Kwinta
Kwinta
Zapraszam serdecznie wszystkich graczy do dyskusji o kwintach, podawania swoich typów i dzielenia się wiedzą oraz informacjami :-)
Kumulacja kwinty w sobotę, typujemy?
Moja kwinta na sobotę
I wersja droższa
G 3 - 1, 6 ,7
G 4 - 1
G 5 - 3, 6
G 6 - 1, 2, 4, 6
G 7 - 1,3,11
Koszt - 216 zł.
II wersja light
G 3 - 1, 6
G 4 - 1
G 5 - 3
G 6 - 2, 4, 6
G 7 - 1,3
Koszt - 36 zł.
I wersja droższa
G 3 - 1, 6 ,7
G 4 - 1
G 5 - 3, 6
G 6 - 1, 2, 4, 6
G 7 - 1,3,11
Koszt - 216 zł.
II wersja light
G 3 - 1, 6
G 4 - 1
G 5 - 3
G 6 - 2, 4, 6
G 7 - 1,3
Koszt - 36 zł.
Jutro kwinta jest znacznie trudniejsza , niż dzisiejsza.
Obliczyłam sobie na szybko, że żeby zwiększyć prawdopodobieństwo wygrania, trzeba by zagrać za 2300 zł., a i tak można wylecieć.
Aż się prosi by grać "spółdzielnią" w kilka osób, np.8 osób po 288 zł każdy, albo w 10 osób po 230 zł., albo w 5 osób po ok. 460 zł. Tylko czy taka gra zespołowa się zwróci?
I wersja, 8 graczy - kwinta, żeby się zwróciła, musiałaby być co najmniej 2300, a żeby gracze zarobili to ze 4600, choć każda wysokość kwinty powyżej 2300, to zysk.
II wersja - 10 graczy po 230 zł. Analogicznie, ale mniejszy zarobek jednostkowy.
III wersja - 5 graczy po 460, tak samo, z tym, że wylatując z kwinty, większe straty dla poszczególnych graczy (ale i większy zysk)
Założenia:
G 3 - 1, 6 (zakładając, że nie wpadnie fuks i nie rozłoży graczy, szerzej grających w innych gonitwach)
G 4 - 2,3,4,5 (Teoretycznie można by wstawić tylko 4 i 5, ale trochę strach grać bez syna Templewachtera, Novitora, który 2 razy wygrał na tym dystansie, z czego raz II gr. i wiadomo, ze Tempewachterki lubią "mokro". Ciężko też skreślić Damira, który biega nierówno). Dlatego proponuje 4 konie.
G 5 - tak zwana "gonitwa śmierci", wycofana została Biruna i z 9 arabów z czystym sumieniem wykreślić można chyba tylko Proximusa. Czyli osiem koni - 1,4,5,6,7,8,9,10.
G 6 - 3, 7, 8 ( i trzymać kciuki by 2, Suena nagle nie dostała skrzydeł na błotku)
G 7 - 1, 4, 5, 7
Koszt takiego monstrum kwintowego to: 2302 zł.
Jak już wspomniałam i przy tak szeroko zagranej kwinty można wylecieć - w gon. 3, końmi - Gandahara, Eufrazja, Sambuca), w gon.6 - Sueną, Donną czy Argento Vivo, a w ostatniej - Tebirettą, Ironią czy Jarmużem.
Ale nie da się grać ścianą w każdej gonitwie, bo taki koszt się raczej nie zwróci.
Teraz, jak to napisałam, to stwierdziłam, że jutro chyba nie zagram kwinty.
Grając cienko, na "nosa" czy licząc na szczęście, można trafić, ale to trochę jak gra w totolotka.
Cienka kwinta
G 3 - 1,6
G 4- 4,5
G 5 - 1, 4, 5, 7, 9
G 6 - 2, 3, 7
G 7 - 1, 4, 5
Cienka kwinta wcale mi nie wyszła taka cienka, bo 540 zł.
A jakie Wasze pomysły na kwintę?
Obliczyłam sobie na szybko, że żeby zwiększyć prawdopodobieństwo wygrania, trzeba by zagrać za 2300 zł., a i tak można wylecieć.
Aż się prosi by grać "spółdzielnią" w kilka osób, np.8 osób po 288 zł każdy, albo w 10 osób po 230 zł., albo w 5 osób po ok. 460 zł. Tylko czy taka gra zespołowa się zwróci?
I wersja, 8 graczy - kwinta, żeby się zwróciła, musiałaby być co najmniej 2300, a żeby gracze zarobili to ze 4600, choć każda wysokość kwinty powyżej 2300, to zysk.
II wersja - 10 graczy po 230 zł. Analogicznie, ale mniejszy zarobek jednostkowy.
III wersja - 5 graczy po 460, tak samo, z tym, że wylatując z kwinty, większe straty dla poszczególnych graczy (ale i większy zysk)
Założenia:
G 3 - 1, 6 (zakładając, że nie wpadnie fuks i nie rozłoży graczy, szerzej grających w innych gonitwach)
G 4 - 2,3,4,5 (Teoretycznie można by wstawić tylko 4 i 5, ale trochę strach grać bez syna Templewachtera, Novitora, który 2 razy wygrał na tym dystansie, z czego raz II gr. i wiadomo, ze Tempewachterki lubią "mokro". Ciężko też skreślić Damira, który biega nierówno). Dlatego proponuje 4 konie.
G 5 - tak zwana "gonitwa śmierci", wycofana została Biruna i z 9 arabów z czystym sumieniem wykreślić można chyba tylko Proximusa. Czyli osiem koni - 1,4,5,6,7,8,9,10.
G 6 - 3, 7, 8 ( i trzymać kciuki by 2, Suena nagle nie dostała skrzydeł na błotku)
G 7 - 1, 4, 5, 7
Koszt takiego monstrum kwintowego to: 2302 zł.
Jak już wspomniałam i przy tak szeroko zagranej kwinty można wylecieć - w gon. 3, końmi - Gandahara, Eufrazja, Sambuca), w gon.6 - Sueną, Donną czy Argento Vivo, a w ostatniej - Tebirettą, Ironią czy Jarmużem.
Ale nie da się grać ścianą w każdej gonitwie, bo taki koszt się raczej nie zwróci.
Teraz, jak to napisałam, to stwierdziłam, że jutro chyba nie zagram kwinty.
Grając cienko, na "nosa" czy licząc na szczęście, można trafić, ale to trochę jak gra w totolotka.
Cienka kwinta
G 3 - 1,6
G 4- 4,5
G 5 - 1, 4, 5, 7, 9
G 6 - 2, 3, 7
G 7 - 1, 4, 5
Cienka kwinta wcale mi nie wyszła taka cienka, bo 540 zł.
A jakie Wasze pomysły na kwintę?
