Stan hodowli faktycznie jest opłakany, a sformułowanie "miła lektura" dotyczyła bardziej zaciekawienia Kostora i jego oczekiwanie na nią.
Ze dwa lata temu pisałam coś na ten temat na naszej stronie.
http://tower-racing.pl/czy_ilosc_rowna_sie_jakosc.html
Niestety, jest jeszcze gorzej.
Jape już nie żyje, Safety Wire i chyba Clowford wróciły do swoich właścicieli, a Two Twenty Two i Royal Court już swoje lata mają.
Calming Influence i Camill w 2016 roku również nie stanowią w Polsce, a Fast And Furious, niestety nie żyje.
Większość ogierów stosunkowo nowych w Polsce jak October, Arithmancer, Indy Champ, Needham's Fort czy Silver Whisle są niesprawdzone, dopiero zaczęły.
Na razie bez rewelacji.
Na jednego ogiera przypada po ok. 3 klacze, a niektóre ogiery i tyle nie dostają.
Stado matek maleje, prywatni hodowcy i stadniny kryją według swoich możliwości, stąd tyle pustych miejsc w tabeli.
Najważnejsze próby dzielności dla folblutów w sporej mierze wygrywają importy, często kupowane za małe pieniądze za granicą (mniejsze, niż koszt utrzymania matki, źrebaka, doprowadzenia go do treningu, koszt samego treningu itd). To również działa demotywująco na rodzimych hodowców. Smutna rzeczywistość.
Interwencja panstwa i dofinansowanie rodzimej hodowli, zakup czy dzierżawa sprawdzonych reproduktorów, wydaje się niezbędna, ale osobiscie czarno to widzę.