Reproduktory xx 2017
Zaiste, nie ten poziom dlatego kończę dyskusję z tobą (tu wszyscy jesteśmy na ty /w nicku/, więc oburzenie z tego powodu jest tyleż śmieszne, co żałosne). Oczywiście rozumiem, że w odniesieniu do mnie możesz mieć tylko kompleksy, natomiast nie godzę się na to, byś je miał leczyć moim kosztem (tzn. wycierając sobie mną gębę)... I jeszcze jedno: jesteś jednym z ostatnich, który może o czymś lub o kimś przesądzać - zapamiętaj to sobie
Ten znowu swoje (w kółko jedno i to samo) - Boże co za prymityw ! Człeczku zmień wreszcie płytę, bo się powtarzasz. Nie wiem czegoś się nawąchał i nie chcę wiedzieć, ale ewidentnie masz omamy. Niech do ciebie wreszcie dotrze, że jest to kącik o reproduktorach, a nie terapeutyczny, byśmy mieli leczyć tu twoje fobie, paranoje i kompleksy. Masz problem z sobą, to się chłopie udaj do najbliższego psychiatry - może ci jakoś pomoże (choć szanse są niewielkie - z tego, co widzę)... Tak czy owak już raz przestań smędzić, bo ewidentnie nie masz nic mądrego do powiedzenia
Dlaczego niestety ? Półkrew bardzo często jest ratunkiem dla ogierów pełnej krwi na zaistnienie w hodowli w ogóle . Kto broni Ci go użyć na pełną krew???Kioto pisze:Z tego co słyszałam, to San Moritz kryje w półkrwi.
Niestety.
Co do jakości potomstwa po San Moritz, to widziałam 4 bajtle bardzo obiecujące, szczególnie udany był ogierek od półsiostry El Bonillo ogiera uznanego w Polsce i za granicą , mającego karierę w WKKW.
Dlaczego "niestety"?
Poważnie pytasz?
Dlatego, że szkoda kiedy koń trójkoronowany, najlepszy przychówek Roulette, koń, który w wieku 3 lat w Polsce nie przegrał wyścigu był używany w hodowli półkrwi.
Szkoda, że takiemu ogierowi nie daje się szansy, nie dostaje więcej klaczy by zostać sprawdzonym szerzej, a kryje się ogierami często chorymi, bez kariery lub ze słabą.
Dlatego szkoda.
Natomiast dobry biznes, jaki kręci się w hodowli i sprzedaży półkrewek i WKKW jest poza moimi zainteresowaniami, dlatego mi szkoda.
Poważnie pytasz?
Dlatego, że szkoda kiedy koń trójkoronowany, najlepszy przychówek Roulette, koń, który w wieku 3 lat w Polsce nie przegrał wyścigu był używany w hodowli półkrwi.
Szkoda, że takiemu ogierowi nie daje się szansy, nie dostaje więcej klaczy by zostać sprawdzonym szerzej, a kryje się ogierami często chorymi, bez kariery lub ze słabą.
Dlatego szkoda.
Natomiast dobry biznes, jaki kręci się w hodowli i sprzedaży półkrewek i WKKW jest poza moimi zainteresowaniami, dlatego mi szkoda.


