Kastor,
a jak oceniasz realizm tego filmu, Wielkiej Warszawskiej?
Czy przedstawia rzeczywistość, która mogła się tutaj zdarzyć?
Czy wtedy w 1991r. wyścigi na Służewcu były patowyścigami? L
"Wielka Warszawska" jak polskie " Żądło"
Właśnie: brak pamięci historycznej.
Wszystko wtedy było możliwe? Tylko wirtualnie, i tylko w tym filmie Ignaciuka!
W rzeczywistości nic takiego (jak na tym filmie) nie mogło się zdarzyć i nigdy się nie zdarzyło, tutaj na Służewcu w Warszawie i też nigdzie indziej.
Wyścigi zostały w tym filmie pokazane jak jakaś patologia, jedno wielkie gówno.
Ówcześni mafiosi i owszem przychodzili tutaj w owym czasie na wyścigi na Służewcu, lubili tu bywać, ale interesy robili gdzie indziej.
Faktem jest, że w owym czasie gonitwy były ustawione, ale - na miłość boską - nie w ten sposób, jak na tym filmie. L.
Wszystko wtedy było możliwe? Tylko wirtualnie, i tylko w tym filmie Ignaciuka!
W rzeczywistości nic takiego (jak na tym filmie) nie mogło się zdarzyć i nigdy się nie zdarzyło, tutaj na Służewcu w Warszawie i też nigdzie indziej.
Wyścigi zostały w tym filmie pokazane jak jakaś patologia, jedno wielkie gówno.
Ówcześni mafiosi i owszem przychodzili tutaj w owym czasie na wyścigi na Służewcu, lubili tu bywać, ale interesy robili gdzie indziej.
Faktem jest, że w owym czasie gonitwy były ustawione, ale - na miłość boską - nie w ten sposób, jak na tym filmie. L.
-
Gość
