Ojciec Mateusz milczy. Może zaproponowany temat za trudny? Zmieniłem więc jego tytuł z wcześniejszego "Jakie Partynice?" na "Co się dzieje z Partynicami". A dzieje się tam coś niedobrego, sądząc po nowej i beznadziejnej firmowej stronie Partynic. Ojcze Mateuszu: czekamy!