Na "wschodzie" to znaczy gdzie (konkretnie), bo wschodu jest od groma (po Kamczatkę i Władywostok)? Jesteś tego pewna? Wprawdzie do 1 kwietnia jeszcze trochę, ale może to jakiś Prima Aprilis czy cóś?
Kurczę, to może - idąc tą drogą /plotki/ - i Intens żyje i kryje klacze gdzieś - dajmy na to (dla odmiany) na południu (np. w Katarze)? Jak wiemy, Katarczycy ściągają do siebie - ze świata - co tylko ma jakąś wartość, a do tego się rusza i na drzewo nie ucieka, więc może i po niego sięgnęli...? Kioto poszukaj jeszcze, może jak rusz i jego znajdziesz wśród żywych (jak szaleć, to szaleć)... A tak na poważnie, to dobrze, że Patronus jednak żyje, a bardzo źle, że takie ploty chodzą i "człowieków" wprowadzają w błąd (a do tego wcurwiają niepotrzebnie)...
