MODERATOR NIE JEST CENZOREM
-
Gość
-
Gość
-
Gość
Halooooo... Millenium ma w treningu około 40 koni. Jakby nie liczyć, to miesięcznie daje około 120 tys. zł, a doliczając pozostałe koszty, dotykamy 150 tys. I naprawdę żałujecie im jednej wygranej za 70 tys.? Takich gonitw wręcz nie powinni wygrywać mali właściciele?
Poza tym Millenium sp. z o.o. – jak sama nazwa wskazuje – to jednak lokalny podmiot. Kiedy wreszcie pozbędziecie się uprzedzeń wobec „obcych”? Wtedy, kiedy wbiją pierwszy szpadel na roboczym? Czy dopiero wtedy, gdy zaczną wyburzać wam stajnie?
A propos „obcych”. Rabantek pogonił Niemca, bo Niemiec zły, za mało pieniędzy i tym podobne. Sam zresztą pochwalił się tym w wywiadzie u Tadka. I jaki efekt? Po raz pierwszy od kilku lat Rulera i Wiosenna bez sponsora.
Głupio, panie Rabantek, prawda?
Poza tym Millenium sp. z o.o. – jak sama nazwa wskazuje – to jednak lokalny podmiot. Kiedy wreszcie pozbędziecie się uprzedzeń wobec „obcych”? Wtedy, kiedy wbiją pierwszy szpadel na roboczym? Czy dopiero wtedy, gdy zaczną wyburzać wam stajnie?
A propos „obcych”. Rabantek pogonił Niemca, bo Niemiec zły, za mało pieniędzy i tym podobne. Sam zresztą pochwalił się tym w wywiadzie u Tadka. I jaki efekt? Po raz pierwszy od kilku lat Rulera i Wiosenna bez sponsora.
Głupio, panie Rabantek, prawda?
-
Gość
-
Gość
Pochodzenie tych pieniędzy ze wschodu budzi co najmniej wątpliwości. Poza tym ci zagraniczni właściciele mają tu konie głównie dla pre treningu, bo w Polsce jest tanio. Dają tu konie by wytrenować je wstępnie, zrobić selekcję, najlepsze wysłać do biegania na Zachodzie, a słabe sprzedać. To nie jest dobry kierunek i zasady dla polskich wyścigów. Nic nam to konstruktywnego nie daje.
Powinniśmy dążyć do wzmocnienia pozycji polskich hodowców i właścicieli, stworzyć do tego program i warunki. Przyciągnąć na Służewiec bogatych naszych biznesmenów. Tylko teraz niewiele mamy im do zaoferowania. Za dużo siermięgi, oszustw, rządów od lat kliki zza muru i różnych patologii. Nikt z dużymi pieniędzmi w to nie wejdzie. Nie ma też prestiżu, splendoru, szczególnie w tym roku wyścigi w mediach prawie nie istnieją. Obecna sytuacja jest utopijna.
Powinniśmy dążyć do wzmocnienia pozycji polskich hodowców i właścicieli, stworzyć do tego program i warunki. Przyciągnąć na Służewiec bogatych naszych biznesmenów. Tylko teraz niewiele mamy im do zaoferowania. Za dużo siermięgi, oszustw, rządów od lat kliki zza muru i różnych patologii. Nikt z dużymi pieniędzmi w to nie wejdzie. Nie ma też prestiżu, splendoru, szczególnie w tym roku wyścigi w mediach prawie nie istnieją. Obecna sytuacja jest utopijna.
-
Gość
Zgoda. I przez wybujałe ego finansowe Rabantka rzeczony traci. Sponsora brak. Ale kto bogatemu zabroni. Propaganda sukcesu trwa. Dzisiaj. Tor chwali się WPS. Dlaczego nie chwali się Rulera i Wiosenną?Anonymous pisze:Nikt nie pogonił Westminster dlatego, że ma związki z Niemcami, tylko strony nie dogadały się co warunków finansów i świadczeń.
-
Gość
Masz na myśli Zielińskich, Rakietę i Goździalskiego? Polscy właściciele wysyłają konie za granicę z dokładnie tego samego powodu co zły ze wschodu.Anonymous pisze:Pochodzenie tych pieniędzy ze wschodu budzi co najmniej wątpliwości. Poza tym ci zagraniczni właściciele mają tu konie głównie dla pre treningu, bo w Polsce jest tanio. Dają tu konie by wytrenować je wstępnie, zrobić selekcję, najlepsze wysłać do biegania na Zachodzie, a słabe sprzedać. To nie jest dobry kierunek i zasady dla polskich wyścigów. Nic nam to konstruktywnego nie daje.
Powinniśmy dążyć do wzmocnienia pozycji polskich hodowców i właścicieli, stworzyć do tego program i warunki. Przyciągnąć na Służewiec bogatych naszych biznesmenów. Tylko teraz niewiele mamy im do zaoferowania. Za dużo siermięgi, oszustw, rządów od lat kliki zza muru i różnych patologii. Nikt z dużymi pieniędzmi w to nie wejdzie. Nie ma też prestiżu, splendoru, szczególnie w tym roku wyścigi w mediach prawie nie istnieją. Obecna sytuacja jest utopijna.
-
Gość
Trzeba mocno popracować, by pozyskać sponsorów na korzystnych warunkach. Ale produkt jest marny i coraz gorzej z nim mediach, a i tak nie było za dobrze, więc nie będzie to łatwe.
Nie wiem jakimi sukcesami miałby się chwalić tor z tak niskimi obrotami i frekwencją, przynoszący co roku straty liczone w dziesiątkach milionów, z upadającym zapleczem i trudnością, by na zapisach zebrać konie na 7 gonitw, mimo że w większości jest tylko po 7 koni.
W dniach nagród Strzegomia, Wiosennej i Rulera była w tym sezonie najniższa frekwencja i najniższe obroty. Bez imprez pozawyścigowych TS i PKWK nie są w stanie zainteresować ludzi wyścigami, poza Derby i WW, czyli samograjami. Co najgorsze, nic nie chcą robić, by ludzi zainteresować.
Nie wiem jakimi sukcesami miałby się chwalić tor z tak niskimi obrotami i frekwencją, przynoszący co roku straty liczone w dziesiątkach milionów, z upadającym zapleczem i trudnością, by na zapisach zebrać konie na 7 gonitw, mimo że w większości jest tylko po 7 koni.
W dniach nagród Strzegomia, Wiosennej i Rulera była w tym sezonie najniższa frekwencja i najniższe obroty. Bez imprez pozawyścigowych TS i PKWK nie są w stanie zainteresować ludzi wyścigami, poza Derby i WW, czyli samograjami. Co najgorsze, nic nie chcą robić, by ludzi zainteresować.
-
Gość
Totalizator ładuje kasę, żeby wyścigi nie upadły i odbiera je w formie kontraktów sponsorskich. Tych pieniędzy nie zobaczysz na oczy. To ich sprawa, że nie oddają dużych pakietów za ochłapy. Zatem pytam, co straciłeś?Anonymous pisze:Zgoda. I przez wybujałe ego finansowe Rabantka rzeczony traci. Sponsora brak. Ale kto bogatemu zabroni. Propaganda sukcesu trwa. Dzisiaj.
-
Gość
-
Gość
Te "ochłapy" to ile jest? Bo coś mi się wydaje, że jednostką "ochłapu" jest jeden milion. To teraz powiedz mi, czy Ty w budżecie firmy wolisz mieć kwotę milion i więcej, czy wolisz jej nie mieć? Jestem zaskoczony tym co piszesz.Anonymous pisze:Totalizator ładuje kasę, żeby wyścigi nie upadły i odbiera je w formie kontraktów sponsorskich. Tych pieniędzy nie zobaczysz na oczy. To ich sprawa, że nie oddają dużych pakietów za ochłapy. Zatem pytam, co straciłeś?Anonymous pisze:Zgoda. I przez wybujałe ego finansowe Rabantka rzeczony traci. Sponsora brak. Ale kto bogatemu zabroni. Propaganda sukcesu trwa. Dzisiaj.
-
Gość
W dniu Rulera obroty to około 200 tys. złotych. To oczywiście na waciki, ale ja nie o tym. Napisałeś, że pula była najniższa. Do jakiej puli porównujesz?Anonymous pisze:Trzeba mocno popracować, by pozyskać sponsorów na korzystnych warunkach. Ale produkt jest marny i coraz gorzej z nim mediach, a i tak nie było za dobrze, więc nie będzie to łatwe.
Nie wiem jakimi sukcesami miałby się chwalić tor z tak niskimi obrotami i frekwencją, przynoszący co roku straty liczone w dziesiątkach milionów, z upadającym zapleczem i trudnością, by na zapisach zebrać konie na 7 gonitw, mimo że w większości jest tylko po 7 koni.
W dniach nagród Strzegomia, Wiosennej i Rulera była w tym sezonie najniższa frekwencja i najniższe obroty. Bez imprez pozawyścigowych TS i PKWK nie są w stanie zainteresować ludzi wyścigami, poza Derby i WW, czyli samograjami. Co najgorsze, nic nie chcą robić, by ludzi zainteresować.
-
Gość
Skad pomysl, że to milion? Moze dwa? A może pięć? A może jednak dawali frytki? Z wywiadu Porębskiego wynika, że oferowali grosze, a oczekiwali kokosów. Totalizator twierdzi, że na sponsorach zarobił więcej już pierwszego dnia niz to co oferował Wesminster.Anonymous pisze:Te "ochłapy" to ile jest? Bo coś mi się wydaje, że jednostką "ochłapu" jest jeden milion. To teraz powiedz mi, czy Ty w budżecie firmy wolisz mieć kwotę milion i więcej, czy wolisz jej nie mieć? Jestem zaskoczony tym co piszesz.Anonymous pisze:Totalizator ładuje kasę, żeby wyścigi nie upadły i odbiera je w formie kontraktów sponsorskich. Tych pieniędzy nie zobaczysz na oczy. To ich sprawa, że nie oddają dużych pakietów za ochłapy. Zatem pytam, co straciłeś?