawie przy ul. Puławskiej 266 na terenie Toru Służewiec!
W tym roku Wielka Warszawska odbędzie się po raz 106 w stolicy, a na Torze Służewiec będzie to 74. edycja tego wyścigu. Ustanowiona została w 1895 roku przez ówczesnego Prezesa Towarzystwa Wyścigów Konnych w Królestwie Polskim - hrabiego Augusta Potockiego. Ta międzynarodowa gonitwa dla 3-letnich i starszych koni na dystansie 2600 metrów z roku na rok przyciąga coraz więcej miłośników.

FAWORYTKA GONITWY

Faworytką tegorocznej Wielkiej Warszawskiej jest przygotowywana przez nestora trenerów Andrzeja Walickiego irlandzkiej hodowli klacz Nemezis, własności braci Andrzeja i Ryszarda Zielińskich. Po wygraniu nagród: Soliny (15 czerwca), Derby (7 lipca) i Liry (Oaks, 4 sierpnia) i Nagrody SK Krasne dostała ona dłuższy urlop od startów, by mogła świeża przystąpić do najważniejszej jesiennej gonitwy. Wiele na to wskazuje, że aby ostatecznie udowodnić swój prym Nemezis będzie musiała po raz trzeci pokonać trenowaną przez Piotra Piątkowskiego Pride of Nelson, która po efektownym zwycięstwie nad ogierami w biegu o Nagrodę Iwna, okraszonym rekordem toru na 2200 m (2'13,4"), zajęła trzecie miejsce w Derby i drugie w Oaks. Rywalizować z tegoroczną derbistką będzie także trenowany przez Macieja Janikowskiego Ophelia's Aidan (trzeci w Iwna i drugi w Derby) oraz podopieczny trenera Adama Wyrzyka, czwarty w obu tych gonitwach Salasaman. Ważną role w gonitwie z pewnością odegra zeszłoroczny zdobywca tytułu "trójkoronowanego konia" Fabulous Las Vegas, któremu w zeszłym sezonie zabrakło wygranej w tym prestiżowym wyścigu.
Pula nagród w tej oczekiwanej przez wszystkich gonitwie wyniesie ponad 220 000 PLN! Gonitwa o puchar Prezesa PKO Banku Polskiego - Wielka Warszawska rozstrzygnie się już w najbliższą niedzielę o 16.30, chwilę po tym jak usłyszymy głośne: "Bomba w górę! Ruuuuszyyyyyłyyy!".

FASCYNATOR CZY KAPELUSZ

Podczas Wielkiej Warszawskiej nie zabraknie oczywiście typowej dla tego miejsca elegancji. Tradycyjnie, jak co roku, odbędzie się Konkurs na najpiękniejszą stylizację lat 50-60 w kapeluszu, fascynatorze lub innym nakryciu głowy. Konkurs rozegrany zostanie w kategoriach Pań i Panów od 15 roku życia oraz dzieci pomiędzy 5 a 15 rokiem życia. Jury w składzie: Dorota Wróblewska: (autorka bloga Sophistipl), Mateusz Szczepański (przedstawiciel organizatora Konkursu Damosfera), Adam Giza (redaktor TVP 1) oraz Eliza Gwiazda (prezenterka TV).

DLA CAŁYCH RODZIŃ

Ten dzień na Torze Służewiec będzie obfitował w doskonałą zabawę. Poza głównym punktem programu - Wielką Warszawską - zobaczymy 8 innych gonitw, m.in. gonitwę nr 5 - gonitwę przychówku - pod patronatem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dodatkowo gospodarz Toru Służewiec - Totalizator Sportowy - zaprosi do wspólnej zabawy całe rodziny. Odwiedzający będą mieli okazję by spędzić emocjonujący dzień na świeżym powietrzu podziwiając majestatyczne konie, ale także przeżywając piękne, sportowe emocje! Natomiast na najmłodszych będzie czekała moc atrakcji, m.in.:
" kolejka elektryczna,
" przejażdżki na kucykach,
" dmuchany plac zabaw ze zjeżdżalnią,
" dmuchany tor przeszkód,
" park linowy,
" warsztaty i malowanie buzi,
" fotobudka.
Ponadto w części ogólnodostępnej sponsor główny Wielkiej Warszawskiej - Bank PKO BP - przygotował strefę rozrywki dla odwiedzających Tor Służewiec w tym dniu.


TOR WYŚCIGÓW KONNYCH SŁUŻEWIEC

Prestiżowe gonitwy i niepowtarzalna atmosfera sprawiają, że od 80 lat tor przyciąga nie tylko rzesze warszawiaków, ale także turystów z kraju i z zagranicy. Zaprojektowany w dwudziestoleciu międzywojennym przez wybitnego architekta II Rzeczpospolitej Zygmunta Plater-Zyberka został otwarty w czerwcu 1939 roku. Tor Wyścigów Konnych na warszawskim Służewcu to jeden z najpiękniejszych torów na świecie, który nadal zachwyca wspaniałą architekturą i przyrodą.

Tor Wyścigów Konnych Służewiec
ul. Puławska 266
Bilety: www.tobilet.pl, www.ebilet.pl





Nemezis triumfuje w Derby 2019



75 Derby na Służewcu rozgrywane w 80-tą, jubileuszową rocznicę powstania Toru padło łupem najbardziej utytułowanego trenera koni pełnej krwi angielskiej, Andrzeja Walickiego, który w tym roku obchodzi 50-ty jubileusz pracy na torze. Była to 13-ta Błękitna Wstęga w karierze szkoleniowca, która powiększyła jego bogaty dorobek.
Klacz Nemezis jest szóstą podopieczną trenera, która sięga po ten najwyższy laur dla koni trzyletnich.
Nemezis, córka fenomenalnego Sea The Stars od klaczy Razyana po Redoute's Choise, została wyhodowana w Irlandii przez R. Colemana i należy do spółki AMP Invest Sp. z o.o.







Z kunsztem i profesjonalnym wyczuciem do zwycięstwa poprowadził ją brytyjski dżokej, Fergus Sweeney, który zaatakował od pola na ostatnich kilkuset metrach. To wystarczyło, by Nemezis wygrała pewnie o pół długości przed ogierem Ophelia's Aidan. Trzecia na metę wpadła rekordzistka toru na 2200 m, klacz Pride of Nelson, a czwarty był ogier Salasaman.
Gonitwa została rozegrana rzetelnym tempem, a czas wyścigu był trzecim najlepszym w ciągu ostatnich 10 lat.
Kreatorom sukcesu i właścicielom klaczy Nemezis serdecznie gratulujemy.
Czas gonitwy i ćwiartki - 2’29.6”(26,4-30,2-31,6-31,0-30,4).

DERBY 2019


W lipcu 1939 roku, dwa miesiące przed wybuchem wojny, ogier Colt pod Z. Nowakiem zdobył Błekitną Wstęgę. Były to dziewiętnaste Derby w wolnej Polsce, a pierwsze na nowootwartym Torze Służewiec. W najbliższą niedzielę spotkamy się na Derby już 75. raz, aby emocjonować się przebiegiem tej najważniejszej w świecie wyścigów konnych gonitwy.
Jak mówią starzy bywalcy, Derby wygrywa koń najszczęśliwszy. W tym roku trudno go wskazać, gdyż zabrakło zdecydowanego faworyta, a na domiar tego część uczestników nigdy nie startowała na dłuższym dystansie. Czy znajdzie się szczęśliwiec, który nas całkowicie zaskoczy? O tym dowiemy się już w niedzielę. Na pewno będzie bardzo ciekawie i emocjonująco.
Niżej zamieszczamy listę uczestników gonitwy.

1. PRIDE OF NELSON
Mount Nelson - Alfreda / Unfuwain



TRENER: P. Piątkowski
WŁAŚCICIEL: Plavac Sp. z o.o.
HODOWCA: Stilvi Compania Financiera S.A

2. SIXTE
Silver Frost (IRE) - Shawn (FRA) / High Chaparra


TRENER: P. Piątkowski
WŁAŚCICIEL: Plavac Sp. z o.o.
HODOWCA: T. de la Heronniere

3. GANCEGAL
Born To Sea - Aphorism / Halling



TRENER: A. Wyrzyk
WŁAŚCICIEL: A. Kozak i A. Wyrzyk
HODOWCA: J. & J. Waldron

4. GROSSIER
Sommerabend - Nautika Danon / Kallisto

TRENER: W. Olkowski
WŁAŚCICIEL: W. i R. Sokołowscy i B. Olkowska
HODOWCA: Ecurie Normandie Pur Sang

5. NOBLE EAGLE
October - Nowa Nadzieja / Jape


TRENER: J. Kozłowski
WŁAŚCICIEL: K. Kozłowska i K. Mirpuri
HODOWCA: K. Mirpuri

6. EMILIANO ZAPATA
Garswood - Golden Dirham / Kheleyf
TRENER: E. Zahariev
WŁAŚCICIEL: K. Dmowska, J. Kałużny, F. Krupa, T. Śpiewankiewicz, E. Zahariev
HODOWCA: Bumble Bloodstock & S. Nicholl

7. NEMEZIS
Sea The Stars - Rezyana / Redoute's Choice

TRENER: A. Walicki
WŁAŚCICIEL: AMP Invest Sp. z o.o.
HODOWCA: R. Coleman

8. OPHELIA'S AIDAN
Camacho - Ophelia's Song / Halling


TRENER: M. Janikowski
WŁAŚCICIEL: RMP Sp. z o.o.
HODOWCA: Ophelia's Song Partnership

9. ALEX DREAM
Zebedee - Alexander Phantom / Soviet Star


TRENER: A. Wyrzyk
WŁAŚCICIEL: Rancho pod Bocianem Sp. z o. o.
HODOWCA: Mountarmstrong Stud

10. PLANTEA
Planteur - Morbidezza / Lecroix


TRENER: A. Walicki
WŁAŚCICIEL: Volteo Horse Service, K. Miondlikowski i Z. Król
HODOWCA: I.G.E.P.

11. MAKFIRE
Makfi - Filatelia / Intikhab



TRENER: M. Janikowski
WŁAŚCICIEL: J. Szweycer i M. Janikowski
HODOWCA: Kildaragh Stud

12. ARKANO
Alhebayeb (IRE) - Haleniya (IRE) / Azamour


TRENER: W. Olkowski
WŁAŚCICIEL: D. Jaskólski
HODOWCA: L. Delaney

13. CHAD
Enjoy The Silence - Chelsea / Zarewitsch



TRENER: A. Wyrzyk
WŁAŚCICIEL: W. Raszyńska i K. Szymański
HODOWCA: K. Szymański

14. NEPTUNE
Alandi (IRE) - Natalie Of Budysin (GER) / Martillo


TRENER: A. Walicki
WŁAŚCICIEL: Millennium Stud Sp. z o.o.
HODOWCA: Millennium Stud Sp. z o.o.

15. SALASAMAN
Authorized - Salamansa / Dalakhani


TRENER: A. Wyrzyk
WŁAŚCICIEL: BMS Group S. Pegza
HODOWCA: Haras D'Haspel

16. UN BESO
Rajsaman - The Cutting Edge / Poliglote



TRENER: W. Olkowski
WŁAŚCICIEL: K. i M. Mazur i B. Olkowska
HODOWCA: SCA Elevage de Tourgeville, H. Erculiani

17. PLONTIER
Planteur - Becbec / Slickly


TRENER: A. Wyrzyk
WŁAŚCICIEL: BMS Group S. Pegza
HODOWCA: Thousand Dreams, Ecurie O. Piraud, P. Guigand











EMILIANO ZAPATA ZAŁOŻYŁ
PIERWSZĄ KORONĘ


W niedzielę na Warszawskim Torze Wyścigów Konnych rozegrana została Naroda Rulera, nazywana pierwszą koroną spośród trzech, które może zdobyć najlepszy trzylatek rocznika.

Prestiżową gonitwę na dystansie 1600 metrów wygrał pewnie trenowany przez Emila Zaharieva Emiliano Zapata, którego dosiadał doświadczony dżokej Anton Turgaev. Wyścig był szybki - na torze lekko elastycznym w skali 3,0 ćwiartki wyniosły odpowiednio: 7,8-30,0-29,7-30,7 sekund. Solidne, selekcyjne tempo narzucił Plontier, jednak w połowie prostej atak rozpoczął potężny Emiliano Zapata, który niczym rozpędzony pociąg minął rywala i w oka mgnieniu uzyskał nad nim znaczącą przewagę. Interview i Ophelia's Aidan - wielki faworyt gonitwy, nie zdołali go dogonić. Ostatecznie drugi na celownik wpadł Ophelia's Aidan, a trzeci Interview. Prowadzący dzielnie Plontier zameldował się na czwartej pozycji.

Emiliano Zapata uzyskał nad rywalami przewagę 1 3/4 długości. Warto jednak podkreślić, że stawka wpadła na metę dość zgrupowana - ostatni Un Beso stracił do zwycięzcy tylko około 6,5 długości. Fakt ten warto zanotować, gdyż sygnalizować on może niezwykle emocjonującą i wyrównaną rozgrywkę w gonitwach na dłuższych dystansach.
Emiliano Zapata, który imię odziedziczył po meksykańskim rewolucjoniście, przewodzącym chłopskiej partyzantce w latach 1911-1917, należy do stajni o wdzięcznej nazwie Koń Dla Każdego. W jej skład wchodzą właściciele: trener Zahariev, K. Dmowska, O. Hruszewska, J. Kałużny, F. Krupa oraz T. Śpiewankiewicz. Sympatycznym akcentem jest fakt, że gonitwę III grupy, rozgrywaną tuż po Nagrodzie Rulera, wygrała klacz Sypnij Groszem, należąca do tej samej stajni. Niewątpliwie był to udany dzień zarówno dla właścicieli, jak i trenera Zaharieva.

Przy lubianym przez wszystkich szkoleniowcu pochodzącym z Bułgarii należałoby zatrzymać się dłuższą chwilę, gdyż to właśnie jego konie królują jak na razie w tym sezonie w gonitwach pozagrupowych, pomimo, że prym w ilości zwycięstw wciąż wiedzie Adam Wyrzyk. Dobrą passę rozpoczął Nikus, który wygrał Nagrodę Jaroszówki, a następnie pałeczkę po nim przejęła doświadczona Height of Beauty, triumfująca w Nagrodzie Golejewka. Sukces Emiliano Zapaty w Nagrodzie Rulera to wisienka na torcie, na pewno najmniej spodziewana dla nieco zaskoczonego i mocno wzruszonego na padoku podczas dekoracji szkoleniowca.

Z niecierpliwością czekamy na kolejne zmagania trzylatków. Już za trzy tygodnie odbędzie się Nagroda Iwna, której dłuższy dystans, wynoszący 2200 metrów, może przynieść nieoczekiwane rozstrzygnięcia lub potwierdzić klasę odnoszących już sukcesy wierzchowców. Jedno jest pewne - to może być ciekawy sezon!
Serdecznie gratulujemy całej ekipie, która przyczyniła się do sukcesu Emiliano Zapaty!

Dane gonitwy:
Czas: 1'38,2''(7,8-30,0-29,7-30,7); Temperatura: 20.0°C, pogodnie; Styl: pewnie
Odległości: 1 3/4 - łeb - 3 - 1 1/2 - łeb; Stan toru: lekko elastyczny (3,0)

NAGRODA STRZEGOMIA 2019



Pierwszą pozagrupową gonitwę sezonu 2019 - Nagrodę Strzegomia (kat. B dla trzyletnich ogierów i klaczy na dystansie 1600 m.) wygrała kasztanowata klacz francuskiej hodowli, Plantea. Trenuje ją nestor służewieckich wyścigów, trener Andrzej Walicki, a do zwycięstwa poprowadził ubiegłoroczny Czempion Jeźdźców, dżokej Szczepan Mazur.
Klacz jest własności firmy Volteo Horse Service, Pana K. Miondlikowskiego i Pani Zuzanny Król.
Plantea była czołową dwulatką w sezonie 2018 i przegrała jedynie w swoim debiucie, zajmując tam trzecie miejsce.
Następnie zwyciężyła w trzech wyścigach z rzędu, w tym w Nagrodzie Cardei (kat. B) i w najważniejszej gonitwie dla dwuletnich klaczy - Nagrodzie Efforty (kat. A).
W Nagrodzie Strzegomia kasztanka była jedyną klaczą w siedmiokonnej stawce i nie dała szans ogierom.
Wygrała o 3/4 długości przed innym czołowym dwulatkiem, Ophelia's Aidan. Do sukcesu odważnie poprowadził ją dżokej Szczepan Mazur, obejmując prowadzenie od startu i nie oddając go aż do mety.



Czas gonitwy i ćwiartki - 1'40,0''(8,3-29,3-30,8-31,6).
Całej ekipie związanej z sukcesem klaczy gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.




NIESPODZIANKA W NAGRODZIE DANDOLO


Nagrodę Dandolo - Handikap Otwarcia, rozgrywanego- na dystansie 1800 metrów i tradycyjnie rozpoczynającego sezon wyścigowy, dość niespodziewanie wygrał podopieczny trenera Janikowskiego, ogier Fruit Night. Dosiadany przez dżokeja Alexandra Kabardova gniadosz o ponad długość pokonał Excitera, któremu znawcy również nie dawali dużych szans na walkę w końcowej rozgrywce. Trzecia na mecie zameldowała się Ines d'Ecosse - córka derbistki Infamii i Ecosse.
Irlandzkiej hodowli Fruit Night należy do Volteo Horse Service i Macieja Janikowskiego, który jednocześnie jest trenerem ogiera.
Serdecznie gratulujemy zwycięstwa!






GRANTS BLACK WYGRYWA NAGRODĘ GENERAŁA ANDERSA

Spośród wielu zwycięzców pierwszej niedzieli sezonu, która obfitowała w mnóstwo emocjonujących gonitw, uwagę redakcji Tower-Racing przykuł przecudownej urody ogier Grants Black, który triumfował w Nagrodzie Generała Andersa - biegu III grupy na dystansie 1800 metrów. Syn So You Think i Germane po Distant Relative stoczył pasjonującą walkę aż do samego celownika z Durhamem, trenowanym przez Macieja Janikowskiego. Ostatecznie jednak to podopieczny Adama Wyrzyka okazał się lepszy o szyję, mocno wysyłany przez dżokeja Michała Abika.
Grants Black jest własnością PPH Falba.
Gratulujemy zwycięstwa niezwykle urodziwego ogiera!







MEMORIAŁ TOMASZA DULA Z DUBLETEM WYRZYKA


Memoriał Tomasza Dula - gonitwa handikapowa I grupy dla 3-letnich koni na dystansie 1600 metrów padła łupem irlandzkiej hodowli ogiera Interview, który o szyję wyprzedził swojego stajennego kolegę z Rosłońców - Plontiera.
Warto zaznaczyć, że trener Adam Wyrzyk, którego podopieczny wygrał kilka chwil wcześniej Nagrodę Władysława Andersa, rozpoczął sezon niezwykle udanie.
Zwycięski Interview, dosiadany przez dżokeja Michała Abika, popisał się efektownym finiszem i córka trenera, k.dż. Joanna Wyrzyk, prowadząca Plontiera, musiała uznać jego wyższość. Trzecia na metę wpadła legitymująca się doskonałym rodowodem Nemezis, a czwarty był Grossier.
Interview jest własności Equinetrans Horse Transport & Logistic A.Dziuba, W.Bąk.
Serdecznie gratulujemy sukcesu!


ARKANO
ZIMOWYM FAWORYTEM NA DERBY




Irlandzkiej hodowli Arkano potwierdził zadatki klasy, wygrywając łatwo gonitwę o Nagrodę Mokotowską (kat. A) na dystansie 1600 metrów.
Tempo biegu, wyłaniającego Zimowego Faworyta na Derby, podyktował Un Beso, jednak już na początku prostej widać było, że błyskotliwie finiszujący Arkano będzie rozdawał karty. Wysyłany przez dżokeja Martina Srneca ogier stopniowo przyspieszał, by minąć celownik niezagrożony, 5 długości przed rywalami. Na drugim miejscu zameldował się polski Noble Eagle, natomiast trzeci na metę wpadł lider - Un Beso. Czwarte miejsce przypadło faworytowi - francuskiej hodowli Salasamanowi.
Podopieczny trenera Wojciecha Olkowskiego nieco zmylił swoich sympatyków, wypadając przeciętnie w Nagrodzie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a wcześniej w pierwszogrupowej Nagrodzie Zenda. Tym razem przyszło mu startować na elastycznej nawierzchni (stan toru oceniono jako elastyczny w skali 3,3) i nieco dłuższym dystansie. Jak się okazuje - takie warunki sprzyjają synowi Alhebayeba.
Był to drugi triumf w Nagrodzie Mokotowskiej w przeciągu trzech lat duetu trenersko-właścicielskiego Wojciech Olkowski - Dariusz Jaskólski. W 2016 roku tego samego wyczynu dokonał należący do rodziny Jaskólskich Bush Brave, który potem zdobył Potrójną Koronę, a obecnie zajmuje miejsce ogiera czołowego w Stadninie Krasne, przygotowując się do pierwszego w swojej karierze sezonu stanówkowego.

Serdecznie gratulujemy całej ekipie, która przyczyniła się do sukcesu Arkano i życzymy powodzenia w przyszłym sezonie!
czas: 1’42.2”(8,0-30,9-31,7-31,6). styl: łatwo.
odległości: 5 – 1 1/2 – 3/4 – 5 1/2 – 1 1/4 – 6 – łeb; stan toru: elastyczny (3,3).



105 Wielka Warszawska 2018
Rain And Sun
wielką niespodzianką




Dzień 30 września na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu warszawiacy zapamiętają jako ciepły, słoneczny i pełen emocji, głównie za sprawą rozstrzygnięcia najważniejszego sprawdzianu porównawczego dla koni trzyletnich i starszych - gonitwy o Nagrodę Prezydenta m.st. Warszawy (kat. A), czyli Wielkiej Warszawskiej.
Tego dnia tor odwiedziło prawie 10 000 fanów sportu królów. Trybuny były pełne, organizator zadbał o atrakcje dla najmłodszych oraz starszych bywalców, a z głośników rozbrzmiewały melodie starej Warszawy. Wyjątkowość atmosfery dopełniały pięknie przyodziane panie, których ubiór nawiązywał do stylu przedwojennej Warszawy oraz eleganccy panowie w cylindrach, kapeluszach czy kaszkietach, popularnych w latach 30-tych. Dla głodnych i spragnionych rozstawiono liczne punkty gastronomiczne, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Przed samą gonitwą kibice spierali się o to, czy Wielką Warszawską wygra trzyletni Trójkoronowany Fabulous Las Vegas, czy gwiazda koni starszych, niepokonany w czterech ostatnich startach polskiej hodowli Magnetic. Więcej zwolenników miał Fabulous Las Vegas, jako że z racji wieku niósł 5 kg mniej od swojego rywala Magnetica.

Nasza redakcja przed gonitwą zamieniła kilka słów z Właścicielką, jak się później okazało, zwyciężczyni tegorocznej edycji Wielkiej Warszawskiej, pytając ją o kondycję klaczy Rain And Sun. Twierdziła, że znajduje się ona w doskonałej dyspozycji, ale raczej tych dwóch „smoków” nie da się pokonać. Dalsze płatne miejsca były natomiast sprawą otwartą. Jak to mawiają starzy bywalcy toru, na wyścigach wszystko może się zdarzyć i w samej gonitwie doszło do wielkiej niespodzianki, która nieco zweryfikowała słowa naszej sympatycznej rozmówczyni.
105. Wielką Warszawską rozegrały klacze i to one walczyły o zwycięstwo. Triumfowała trenowana przez Janusza Kozłowskiego Rain And Sun, własności jego żony, Katarzyny Kozłowskiej. W końskim totalizatorze przed gonitwą jej szanse na zwycięstwo oceniane były w przedostatniej kolejności (14:1).
Do wygranej w doskonałym stylu poprowadził ją były Czempion Dżokejów, Anton Turgaev, który rozłożył siły klaczy bardzo umiejętnie, oszczędzając ją w dystansie i wykorzystując jej imponującą szybkość na ostatnich metrach gonitwy. Druga ze stratą 0,5 długości przybiegła trenowana przez Adama Wyrzyka Santa Klara, a dopiero trzeci na mecie zameldował się wielki faworyt, Fabulous Las Vegas, tracąc do zwyciężczyni 2 długości. Czwarta na celownik wpadła kolejna klacz, Height Of Beauty, a dopiero piąty drugi faworyt - Magnetic, tracąc 5 długości do Rain And Sun. W odróżnieniu od poprzednich tegorocznych długodystansowych biegów najwyższej kategorii, Wielka Warszawska została rozegrana rzetelnym, selekcyjnym tempem. Tylko pierwsza pełna ćwiartka była wolniejsza (33,1s), potem tempo zostało podkręcone za sprawą niezawodnego Largo Forte. Czas gonitwy i ćwiartki - 2'44,5"(7,6-33,1-32,1-30,6-29,9-31,2). Niektórzy właśnie w takim sposobie rozegrania biegu, szybszym niż dotychczas, upatrują przyczyny porażki Fabulous Las Vegas. Dla trenera Janusza Kozłowskiego była to pierwsza wygrana w tej prestiżowej gonitwie w roli szkoleniowca. Sam osobiście przygotowywał klacz do startów. Warto podkreślić, że „Tęcza”, bo tak nazywają ją wszyscy w stajni, nie biegała w wieku 2 lat i zadebiutowała na torze dopiero w tym roku. Wielka Warszawska był siódmym startem podopiecznej legendarnego dżokeja. Na początku sezonu wygrała trzy gonitwy z rzędu - trzeciej i drugiej grupy. Następnie w dniu Derby przegrała o szyję z Santą Klarą pierwszo grupowy bieg o Nagrodę Novary. W Oaks – najważniejszym sprawdzianie dla trzyletnich klaczy, zajęła czwarte miejsce, zostając ponownie pokonana przez Santę Klarę oraz Jam Juliettę i Akademię. W kolejnym swoim występie, będącym porównawczą gonitwą dla trzyletnich i starszych klaczy - Nagrodzie Stadniny Koni Krasne, wygrała o szyję przed Akademią i zrewanżowała się w końcu Santa Klarze.
Analizując przebieg kariery Rain And Sun, jej zwycięstwo nie powinno być niespodzianką, choć nie odnosiła tak spektakularnych sukcesów jak dwa faworyzowane ogiery. Bywalcy Służewieckiego toru lubią mawiać, że po gonitwie każdy jest mądry i trudno się w tym przypadku z nimi nie zgodzić. Kreatorom sukcesu Rain and Sun serdecznie gratulujemy!







Nagroda Mosznej



Nagroda Mosznej (kat. A), rozgrywana na dystansie 1600 metrów, była z kolei milerskim sprawdzianem porównawczym między trzylatkami i starszymi końmi. Na średnim dystansie odnalazł się trochę niespełniony, piąty w Nagrodzie Iwna i czwarty w Derby, Xawery. Ogiera trenuje Adam Wyrzyk, a do zwycięstwa poprowadził go czeski dżokej Michał Abik. Wygrał o pół długości przed kasztanowatym weteranem Kokshe. Trzecia na metę wpadła czteroletnia Incepcja, a dopiero czwarty na celowniku zameldował się vicederbista Cape Ducato. Czas gonitwy był bardzo dobry – 1’36,6”, a ćwiartki szybkie: 7,8-29,6-28,9-30,3.


Podsumowując, dzień Wielkiej Warszawskiej zostanie zapamiętany jako naprawdę udany, słoneczny i obfitujący w liczne niespodzianki.
(Fotografie z gonitwy Wielkiej Warszawskiej są autorstwa portali Nie Tylko Galop oraz Vioda-Racing.pl)

Derby dla Fabulous Las Vegas!



Derby 2018 padły łupem trenowanego przez Krzysztofa Ziemiańskiego ogiera Fabulous Las Vegas. Do zwycięstwa poprowadził go niezwykle skuteczny w tym roku dżokej Szczepan Mazur, który w samą niedzielę odniósł aż trzy zwycięstwa! Stajnia trenera Krzysztofa Ziemiańskiego również święci w tym roku wielkie triumfy.
Faworyzowany Fabulous Las Vegas musiał sporo się natrudzić, żeby pokonać mniej liczonego podopiecznego Macieja Janikowskiego - Cape Ducato. Syn Air Chief Marshala rozpędził się, by dosłownie na ostatnich metrach wyprzedzić przeciwnika o krótki łeb. Trzecia była Akademia, czwarty wspaniale biegający w wieku dwóch lat Xavery, a na piątym miejscu uplasowal się Medrock. Odległości między pięcioma pierwszymi końmi zmieściły się w przestrzeni około 2,5 długości!
Fabulous Las Vegas należał do grona głównych faworytów, natomiast drugie miejsce Cape Ducato okazało się dla kibiców małą niespodzianką.



Tempo gonitwy było umiarkowane, a czas raczej przeciętny. Franucuskiej hodowli Fabulous Las Vegas, będący własnością J. M. i E. Traków, wciąż ma szansę na zdobycie Potrójnej Korony. Przypominamy, że w maju wygrał on Nagrodę Rulera (kat. A), stanowiącą pierwszy diament prestiżowego cyklu. Jeśli uda mu się zatriumfować w St Leger - powtórzy ubiegłoroczny sukces ogiera Bush Brave.
Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu Fabulous Las Vega, serdecznie gratulujemy!


NIESPODZIANKA Z NIESPODZIANKI - FABULOUS LAS VEGAS WYGRYWA NAGRODĘ RULERA



Podobnie jak sobotni wyścig o Nagrodę Wiosenną, tak i Pierwsza Korona - Nagroda Rulera, rozgrywana na dystansie 1600 metrów, zakończyła się dość niespodziewanym zwycięstwem mniej liczonego konia.
Fabulous Las Vegas, trenowany przez Krzysztofa Ziemiańskiego, a dosiadany przez niezwykle skutecznie jeżdżącego dżokeja Szczepana Mazura, w imponującym stylu minął celownik jako pierwszy.
Poprowadził mocno Medrock, którego na prostej wyprzedził wielki faworyt biegu - Xawery. Dość szybko okazało się, że musiał on walczyć z Silverem Bee i Polskim Lordem. Nie nadążający za stawką Fabulous Las Vegas, w połowie prostej zaczął wydatnie galopować i zbliżać się do rywali. Robił to na tyle skutecznie, że kilkaset metrów przed celownikiem minął ich łatwo, o 3 długości pokonując Xaverego, a o kolejnych 3/4 i 1 1/4 Silvera Bee oraz Polskiego Lorda.


Czas gonitwy należy uznać za bardzo dobry, choć ostatnia ćwiartka była zdecydowanie najwolniejsza.
Fabulous Las Vegas - prywatnie wielki miłośnik kajzerek, jest własności J., M. i E. Traków. Trener Krzysztof Ziemiański nie ukrywał radości, stwierdzając na padoku, że dawno wygrana jego podopiecznego tak go nie ucieszyła.
Szkoleniowiec jeszcze przez sezonem wspominał, że Fabulous Las Vegas to jego najlepszy trzylatek. Kibiców i znawców nieco zmylił przeciętny występ ogiera w Nagrodzie Strzegomia. Analizując jednak sposób rozegrania Nagrody Rulera i styl triumfu podopiecznego Stajni Niespodzianka, nie można nie docenić osiągnięcia syna Air Chief Marshala.
Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu Fabulous Las Vegas, serdecznie gratulujemy!



Czas: 1’36.3”(7,6-29,2-29,4-30,1)
Stan toru: lekko elastyczny (2,7)
Styl: łatwo.

NAGRODA WIOSENNA
DLA JAM JULIETTY




Pierwszy tegoroczny klasyk dla klaczy - Nagrodę Wiosenną, rozgrywaną na dystansie 1600 metrów, wygrała trenowana przez Wojciecha Olkowskiego Jam Julietta.
Bieg rozegrany został mocnym tempem. Poprowadziła Areej, która na prostej finiszowej szybko odpadła. Rozpoczął się widowiskowy pojedynek pomiędzy Santą Klarą, a Jelapeną. Widzowie byli przekonani, że któraś z nich wpadnie na celownik jako pierwsza, kiedy - wydawałoby się, niewiadomo skąd, przy kanacie przecisnęła się Jam Julietta i, korzystając z nieuwagi walczącej ze sobą pary, niemalże niepostrzeżenie wsunęła nos w sam celownik. Santa Klara zajęła ostatecznie drugie miejsce, a Jelapena - koleżanka stajenna zwyciężczyni, trzecie, ze stratą niewiele ponad długości do triumfatorki gonitwy.
Musimy pochwalić mistrzowską jazdę Tomasa Lukaska, z której biła doskonała technika, klasa i szacunek do dosiadanego wierzchowca. Jego styl zwycięstwa brutalnie kontrastował z tym, co dżokej Ricardo Sousa Fereira wyczyniał na Santa Klarze, bijąc ją wielokrotnie aż do samego celownika i nie posiadając innego pomysłu na poprowadzenie swojego konia.


Trenowana przez Wojciecha Olkowskiego klacz Jam Julietta jest własności i hodowli rodziny Państwa Gorczyców - Roberta, żony Gabrieli oraz córki Karoliny, których podopieczna już czwarty raz wygrała Nagrodę Wiosenną na przestrzeni ostatnich 6 lat.
Zwycięzcom serdecznie gratulujemy!

Czas: 1'38,4"(7,8-29-29,7-31,9)
Stan toru: lekko elastyczny(2,9)
Styl: silnie wysyłany

Nikus wygrywa
Nagrodę Jaroszówki!





Nagrodę Jaroszówki (kat. B), rozgrywaną na dystansie 1300 m, dość niespodziewanie wygrał ogier Nikus, który w poprzednim swoim starcie w Nagrodzie Dandolo (Handicap Otwarcia) zaliczył wypadek przy pracy. Z tego względu wielu znawców nie typowało syna Cima de Triomphe na triumfatora tej gonitwy. Przecierali oni więc oczy ze zdumienia, a tymczasem trener Emil Zahariev, który pod koniec kwietnia zapewnił naszą redakcję, że w następnym starcie jego ogier wygra, mógł napawać się sukcesem, odniesionym w pięknym stylu. Pr.dż. Daria Panczew pozwoliła mu biec swoim tempem. Wyścig okazał się bardzo szybki, ćwiartki gonitwy przedstawiały się bowiem następująco: 20,1-28,7-29,4 sekund, a ostateczny czas wyniósł 1'19,2 na torze lekko elastycznym w skali 3,0. Nikus wpadł na metę z przewagą 2 1/2 długości nad znakomitym Kokshe, a kolejne 1 3/4 dołożył do triumfu nad Calmirem, który zajął trzecie miejsce.



Radości na padoku nie brakowało. Oprócz trenera Zaharieva i jego partnerki życiowej Dominiki Turkowskiej, od lat zajmujących się pięcioletnim już ogierem, radowała się także Daria Panczew, dla której był to pierwszy triumf w pozagrupowej gonitwie w karierze, hodowca Nikusa - Pan Krzysztof Szumiński, a także jego synek Nikodem. To właśnie na cześć Nikodema ogier należący do stajni Varna dostał swoje imię.





Redakcja Tower-Racing serdecznie gratuluje zwycięzcom i trzyma kciuki za dalsze sukcesy niezwykle sympatycznego Nikusa!




INAUGURACJA SEZONU 2018


Organizacja na Torze

Sezon 2018 przywitany został przepiękną, słoneczną pogodą. Gonitwy rozgrywano punktualnie, bez większych problemów (wyłączając kontuzję, którą odniósł jeden członek ekipy załadunkowej). Nawierzchnia toru przygotowana była odpowiednio (stan: lekko elastyczny w skali 3,0) i biorący udział w gonitwach jeźdźcy nie zgłaszali co do niej zastrzeżeń. Rozegrano osiem biegów, w których w sumie udział wzięło 59 koni.
Musimy przyznać, że Totalizator Sportowy może bez wahania mówić o sukcesie organizacyjnym. Prawie godzinę przed pierwszą gonitwą, w okolicach 13:00, na trybunach zgromadziło się tysiące warszawiaków. W dalszej części dnia gości przybywało. Od wielu lat nasza redakcja znajduje się na Służewcu w dniu inauguracji sezonu, ale dawno nie widzieliśmy takich tłumów. Nie ukrywamy, że to budujące i dobrze rokujące zjawisko. Trzymamy kciuki, żeby tendencja się utrzymała. W sektorze B nasz zespół redakcyny znalazł bardzo bogato wyposażone punkty gastronomiczne, których przybyło w stosunku do zeszłego roku (zaskoczyła nas rozpiętość oferowanych produktów, bowiem znaleźć coś dla siebie mógł w nich każdy, nawet wegetarianin). Niektóre kolejki ciągnęły się przez kilkanaście metrów. Rozstawione były także stoiska z czasopismem "Planeta Koni", która była była sponsorem jednej z gonitw (zwyciężczynią okazała się Incepcja pod dż. S. Mazurem), a także z biżuterią, odzieżą i galanterią dla miłośników tych pięknych zwierząt. Dla najmłodszych organizator przygotował rozbudowany plac zabaw, na którym niektóre dzieciaki bawiły się przez cały dzień wyścigowy. Oddano do użytku kilka pomieszczeń, które przez cały zeszły sezon były zamknięte z powodu remontu. Pojawiło się sporo nowości - od drogi pożarowej w sektorze B, na nowych koszach na śmieci kończąc, które jednak nieco utrudniały gościom życie z powodu ich nietypowego rozstawienia w niektórych miejscach.






Podsumowując: organizator zaliczył niewątpliwy sukces, zgromadzając tak liczną publikę. Wiele nowootwartych punktów cieszyło się dużym powodzeniem i uważamy, że gdyby pozostały na inne dni wyścigowe (obecnie większość z nich otwiera się tylko w trakcie trwania ważnych meetingów), byłyby magnesem, przyciągającym publikę. Nie znaleźliśmy organizatorskich wpadek, choć bramki wejściowe jak zwykle płatały figle, z którymi jednak szybko sobie poradzono. Inaugurację sezonu 2018 oceniamy pozytywnie i trzymamy kciuki, aby to pozytywne wrażenie pozostało aż do listopada.

Wyścigi

Nagrodę Dandolo – Handikap Otwarcia wygrał trenowany przez Adama Wyrzyka Largo Forte, którego do zwycięstwa poprowadziła córka szkoleniowca, pr. dż. Joanna Wyrzyk. Faworyzowany przez publikę ogier odniósł triumf bezapelacyjnie, pokonując drugiego na mecie Indigo Ocean aż o 7 długości.


Memoriał Tomasza Dula padł łupem Silver Bee i dż. A. Kabardova. Trenowany przez Macieja Janikowskiego ogier dość niespodziewanie wygrał, pewnie pokonując mocno wyłamującego na prostej Harlema.



W Nagrodzie Generała Władysława Andersa triumf odniósł Varese pod dż. S. Mazurem. Trenowany przez Krzysztofa Ziemiańskiego ogier swoim triumfem poprzedził następną wygraną Stajni Niespodzianka.








Kolejna gonitwa - pod patronatem czasopisma "Planeta Koni" zakończyła się zwycięstwem Incepcji, dosiadanej przez S. Mazura. Warto też wspomnieć, że Indigo Ocean, który w Nagrodzie Dandolo zameldował się na drugiej pozycji, również jest kolegą stajennym klaczy.
Zaskoczyła nas nieco wysoka forma koni trenera Krzysztofa Ziemiańskiego, którego podopieczni słyną z rozkręcania się w dalszej części sezonu. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że Stajnia Niepodzianka podjęła stałą współpracę z najlepszym polskim dżokejem obecnie startującym na Służewcu - Szczepanem Mazurem, który przygotowywał konie trenera Ziemiańskiego przez całą zimę, zjawisko wysokiej formy wierzchowców Niespodzianki nie powinno dziwić.
Podsumowując: gonitwy były ciekawe, choć nie wszystkie miały dużą wartość selekcyjną. Wiele z czasów, jakie uzyskiwali zwycięzcy, można uznać za przeciętne (jak chociażby czas Silver Bee w Memoriale Tomasza Dula - 1'41,1 na torze lekko elastycznym na dystansie 1600 m). Mamy nadzieję, że wraz z postępem sezonu i rozwojem formy poszczególnych koni, biegi staną się jeszcze
bardziej ekscytujące.

Wielka Warszawska 2017


KRÓL ROCZNIKA ZNÓW POTWIERDZIŁ KLASĘ


Tegoroczna Wielka Warszawska zakończyła się bez niespodzianek, których zresztą nie oczekiwano. Skromnie obsadzona gonitwa, będąca najważniejszym sprawdzianem porównawczym w sezonie, padła łupem dzielnego Bush Brave'a, który w tym roku zdobył już Trzy Korony, wygrywając Nagrodę Rulera, Derby oraz St Leger.
Poprowadził Largo Forte, który konsekwentnie powiększał swoją przewagę nad pozostałymi czterema galopującymi w grupie końmi. Przy wyjściu na prostą jego przewaga sięgała kilku-kilkunastu długości. Wtedy to pogoń rozpoczął Bush Brave, który wysyłany przez dżokeja Tomaša Lukáška łatwo przyspieszył i zaczął niwelować straty. Po zrównaniu się ze słabnącym Largo Forte nie tylko wyprzedził go, ale powiększył przewagę, meldując się na celowniku 13 długości przed zmęczonym liderem gonitwy. Trzeci przybiegł Neo, a czwarty Velnelis, który nieznacznie pokonał jedyną klacz w stawce - Height of Beauty.
Należy nadmienić, że dżokej pozwolił Bush Brave'owi przez niemal połowę prostej biec swoim tempem. Ogier wygrał nie tylko bez użycia bata, ale i bez wydatnego posyłu, bowiem jego przewaga nad rywalami była tak olbrzymia, że jeździec uznał, iż nie ma sensu zmuszać go do większego wysiłku.



Irlandzki Bush Brave przez cały tegoroczny sezon dał mnóstwo radości zarówno swojemu trenerowi Wojciechowi Olkowskiemu, jak i właścicielom - Państwu Jaskólskim. Jednak - jak to na wyścigach bywa - ta radość mogła znaleźć swoje odbicie nie tylko w poczuciu triumfu i dumy, ale też w aspekcie materialnym. Kupiony na aukcji jako roczniak za 1800 euro (około 7700 złotych) syn Bushrangera zarobił już 415400 złotych, czyli prawie pół miliona!
Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu niewielkiego, acz walecznego ogiera serdecznie gratulujemy i wyrażamy nadzieję, że mądre i przemyślane menażowanie go w dalszej części kariery sprawi, iż długo jeszcze będziemy oglądać "Buszka" na torze.




Czas (2600 m): 2’54,0â?ł(6,7-33,3-32,3-32,8-33,4-35,5).
Odległości: 13 - 1 1/2 - 6 - szyja.
Styl: dowolnie.
Stan toru: mocno elastyczny (4,4)







Furia wygrywa Oaks
i kontynuuje zwycięską passę










Rozstrzygnięcie gonitwy o Nagrodę Liry (Oaks) nie zaskoczyło nikogo zgromadzonego na torze w minioną, niezwykle upalną niedzielę.
W dystansie spokojne tempo dyktowała Ravie des Bournais, jednak osłabła jeszcze przed wyjściem na prostą. Zaraz po zakręcie próbowała zaatakować Mona Kerbili, która w Derby okazała się najlepsza spośród klaczy. Szybko jednak przy kanacie na prowadzenie wysunęła się faworyzowana, niepokonana w pięciu dotychczasowych startach, Furia i stopniowo zaczęła zwiększać przewagę nad przeciwniczkami. Za jej plecami pasjonujący finisz oddała Almenar, która jeszcze na początku prostej znajdowała się na końcu stawki. Szeroko poprowadzona przez córkę trenera Adama Wyrzyka - Joannę klacz powoli zmniejszała dystans do Furii, ale nie miała szans jej zagrozić. Córka ogiera Campanologist osiągnęła celownik z przewagą dwóch długości nad Almenar. Trzecie i czwarte miejsca zajęły klacze z Wrocławia - Opuncja i Tagra.

Furia trenowana jest przez córkę właścicieli klaczy i uznanych hodowców, Annę Zielińską. Dla pani Anny jest to pierwszy tak znaczący sukces w krótkiej, bo trwającej dopiero dwa lata, karierze trenerskiej.
Dla dżokeja Aleksandra Reznikova, dosiadającego zwycięskiej Furii, było to trzecie zwycięstwo tego dnia. Gonitwę wcześniej wygrał on Derby Arabskie na niepokonanej klaczy Shannon Queen.
Drugie miejsce Almenar jest pozytywnym akcentem dla polskiej hodowli, a także i dla samych Państwa Zielińskich - Andrzeja, Ryszarda, Joanny i Kamili, na których padokach we wczesnym okresie życia zdobywczyni drugiego miejsca przebywała wraz z matką.
Niestety, czas gonitwy - 2’33,5”(27,8-30,2-31,3-32,0-32,2) na torze lekko elastycznym (2,8) należy uznać za przeciętny.
Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu Furii, serdecznie gratulujemy!



Powrót do treści | Wróć do menu głównego